Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Puszcza Kozienicka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Puszcza Kozienicka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 sierpnia 2025

W rezerwacie Krępiec

Start i meta naszej wycieczki do rezerwatu znajdują się na stacji kolejowej w Garbatce-Letnisku. Ta stacyjka odegrała wielką rolę w rozwoju Garbatki, która pod koniec XIX wieku nie była letniskiem. Połączenie jej ze światem dzięki budowie linii kolejowej Iwanogrodzko-Dąbrowskiej (w tym roku obchodzimy jubileusz 140 lat od jej uruchomienia) umożliwiło zainteresowanie klimatycznymi walorami miejscowości, jej rozwój jako letniska, ba nawet czegoś w rodzaju uzdrowiska.
 
stacyjka w Garbatce-Letnisku od roku 1919 wita przybyłych

piątek, 6 września 2024

Jedlnia – w lesie i nad wodą

Startujemy na stacji kolejowej w Jedlni Kościelnej. Dalsza wędrówka, jak przewiduję, odbędzie się bez problemów, bo prowadzi nas szlak zielony. To się jeszcze okaże.
Początek szlaku niezbyt pociągający – ot, skromny las, droga chyba niegdyś asfaltowa. Ciepło. Nic szczególnego.
 
początek wędrówki

poniedziałek, 2 października 2023

W rezerwatach Zagożdżon i Ponty

Wybraliśmy się tam w pochmurną jesienną niedzielę. Już na starcie nastąpiło lekkie zamieszanie, bo ścieżka, która według mapy miała zaprowadzić nas do rosnącego w pierwszym rezerwacie dębu Zygmunt August okazała się mokra i tak zarośnięta, że właściwie nie do przebrnięcia. Na szczęście próba wycofania się z niej doprowadziła nas do przyjemnego dębu, który został nazwany Dębem Stulecia Niepodległości.
 
oto ów dąb

czwartek, 9 czerwca 2022

W rezerwacie Źródło Królewskie

Od razu wyjaśniam – wiem, gdzie byliśmy, ale nie jestem pewna, jak się to miejsce nazywa. W tytule wybrałam nazwę, która występuje na mapie. Spotkałam i inne – z odwróceniem kolejności wyrazów w nazwie lub z użyciem liczby mnogiej. Jest bałagan, nie mnie to prostować. 
 
w rezerwacie
 

sobota, 9 lipca 2016

Opowieść o królu i wsi w Puszczy Kozienickiej

Szanowni państwo pozwolą – oto Król Polski, Wielki Książę Litewski – Władysław Jagiełło. Jego wysokość zatrzymał się na niewielkim pagórku i wskazuje to, co ważne i godne szacunku.

pomnik króla Władysława Jagiełły w stroju koronacyjnym (autorem rzeźby jest Andrzej Pasoń)

poniedziałek, 13 czerwca 2016

Skutki podróży pociągiem pośpiesznym, czyli wyprawa z Pionek do Zwolenia

Tego jeszcze nie było! No, żeby tak ni z tego ni z owego jechać na wycieczkę pośpiesznym. Luksus prawdziwy – szybko i wygodnie. I nawet nie tak drogo, jak się początkowo wydawało.

narada taktyczna w pociągu

środa, 8 czerwca 2016

Z Kozienic do Pionek w pełnym słońcu

Wyprawa niełatwa, ale warta trudu.

Zaczęliśmy od zwiedzania Kozienic. Dla mnie – bomba! Zaskoczyło mnie bogactwo historii miasta, jego zabytków. Miasto lokowane w XIV wieku, no to i warto zajrzeć w głąb jego historii, poszukać jej śladów w teraźniejszości. 

 rzeźbiony jeleń z herbu Kozienic 

poniedziałek, 22 czerwca 2015

Pierwszy dzień lata w Puszczy Kozienickiej

Kolejny raz wybraliśmy się do puszczy. Tym razem wędrowaliśmy z Pionek do Pionek, co dało 20,8 kilometra. Naszym celem znów był rezerwat Źródło Królewskie, ale poza tym wszystkie fragmenty trasy były dla nas nowe.
Maszerowaliśmy do źródła czarnym szlakiem rowerowym – i znów bardzo ładna leśna droga. To już się robi podejrzane – dlaczego te wszystkie drogi takie tam porządne? 

idziemy szlakiem rowerowym, ale te ślady kół to chyba raczej nie rower zostawił 

poniedziałek, 8 czerwca 2015

Puszcza Kozienicka wciąga

I to nawet w upał. Po wycieczce w poprzednią niedzielę mieliśmy niedosyt wrażeń i dlatego kolega Ed zaproponował kolejną wyprawę w te strony.
Tym razem pojechaliśmy do Żytkowic za Pionkami i ruszyliśmy czarnym szlakiem, który prowadził nas po puszczy i jej historycznych miejscach.
Najpierw napotkaliśmy Mauzoleum Legionistów 1 Brygady. Jest to cmentarz, na którym pochowano żołnierzy Legionów poległych w 1914 roku w walkach pod Anielinem, Laskami, Płachtami, Trupieniem, Suskowolą i Żytkowicami. Cmentarz i umieszczony w jego centrum pomnik pochodzą z roku 1933. Spoczywa tu 100 bezimiennych legionistów i 51 tych, których nazwiska udało się zidentyfikować i zapisano je na tablicach obelisku. Prochy przeniesiono z prowizorycznych wojennych grobów.

pomnik w centrum cmentarza w Żytkowicach

wtorek, 2 czerwca 2015

Nasze pierwsze nieśmiałe spotkanie z Puszczą Kozienicką

Planowaliśmy to spotkanie od dawna, bardzo chcieliśmy, żeby było udane i dlatego czkaliśmy na ładną wiosenną niedzielę. A tego ostatnio brakowało.  
I wreszcie ostania niedziela maja okazała się tym wymarzonym dniem…  
Pojechaliśmy pociągiem. Z przesiadką w Radomiu. I to dopiero są emocje! Na przesiadkę mamy 3 minuty, a pociąg stoi na stacji w Rożkach 10 minut. Normalny turysta psioczy, denerwuje się, a kolejarz wie – pociągi są skomunikowane. Pociąg, na który się przesiadamy spokojnie stoi na peronie i czeka specjalnie na nas! Pasażerowie w nim odchodzą od zmysłów, ale skomunikowanie – rzecz święta. W jedną niedzielę spotkaliśmy 3 takie skomunikowane pociągi.
Dzięki uprzejmości kolei dotarliśmy z lekkim opóźnieniem do Jedlni Letnisko, z której zaczęliśmy naszą puszczańską przygodę. Na początku było bardzo elegancko i cywilizowanie. Ta Jedlnia to dla mnie miasto żywcem przeniesione z Czechowa. Tak sobie wyobrażam dacze, w których spędza się urocze letnie miesiące. Śliczne ogródki ogrodzone płotami, cisza i spokój, wąskie uliczki, stare drewniane domy. No, może bądźmy szczerzy – nie wszystkie drewniane i nie wszystkie stare (i to by było tyle Czechowa). Ale nastrój jest.

dzwonnica kościoła św. Józefa w Jedlni Letnisko