poniedziałek, 24 stycznia 2022

niedziela, 16 stycznia 2022

Szara niedziela

I to tylko przed południem. A my przecież zwykle rano wędrujemy. No cóż, w takich warunkach wybiera się miejsca nieodległe, znane, żeby tylko nie gnuśnieć w domowych pieleszach.
Podobną trasą wędrowaliśmy w październiku (tu link), teraz jednak kolega Ed zaproponował pewne modyfikacje.
Po opuszczeniu miasta przeszliśmy ścieżkami, którymi w tak zwanych dawnych dobrych czasach chodziliśmy na codzienne marsze. Po jednej stronie ścieżki mieliśmy wtedy drzewa, a po drugiej pola i ugory. Drzewa zostały. Miejsce pól zajęła droga szybkiego i bardzo głośnego ruchu. 
 
przy ścieżce rośnie kilka dorodnych dębów 
 

wtorek, 11 stycznia 2022

Śladami historii Piotrowego Pola

Już nie pierwszy raz wybraliśmy się w okolice tej niewielkiej wsi położonej w Puszczy Iłżeckiej (tu i tu relacje z poprzednich wycieczek). Tym razem jednak zaplanowaliśmy głównie spotkania z historią. No i lasem, rzecz jasna.
 
w stronę słońca
 

sobota, 8 stycznia 2022

Bliskie spotkania z Kamionką

Już kilka razy wędrowaliśmy nad tą rzeką, czego dowody bez problemu znajdziecie na blogu, ale ta wędrówka była inna. Otóż kolega Ed postawił na ekstremalne spotkania w okolicach, do których raczej nie zaglądamy.
 
zakole Kamionki gdzieś między Krzyżką a Jędrowem

poniedziałek, 27 grudnia 2021

Poświąteczny remanent

Ciekawą pogodę mieliśmy w te Święta. W Wigilię deszcz. Potem delikatny śnieżek. No i nadciągnął mróz. Na szczęście ze słońcem, a bez wiatru.
W poniedziałek wybrałam się sprawdzić, co z zimowych warunków zostało w lesie.
 

środa, 22 grudnia 2021

Odrobina zimowej szarości

Nie dogadaliśmy się z prognozą pogody. Zamierzaliśmy wyskoczyć na wycieczkę we wtorek, bo zapowiadano łady słoneczny dzień. A tu rano paskudnie. No to zostaliśmy w domu. A jak już koło dziesiątej wyjrzało słońce i świeciło do zachodu, to nam się głupio zrobiło i postanowiliśmy wyjść z domu w środę.
I tego dnia rano było średnio szaro, ale już nie pozwoliliśmy się zwieść, przecież później słońce na pewno wyjrzy.
W Suchedniowie powitał na zatykający płuca smog. Ale na pociechę mieliśmy na horyzoncie lekkie zaróżowienie – nic, tylko za kilka minut słońce zaświeci.
 
jak rysunek tuszem

wtorek, 23 listopada 2021

Jesienny paklon

Poznaliśmy się wiosną (tu link). A podczas letnich spacerów zauważyłam dwa kolejne drzewa tego gatunku. Rosną swobodnie na skwerze przed moim blokiem. Mogę je obserwować i fotografować bez problemu. Oto one – jeszcze zielone. Na początku października. 
 
klony rosną blisko siebie i tu akurat wyglądają jak jedno drzewo, stożkowaty pokrój może świadczyć o tym, że to klony odmiany Elsrijk