Na szczęście minęły już wieki od czasów, kiedy ten zamek - własność biskupów krakowskich - służył jako więzienie dla niepokornych (zwłaszcza duchownych). Szczególnie złą sławą „cieszyły” się lochy wieży zamkowej. Dla nas wieża była punktem orientacyjnym w powolnej wędrówce ku szczytowi Góry Zamkowej (362 m n.p.m.) z położonych u jej stóp Babic, wsi w powiecie chrzanowskim.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Małogoszcz i okolice. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Małogoszcz i okolice. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 7 czerwca 2026
poniedziałek, 23 września 2024
Historyczno-geologiczny spacer w okolicach Małogoszcza
Zanim o nim opowiem, wyjaśniam – nazwa Małogoszcz jest
rodzaju męskiego i takich form tej nazwy możecie się spodziewać w relacji.
rynek w Małogoszczu
środa, 18 września 2024
Bolmin – wycieczka z misją
Misją zajmiemy się na zakończenie wyprawy. Najpierw zwykła
turystyczna rutyna.
Skoro Bolmin, to start z parkingu przy kościele pod
wezwaniem Narodzenia NMP.
środa, 11 maja 2022
Powrót na Czubatkę
Byliśmy tam ostatnio 6 lat temu (tu link). Dostaliśmy mocno
w kość – podrapani, umęczeni i wkurzeni zeszliśmy z ulgą z tej góry w kierunku
Bolmina. Ale Czubatka została na miejscu i co jakiś czas wyłaniała się na
horyzoncie jakby zapraszająco.
piątek, 3 września 2021
Grząby Bolmińskie
Takie one zapomniane, niepozorne, rzadko się je odwiedza,
ale czasem wypada zajrzeć.
Nasze lasso na Grząby zarzucamy w pobliżu późnorenesansowego
kościoła pod wezwaniem Narodzenia NMP. Kościół zamknięty, co nas nie dziwi o
wczesnej porannej godzinie. Z parkingu mamy widok na Grząby.
środa, 4 sierpnia 2021
Do tych pól malowanych zbożem rozmaitem*
Tym razem kolega Ed wybrał Pola Gorgolewskie. Zdążyliśmy na
moment, kiedy zboża jeszcze malują pola, choć w niektórych miejscach już po żniwach.
Skąd nazwa pól? Analiza mapy podpowiada, że zapewne od
wzgórza (a może góry?) o nazwie Gorgolowa – 300 m n.p.m.
Część pól rozciąga się w dole malowniczej niecki,
część wdrapuje się na jej zbocza.
piątek, 4 grudnia 2020
Kozłów – wieś sołecka całkiem ciekawa
Kiedy
kolega Ed poprosił mnie o przesłanie mu mapki okolic Kozłowa, zastanowiłam się,
po cóż on się tam wybiera.
środa, 31 sierpnia 2016
Wokół dworu w Lasochowie
Tak bym
krótko określiła zwiedzanie zespołu dworsko-parkowego w Lasochowie. A, przyznam
szczerze, wielce to interesujący i wart obejrzenia zespół. W dodatku z bogatą i
ciekawą historią, którą właściciele chętnie opowiadają.
pierwotny wygląd dworu w Lasochowie
wtorek, 30 sierpnia 2016
Odkrywamy świętokrzyskie tropy literackie
Nie te
oczywiste – Oblęgorek, Nagłowice czy Ciekoty. Mniej znane. Niektóre były już
sygnalizowane na blogu, a teraz je rozwinę.
Najstarszy
trop znajdujemy w Oksie.
Oksa
powstała jako miasto. Założył je w roku 1554 nikt inny tylko sam Mikołaj Rej
herbu Oksza (Oksa). I wszystko jasne. I związek z literaturą i pochodzenie
nazwy.
herb Oksza umieszczony na frontonie dawnego zboru kalwińskiego w Oksie
czwartek, 7 kwietnia 2016
Czubatka uczy pokory
W
dodatku ta nauka nie przebiega łagodnie. Nauczycielka nie ma za grosz
pobłażliwości dla uczniów.
Nawet
kolega Ed musiał się poddać. Nie wierzycie? Łatwo się przekonacie po
przeczytaniu opisu wycieczki, która została optymistycznie zaplanowana na 23
kilometry i miała trwać 6 godzin – ot, spacerek taki.
A
jak było?
No,
cudownie! Start w Wesołej. Ciepło, lekkie słońce, widoki na meandry Łośnej (Wiernej Rzeki).
Marsz w tempie prawie ostrym, ale bez większego wysiłku. A las jaki ciekawy –
jak dla mnie radosny, co i rusz napotykamy „tańczące” sosny.
Wesoła - meandry Wiernej Rzeki
poniedziałek, 4 kwietnia 2016
Wybraliśmy się pod Małogoszcz
To
dla nas spore wyzwanie logistyczne – podróż busem z przesiadkami trwa w jedną
stronę około dwóch godzin. I zostawia za mało czasu na samą wycieczkę pieszą. Ale
od czego są samochody osobowe? Tym razem nasi kierowcy podrzucili nas do
Małogoszcza i z powrotem. I podróż się skróciła – powrotna to moim zdaniem z 10
minut trwała, bo usnęłam na początku i zostałam wyrwana z objęć Morfeusza
niedaleko domu.
Trasa
piesza nie była długa – 19,1 kilometra, ale obfitowała w ciekawostki. Niektóre
z zapowiadanych przez mapę okazały się już niedostępne, jak zespół dworski z
przełomu 18 i 19 wieku w Mieronicach. Park pozostał, ale wejść się nie da. Ale
za to, jakąż przemiła rozmowę odbyliśmy z mieszkającym po sąsiedzku
właścicielem pięknego wilczura!
na szlaku niebieskim z Małogoszcza do Żarczyc
poniedziałek, 20 lipca 2015
Wycieczka zastępcza
Zamierzaliśmy
jechać nad zalew w Borkach. Miało być upalnie i miło. Las, woda, lato.
Taki
był plan.
Teraz
realia.
Nie było czym wyjechać z Kielc w kierunku Daleszyc. Informacje w Internecie nie
odpowiadały rzeczywistości. Pół godziny miotaliśmy się po mieście w
poszukiwaniu jeśli już nie busa, to przynajmniej informacji o nim. Bez efektu.
I
nagle zaświtało nam światełko w tunelu – podjechał bus w kierunku Małogoszcza. Wsiedliśmy,
bo drugi był do Skarżyska. Głupio tak wracać z samego rana do domu.
Dojechaliśmy
do Wiernej Rzeki i ruszyli w kierunku lasu, gdzie znajduje się rezerwat
Milechowy. Upał już się zaczynał, ale las dał wytchnienie, a potem zapewnił
całą masę atrakcji w postaci wspinaczki na Górę Milechowską i schodzenia po
śliskim podłożu do jaskini Piekło, a potem do ścieżki na dole wąwozu, w którego
ścianie znajduje się jaskinia – pomnik przyrody. Utytłaliśmy się jak nieboskie
stworzenia, ale mieliśmy sporo radości – zwłaszcza ci, którzy dzielnie zajrzeli
do wnętrza jaskini.
wejście do jaskini Piekło Milechowskie
poniedziałek, 15 czerwca 2015
Wycieczka na Gorgolewskie Pola
Są
takie miejsca, które się polubi i od czasu do czasu do nich
powraca. Takim ulubionym miejscem są Gorgolewskie Pola. Najczęściej
docieramy do nich z miejscowości Brzegi przy trasie Kielce –
Jędrzejów.
Na skrzyżowaniu dróg pojawił się niedawno drogowskaz
z informacją o istniejących w pobliskich Żernikach krzyżach
pokutnych. Na wszelkie tego typu nowinki jesteśmy otwarci i decyzja
o ich odwiedzeniu nie podlegała dyskusji. Dla fotografujących jest
tam niedogodność, bo krzyże znajdują się za płotem przydomowego ogródka,
ale może i dobrze, bo są niedostępne dla ewentualnych wandali.
Czasu nie było za wiele, żeby dociekać, czy to miejsce zbrodni i
któż był owym mordercą.
Żerniki - pokutne krzyże
Subskrybuj:
Posty (Atom)








