sobota, 30 czerwca 2018

W Małych Pieninach

To właściwie miała być pierwsza wycieczka pienińska, bo na trasie najładniej widać Pieniny i okolice. Zdecydowałam jednak inaczej, bo kolegom bardzo zależało na zdobyciu najpopularniejszych szczytów Pienin Właściwych, odłożyłam więc Pieniny widokowe na drugi dzień. 

Zosia uchwyciła kwintesencję Małych Pienin

piątek, 29 czerwca 2018

Ja zawsze wolę Wąwóz Homole

Tak przekonywała mamę dziewczynka, która jechała dawno temu autobusem przez Kraków. Zapamiętałam tę opinię, bo i ja lubię ów wąwóz.
No to zapraszam na spacer do niego.
Rozsądny turysta wybiera się tam w godzinach porannych, kiedy jeszcze tłumy miłośników wąwozu nie zdążyły tam dotrzeć. My byliśmy u wejścia około ósmej. 

startujemy przy kapliczce  

czwartek, 28 czerwca 2018

Mój prezent urodzinowy

Jaki jest najlepszy prezent na okrągłe urodziny kobiety? Niektórym się wydaje, że najlepiej pominąć ten fakt milczeniem. Błąd!
Najlepsze są „prawdziwe złoto, diamenty, perły, bardzo niewiele sztucznej biżuterii*” i kwiaty, rzecz jasna. A wszystko odpowiednio podane, z elegancją, w miłym towarzystwie. 

storczyk plamisty

niedziela, 24 czerwca 2018

W kamienicy na Floriańskiej


...urodził się mały chłopczyk. Pewnie nie pierwszy i nie ostatni. 
Ten był dziewiątym dzieckiem swoich rodziców – Franciszka i Joanny Matejków. Otrzymał imiona Jan Alojzy. Oficjalną datą jego urodzin jest 24 czerwca roku 1838, ale sam podobno świętował urodziny 30 czerwca.  

 tablica przy wejściu do kamienicy

niedziela, 17 czerwca 2018

Leśne migawki


Szczerze przyznam – nie chciało mi się planować trasy na niedzielę. Potrzebne mi było coś lekkiego, łatwego i blisko domu. Kolega Ed podpowiedział mi trasę z Mroczkowa, która teoretycznie spełniała powyższe warunki. W praktyce zawsze jednak coś wyjdzie inaczej niż w teorii.
Trasa jest znana i często powtarzana. Do tego stopnia nudna, że nawet nam się fotografować nie chce. Bo i co? 

 obowiązkowe zdjęcie chałupy w Kapturowie

czwartek, 14 czerwca 2018

Pokażę panu widok z tarasu na rzekę zanim podadzą obiad*

Zanim ta sytuacja mi się w ogóle mogła przypomnieć trzeba było wysiąść z pociągu na stacji, na której pewnej wojennej nocy wysiedli Witold i Fryderyk. My wysiedliśmy rankiem. Nie czekał na nas woźnica, więc ćmielowską stacyjkę opuściliśmy pieszo. Literaccy bohaterowie udali się na południe – w kierunku Brzóstowej, my na północ – od razu w kierunku gościnnego dworu Amelii w Rudzie. 

przydrożna kapliczka w Ćmielowie 

niedziela, 10 czerwca 2018

Janek wybił się na samodzielność


Kolega Ed stopniowo przyucza nas do prowadzenia wycieczek. Mnie już wypuścił na szerokie wody i jakoś sobie radzę, a teraz Janek przygotował trasę, zabrał mapkę i poprowadził grupę na samodzielną wyprawę.

na starcie 

czwartek, 7 czerwca 2018

Teraz arboretum

Ostatnio na blogu pojawił się wpis o ogrodzie zoologicznym, potem wybrałam się do efektownego ogrodu w Młodzawach. I wreszcie nadszedł czas wizyty w arboretum.
Znajduje się ono w Puszczy Iłżeckiej, a dokładniej w Nadleśnictwie Marcule. Jest częścią Centrum Edukacji Przyrodniczej im. ks. bp. Jana Chrapka. Można tu dojechać wąskotorówką z Iłży, autem, rowerem czy autokarem (podczas naszego pobytu były chyba za trzy albo cztery wycieczki autokarowe). Można też dotrzeć pieszo. 

 jak widać Centrum Edukacji Przyrodniczej działa od roku 2006

piątek, 1 czerwca 2018

To jest moje, bo ja to robię i pilnuję, ale to jest wszystkich ludzi*

Tak mówił o swoich pracach ich twórca. Opowiem wam o nim.
Nazywali go "Bernasiem". Ale dumny był z imienia, które otrzymał na Chrzcie Świętym – Jan. 

portret autorstwa p. B. Głowali z Piekoszowskiego GOK