sobota, 21 stycznia 2017

Powstańczy Chrystus

Kilka lat temu przeczytałam w „Echu Dnia” artykuł Teresy Krąż „Powstańczy Chrystus”*, w którym autorka opowiada o ciekawych figurach ukrzyżowanego Chrystusa, jakie można spotkać w naszym regionie. 
Artykuł zainspirował mnie do poszukiwania krzyży z taką figurą Chrystusa. Sporo ich już spotkaliśmy na trasach naszych wędrówek. I o nich napis dzisiaj.
 
Najczęściej ukrzyżowany Chrystus ma głowę opuszczoną na prawe ramię lub zwieszoną w dół. Zdarza się jednak spotkać „odwróconego” Chrystusa z głową zwisającą na lewe ramię.  I o takiej figurze opowiada artykuł. Ma ona nie tylko ów „błąd”, jej charakterystyczny wygląd nie pozwoli pomylić jej z innymi. Postać Jezusa jest bowiem mocno wydłużona, wyraźnie umięśniona i wygięta w charakterystyczny sposób.

charakterystyczna figura Chrystusa (tu z Kielc)
 
Włosy układają się w loki, a biodra przepasuje tkanina, która sprawia wrażenie rozwianej na wietrze. Większość tych figur nie ma korony cierniowej, choć zdarzają się i niewielkie korony o mocno wygiętych cierniach, przypominających raczej promienie słoneczne. 

krzyż w Dąbrówce przy zalewie Umer z widoczną promienista korona cierniową (a może aureolą?)

figura z podobną koroną dodatkowo nad wizerunkiem Ukrzyżowanego promienna gloria
  
Stan poszczególnych figur jest bardzo zróżnicowany w zależności od gustu osób dbających o ich wygląd. Najczęściej są pomalowane jednolitą farbą – w większości przypadków srebrną, choć czasem trafiamy na złotego Ukrzyżowanego. 

"złota" figura w Bodzentynie

inny odcień złota na figurze w Górkach Szczukowskich 

kolorowa figura w Jaronowicach  

krzyż w Broniowie

i w Pępicach
 
Większość spotkanych przez nas tego typu wizerunków pojawia się na przydrożnych krzyżach, choć są i wyjątki. Spotykamy je czasem w ogródkach lub na placach kościelnych. Na dębie Bartku umieszczono aż dwie tego typu figury – jedną dużą, druga jest dużo mniejsza i bardziej zniszczona. Jedną odkryliśmy w przedsionku kościoła w Borkowicach. 

Chrystus na pniu dębu Bartek 

Dąbrowa - krzyż prawie zupełnie ukryty w ogrodzie

kościół w Borkowicach  

Ciekawą sytuaczaobserwowałam w Tumlinie, gdzie udało nam się zobaczyć 4 tego typu figury.  

  
krzyż przy kościele w Tumlinie 

 
przedsionek kościoła

kaplica przedpogrzebowa

Droga Krzyżowa na wzgórzu parafialnym
   
Wiele znalezionych przez nas tego typu krzyży już pokazywałam na blogu, ale chcę zebrać w jednym miejscu te i znalezione wcześniej. Wiem, że jest ich więcej. Czasem widzimy tego typu krzyż z okien busa i nie ma możliwości zrobienia zdjęcia. Niekiedy udaje się za jakiś czas wrócić w to miejsce i udokumentować „znalezisko”.
O innych czytałam we wspomnianym artykule, a jeszcze inne po prostu nagle się przed nami wyłaniają i tak kolekcja się powiększa.
Stąd apel do wszystkich, którzy zobaczą taki krzyż: wyślijcie wiadomość w komentarzu lub w formularzu kontaktowym! 

Jastrzębia Fabryczna 

Wolica (niestety, domu nie udało się usunąć z kadru) 

Miedziana Góra
  
Ale nie wyjaśniłam, skąd nazwa „Powstańczy Chrystus”. Otóż jest to opinia kieleckiego regionalisty pana Jerzego Fijałkowskiego, który podaje ją jako opowieść przekazywaną w jego rodzinie z pokolenia na pokolenie: „W odwecie za powstanie styczniowe 1863 roku car, stłumiwszy nasz zryw narodowy, wprowadził na ziemiach polskich terror. (…) Byli powstańcy w obawie o swoje życie musieli skryć się w głębokiej konspiracji. Jednak zakaz mówienia o tym, co zdarzyło się pomiędzy 22 stycznia 1863 roku a późną jesienią 1864 roku, nie na wiele się zdał. Przyszedł moment, gdy powstańcy zapragnęli uwiecznić swoje dzieło. Nie mogli tego zrobić oficjalnie, spełnili więc swoją misję w sposób tajny. Jako tajny znak wymyślili sobie pana Jezusa z głową na lewym ramieniu.*” Pan Fijałkowski dodaje, że jego zdaniem „powstańcy mieli jedną matrycę figury, która to matryca krążyła po różnych odlewniach*”.  I zapewne dlatego jest tych figur dosyć dużo. 

Kielce - krzyż znaleziony przez pana Fijałkowskiego
 
Innym „kolekcjonerem” tego typu figur jest pan Józef Kołaczek z Fałkowa, który w czasie publikacji artykułu  miał  ich znalezionych 16 (a może teraz już więcej). Większości z tych, o których on opowiada, nie udało nam się jeszcze spotkać. Będzie więc czego szukać na kolejnych wycieczkach.

Fałków - figura na tutejszym cmentarzu przy grobie rodziny Jakubowskich
 
*artykuł ukazał się w styczniu 2008 roku w związku ze 145 rocznicą wybuchu powstania; wszystkie cytaty z tego tekstu

Zdjęcia – Edek i ja

11 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy wpis! Interesujące zagadnienie związane z przydrożnymi krzyżami i figurami Jezusa opisujecie, na naszym terenie nie spotyka się takich...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama jestem zafascynowana tymi figurami. Jak tylko nadarza się okazja, pytam mieszkańców o historię krzyży - na razie nikt nic pewnego nie wie, ale nie tracę nadziei.
      Mam już wyrobiony nawyk przyglądania się każdemu napotkanemu krzyżowi, bo może mieć właśnie tę figurę. I to przynosi efekty - koledzy zwykle nie zauważają, a ja idąc na końcu peletonu mam odkrycie.

      Usuń
  2. Wnikliwa analiza... i dokumentacja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się będzie powiększać, jak tylko coś nowego spotkam.

      Usuń
  3. Tak łatwo się nie wywiniesz... poproszę o skan tego artykułu.
    Jutro jak tylko odwiozę młodego do szkoły, dymam na Stary Cmentarz na kopiec powstańczy poszukać takich krzyży. W sumie i tak miałem zrobić zdjęcia grobom spoczywających tam powstańców. I przez Ciebie czeka mnie powrót do Iwkowej i poszukiwania takich krzyży w tamtych okolicach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skan zrobię, ale gdzie go wysłać?
      Na blog wkleić? Może stracić czytelność, bo to cała strona w gazecie.
      Napisz do mnie na formularz kontaktowy, to będę mieć Twój adres mailowy i tam wyślę skan. Może tak być?

      Usuń
    2. Poszłam po rozum do głowy i sprawdziłam, czy ten artykuł jest na stronie gazety. Jest! Ma wprawdzie inny tytuł niż w wydaniu papierowym, ale treść ta sama.
      Podaję link http://www.echodnia.eu/swietokrzyskie/wiadomosci/art/8347458,chrystus-z-powstanczych-szlakow,id,t.html

      Usuń
    3. Szukałem po tytule i autorce... świetny materiał!!!!
      Ps. jak byś miała więcej, to ja się nie obrażę :-)

      Usuń
    4. Na razie więcej nie mam. I raczej jestem skazana na własne poszukiwania, bo wspomniany w artykule regionalista już nie żyje.

      Usuń
  4. Piękny artykuł, który wzbogacił moją wiedzę. Byliśmy z mężem pod dębem Bartkiem i widzieliśmy figurki, nie przyszło nam do głowy poszukać głębszej filozofii odwróconej głowy.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie wiedziałam nic o historii tej figury. Moje zainteresowanie rozwinęło się po przeczytaniu artykułu w gazecie. Od tej pory tropię takie figury w całym naszym regionie.
      W przypadku innych figur Chrystusa z odwróconą głową może chodzić o błąd w wykonaniu formy odlewniczej.

      Usuń