Uprzedzam, zajmuję stanowisko motorniczego. Albo
motorniczej, co kto woli.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cieszyn i okolice. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cieszyn i okolice. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 14 września 2025
wtorek, 5 sierpnia 2025
Na szlaku spacerowym „Jasieniowa” w Goleszowie
Podczas wyjazdów turystycznych naszej grupy obowiązuje
zasada dnia wypoczynkowego w środku pobytu. Cóż może być lepszego na taki dzień
wypoczynkowy niż spacer? Dlatego też wybraliśmy się do Goleszowa.
sobota, 2 sierpnia 2025
Marzyła mi się trasa z widokami
Taką sobie wypatrzyłam na mapie (oczywiście mapy.cz). Start
we wsi Hrádek (dojazd pociągiem
z Czeskiego Cieszyna, niedrogo). Meta w innej wsi z przystankiem kolejowym – Návsí. I mapa obiecuje sporo
możliwości spotkania z widokami. Na jedno nie zwróciłam uwagi – jeśli mają być
porządne widoki, musi być też porządnie pod gorę. Tak było, ale do wytrzymania.
wtorek, 29 lipca 2025
Na niebieskim szlaku z Dobrej do…
No właśnie – dokąd? To się okaże. Kolega Ed planował
dojechać do Dobrej pociągiem z Czeskiego Cieszyna, dotrzeć wspomnianym szlakiem
do stacyjki Pržno, stąd dojechać do Frydka-Mistka i
wreszcie w tym roku obejrzeć starówkę tego miasta. A jak było?
niedziela, 15 grudnia 2024
Cieszyński rynek i okolice
Zwykle każdą wizytę w Cieszynie zaczynamy od spaceru po
rynku. Tym razem ta wizyta zakończy moje wspomnienia z Cieszyna. Zobaczmy kilka
obrazków znanych lub mniej i nie będzie to żaden przewodnik, tylko subiektywne
wspomnienie z kilku spacerów po mieście.
Tyle razy pisałam o Cieszynie, ale właz z herbem pojawia się pierwszy raz. Zwróćcie uwagę na piastowskiego orła w koronie. Na bardzo podobnym herbie Czeskiego Cieszyna orzeł jest bez korony.
czwartek, 12 grudnia 2024
Na Wzgórzu Zamkowym w Cieszynie
Zacznijmy od legendy, według której Cieszyn założyli ucieszeni
spotkaniem trzej bracia – Leszko, Cieszko i Bolko, synowie legendarnego władcy,
Leszka III. Czy to błądzili po lesie, czy to polowali, czy może po prostu dawno
się nie widzieli i spotkali w miejscu nad źródłem, nie wiadomo. A raczej
wiadomo – nic takiego nie miało miejsca. Studnia, nazywana obecnie Studnią
Trzech Braci, była w rzeczywistości studnią bracką, czyli zakonną, należącą do
zakonu dominikanów. Sama zaś legenda o spotkaniu w tym miejscu trzech książąt
powstała dopiero pod koniec XIX wieku. Tak czy inaczej opowieść o historycznych
miejscach Cieszyna warto zacząć od miejsca legendarnego, jakim ta studnia bez
wątpienia jest. Więcej o niej i jej historii znajdziecie na stronach Cieszyna –
tu link.
sobota, 30 listopada 2024
Spacer nad kanałem Młynówka
Ten kanał jest zasilany wodą z dwóch rzek – Olzy i Puńcówki,
dzieli się na dwie odnogi i można go spotkać w Cieszynie. Powstał w XVI wieku,
ma więc bogatą przeszłość.
piątek, 29 listopada 2024
Na starym cmentarzu żydowskim w Cieszynie
… jest niesamowicie. Człowiek zdaje sobie sprawę z tego, że
jest na miejscu pochówku wielu pokoleń Żydów, a jednocześnie czuje się jak w
zapomnianym tajemniczym ogrodzie.
piątek, 10 maja 2024
Z Ustronia do Ustronia, czyli wyruszamy na Równicę
Skoro na Czantorii nie udało nam się wypocząć,
postanowiliśmy następnego dnia zażyć relaksu na Równicy. Już na starcie było
rewelacyjnie – transport funkcjonował zgodnie z rozkładem jazdy, dotarliśmy więc
raniutko do Ustronia, gdzie nad Wisłą zaczęliśmy podejście czerwonym szlakiem
na Równicę.
środa, 8 maja 2024
Powrót na Czantorię
Minęło prawie siedem lat od pożegnania z Czantorią (tu link do relacji) i znów
się widzimy.
sobota, 6 czerwca 2020
Moje trzy spotkania z Równicą
Jest ona
pierwszym zdobytym przez mnie beskidzkim szczytem. Prezentuje się niebrzydko.
Najpierw ją obejrzyjcie o różnych porach roku.
widok na Równicę z Lipowca - pełnia lata
niedziela, 31 maja 2020
Przed nami Stożek – Wielki i Mały
Na początek
Stożek Wielki (nie taki znowu olbrzym, ale jednak 978 m n.p.m.). Dojść na
ten szczyt można różnymi szlakami startując z Polski lub Czech. Taki to ten
Stożek. Tak wygląda widziany ze
szlaku żółtego.
Stożek Wielki, który faktycznie ma kształt stożka
środa, 20 maja 2020
Laski Miejskie nad Olzą i Puńcówką
Nie jest
łatwo pisać o tych rezerwatach oddzielając je od siebie. Są jak bliźniaki. Utworzono
je w tym samym czasie, znajdują się praktycznie prawie w centrum Cieszyna, mało
tego - są częścią parku i przylegają do miejskich terenów rekreacyjnych. Granice
są tak płynne, że chyba tylko najbardziej wytrwali miłośnicy przyrody w
Cieszynie potrafią wskazać ich granice w terenie.
jeden z Lasków Miejskich
niedziela, 17 maja 2020
Rezerwat „Kopce” w Cieszynie
Wędrowaliśmy
ostatnio wirtualnie po beskidzkich szlakach. Proponuję teraz tak zwany „dzień
ulgowy”, jaki zawsze na porządnym wyjeździe powinien być. W ramach odpoczynku
wybierzmy się na spacer po rezerwatach znajdujących się na terenie Cieszyna. Tak właśnie – nie
pomyliłam się. Te rezerwaty znajdują się w granicach miasta.
Tylko bez pośpiechu!
poniedziałek, 30 października 2017
Najpiękniejszą z wszystkich cieszyńską perłą byłaby ona*
Jeśli
o mnie chodzi, to mogę podać imię owej cieszyńskiej perły – secesja. Mam
nawet kilka adresów, pod którymi się ukrywa. A deklarację uczucia złożyłam już
parę lat temu (tu dowód).
Tym
razem znów poniosło mnie na tęskne spacery po Cieszynie. Z jednym zamiarem –
spotkać kolejne secesyjne kamienice.
Przedstawię
wam trzy. Z innych wybiorę kilka detali. Może dzięki temu unikniemy zanudzania.
Ale pewności brak.
Na
początek – willa przy ulicy 3 Maja. Powstała ona w roku 1913 w stylu
wiedeńskiej secesji geometrycznej – jak dla mnie najbardziej eleganckiej. Jej
twórcą i właścicielem był cieszyński architekt Robert Lewak, który umieścił
swoje inicjały nad głównym wejściem, a wejście boczne zdobią atrybuty
architekta.
willa Roberta Lewaka sobota, 28 października 2017
środa, 18 października 2017
Młodym być
Kiedy
pierwszy raz (10 lat temu) nasza mała gromadka przyjechała do Cieszyna, ruszyliśmy zdobywać beskidzkie szczyty.
Zaliczyliśmy wtedy i polskie i czeskie, a na Czantorii byliśmy aż dwa razy.
Jedno
nas tylko nęciło i odstraszało jednocześnie – wejście na Czantorię czerwonym szlakiem przy wyciągu krzesełkowym z
Ustronia. Widać było, że to strome podejście. Za starzy na to jesteśmy.
Wybraliśmy łagodniejsze trasy.
wyciąg na Czantorię
sobota, 14 października 2017
O tym, jak zaszaleliśmy za sto koron (czeskich)
I
jeszcze parę drobniaków reszty nam zostało.
Taką
oto bajońską sumę przywiózł ze sobą do Cieszyna kolega Ed (zostało mu z
poprzednich wyjazdów). Trzeba było to sensownie przepuścić.
W
tym celu wybraliśmy się bladym świtem na dworzec kolejowy w Czeskim Cieszynie i
nabyli bilety do stacji Vendryne (po polsku Wędrynia). Na powrót już
przybrakło. Musieliśmy więc dotrzeć do Polski pieszo.
środa, 11 października 2017
U Lariszów dla mej lubej rwałbym kwiaty w ich ogrodzie*
Ten
fragment „Cieszyńskiej” przyczepił się do mnie podczas niedzielnej wędrówki
zielonym szlakiem rowerowym na północ od Cieszyna. Dlaczego? Wyjaśnię w
stosownym czasie.
Zanim
dotarliśmy do wspomnianego szlaku, trzeba było przejść od głównej szosy
Katowice – Cieszyn na zachód. Po drodze, jak to po drodze – trochę widoków,
jakieś zabudowania, lasek. Ale natknęliśmy się na dwa zaskakujące miejsca.
Pierwsze to pastwisko, na którym krów pilnował najdziwniejszy pastuszek świata.
I miał posłuch niesamowity. W razie problemów dziobał krowę w tylną nogę i po
sprawie. Nie wierzycie? Zobaczcie.
na pastwisku
niedziela, 8 października 2017
Kilka widoczków z beskidzkiej trasy
Po
deszczowym dniu następny przyszedł ze słońcem i upałem. W tej sytuacji chronimy
się w beskidzkim lesie, żeby przejść po górach, ale się nie dać wykończyć. Oba
cele osiągnięte.
Startujemy
na przełęczy Kubalonka i ruszamy czerwonym szlakiem w stronę przełęczy
Łączecko, a potem zmieniamy szlak i kierujemy się do Wisły. No nie jest to długa trasa, ani tym
bardziej męcząca. Ale ma to, co w Beskidzie Śląskim lubię najbardziej:
1. Urocze
dróżki wśród drzew albo wysokich traw. Dobrze jeszcze, kiedy trzeba przechodzić
po korzeniach drzew. Sama radość.
Subskrybuj:
Posty (Atom)











