poniedziałek, 5 grudnia 2016

Szaro, buro, ale nie ponuro


W niedzielę rano już na przystanku pojawił się problem, czy dotrzemy na miejsce startu naszej zimowej wycieczki w Michniowie. Przejazd kolejowy w Berezowie został wyłączony z użytkowania, bo prowadzone są prace remontowe. Istniało prawdopodobieństwo, że Michniów został poza trasą busa, na który czekaliśmy. Na szczęście kierowca jechał tak, że objazd nie przedłużył nadmiernie czasu podróży i do Michniowa dotarliśmy tylko z około 15 minutowym opóźnieniem. 

Bodzentyn znika, a co z Michniowem? 

niedziela, 4 grudnia 2016

O chrzcie Mieszka I przed Bożym Narodzeniem

Dopiero początek grudnia, a już w Muzeum Pamiątek Regionalnych w Jagodnem bożonarodzeniowa atmosfera. W środku sali ustawiono kilka żywych  sosnowych, pięknie ozdobionych choinek. Na kolorowych sznureczkach zawieszono czerwone jabłka, rumiane ciasteczka, suszone owoce, koronkowe cudeńka. Pod sufitem kołyszą się niezwykłe ozdoby – ludowe pająki.



piątek, 2 grudnia 2016

Tuż za miastem

Pogoda ostatnio nie sprzyja wędrowaniu, więc zapragnęłam powrotu do lata i chcę pokazać miejsca bliskie, a rzadko odwiedzane. Bo za blisko.
Mamy w pobliżu Skarżyska torfowisko Babica. Dotarcie tam to nawet nie wycieczka, a niedługi spacer. Można wystartować z Grzybowej Góry, żeby sobie pochodzić dla nabrania rozpędu. Ale nie jest to nic szczególnego, a i sama trasa zwyczajna – ot, trochę pól, trochę lasu. Dodatkową, choć wątpliwą, atrakcją jest przejście w pobliżu miejskiego wysypiska śmieci, na szczęście bez dodatkowych wrażeń węchowych.
Tak sobie krążymy, krążymy i wreszcie wchodzimy na teren torfowiska – i tu nadal nic nadzwyczajnego. Ale nie dajmy się zwieść pozorom.


środa, 30 listopada 2016

Jak budować zamek, to porządnie

Jakoś tak na początku 14. wieku wielmożny Jakub (a może jednak Krzesław – uczeni nie są co do tego zgodni) z rodu Odrowążów wzniósł zamek w Podgrodziu, które obecnie nosi nazwę Rembów. Sam zamek nazywał się Szumsko, czyli mamy lekki bałagan nazewniczy. 
Podczas budowy coś jednak nie poszło jak należy – góra, na której budowano, okazała się nie litą skałą, a lessowym wzgórzem. A i budulec na zamek czerpano w okolicy, kamień nie najlepszy się okazał. Nie miał więc szans ten zamek, żeby się utrzymać. Kolejni właściciele – Kurozwęccy zabrali manatki, spakowali cały cenny dobytek i opuścili zamek. Od piętnastego wieku zaczęła się rozbiórka. Podobno okoliczni chłopi sporo budulca na chałupy z zamku zyskali. A taki ładny zamek był…

tak podobno mógł wyglądać zamek Szumsko w Rębowie (źródło obrazka w opisie pod nim) 

poniedziałek, 28 listopada 2016

Czerwony szlak plus deszcz

Tak wyglądała niedzielna wycieczka kolegów. Trzech ich poszło. Na szczęścia tylu też wróciło, czyli szlak niestraszny.
Koledzy maszerowali z Wąchocka szlakiem, który niedawno zaskoczył nas swoim nowym przebiegiem.

nowe znakowanie 😊

niedziela, 27 listopada 2016

Trzy sakralne ciekawostki z okolic Rakowa

Na początek zaglądamy do Dębna, które jako miasto było o 2 lata młodsze od Rakowa, lokowane przez tego samego właściciela –  Jana Sienieńskiego nigdy chyba jednak miastem nie zostało. Wieś to niewielka. Z miejskości ostał się jeno rynek rozległy, kwadratowy. 
I na tym to rynku stoi sobie osiemnastowieczna kapliczka z figurą świętej Tekli. 

kaplica św. Tekli na rynku w Dębnie 

piątek, 25 listopada 2016

Czyżby pech nas opuścił?



Kilka środowych wycieczek przepadło z powodu deszczowej pogody, ale wreszcie pech przestał nas prześladować i tym razem mieliśmy pogodę wymarzoną.