poniedziałek, 15 stycznia 2018

Na śniadanie do Karczmy


…Kunowskiej, rzecz jasna.
Wyruszamy z Kunowa. Nie powiem, utrzymaliśmy się najdłużej w pociągu, który na różnych stacjach opuszczali inni turyści. Wędrowców z kieleckiego Klubu Turystów Pieszych "Przygoda", którzy wysiedli w Wąchocku, spotkaliśmy znów na peronie w Skarżysku – oni wsiadali do pociągu, my wysiadaliśmy.  Tak to się krzyżują turystyczne ścieżki.
Ale wracamy na naszą (a raczej moją, bo sama ją wykombinowałam) trasę. Jeszcze z okna pociągu Staszek wypatrzył kamienny krzyż w Kunowie, który akurat był na planowanej trasie. Oto on:

kamienny krzyż z roku 1800

poniedziałek, 8 stycznia 2018

Parasol noś i …

… i już. Bo się przydaje. Czasem nawet bardzo.
W niedzielę bardzo się przydał.
Może nie od razu, bo na początku wycieczki jedynie czasem mżyło. Było nieźle, choć nie tak pięknie jak na wycieczce niespełna dwa lata temu (tu link). Wtedy to, panie, była zima.
W Janowie samotna zimowa ławeczka zamieniła się w samotną jesienną mokrą ławeczkę. 

czwartek, 4 stycznia 2018

Zawzięłam się

Długo myślałam, jak tu ugryźć problem, aż w końcu wymyśliłam rozwiązanie. Wyszła z tego taka sobie wycieczka – prawie nic nowego, ale zakończona na peronie w Skarżysku Kościelnym. I o to mi chodziło, bo brakowało nam tej stacji do kompletu na trasie Skarżysko – Ostrowiec. 

Wreszcie tu dotarliśmy! (bilet do Skarżyska- Kamiennej 2,30 zł)