czwartek, 2 lutego 2017

Częstocice i Szewna, czyli warto zajrzeć do Ostrowca

Wysiadamy z naszego ulubionego pociągu w Ostrowcu Świętokrzyskim. I tym razem nie spotykamy Kamiennej na starcie. Możemy jednak poznać parę ciekawostek z historii miasta.
W pobliżu dworca kolejowego przechodzimy obok miejsca straceń z roku 1943. Potem zaglądamy nad zamarznięty staw przemysłowy.

miejsce pamięci przy ostrowieckim dworcu kolejowym (szkoda tylko, że orzeł nadal bez korony)
 
poranna mgła nad stawem w Ostrowcu
  
W końcu lądujemy w dzielnicy Częstocice, gdzie działała pierwsza cukrownia w Królestwie Polskim. W jej pobliżu powstało osiedle robotnicze, przez które przechodzimy, a koledzy w przypływie czarnego humoru ulicę Słodową przemianowują na Smogową.

dawne czasy

jeden z budynków osiedla robotniczego
 
Cukrownia już nie jest cukrownią, a zakładem produkcji wapna palonego. 

budynki dawnej cukrowni Częstocice
 
Częstocice znane są również z pałacu, w którym obecnie swoją siedzibę ma Muzeum Historyczno-Archeologiczne w Ostrowcu Świętokrzyskim. Pałac powstał w drugiej połowie 19. wieku według projektu Leandro Marconiego. Jako wiano żony hrabiego Wieloplskiego stał się siedzibą rodu i znany jest pod nazwą pałacu Wielopolskich. Ród ten nie był związany z cukrownią, a hutą w Ostrowcu, ale uważam, że wypada o nim napisać przy okazji wzmianki o Częstocicach. 

brama pałacowego parku (to i następne zdjęcia z wycieczki latem 2013r - tu cała relacja)

 fronton pałacu

wnętrze pałacu - muzeum
 
My zaś wędrujemy dalej i niespodziewanie znajdujemy się poza granicami Ostrowca. Jesteśmy w Szewnie.
Pierwsze wzmianki o tej wsi pochodzą z 14. wieku i wtedy też powstała tutejsza parafia pod wezwaniem świętego Mikołaja. Na Wzgórzu Kościelnym usytuowany jest barokowy kościół parafialny (to trzecia świątynia na tym miejscu, jak informuje strona parafii – tu link). Kościół i jego otoczenie zaprojektował były jezuita, ksiądz Józef Karśnicki. Cały zespół sakralny został wpisany do rejestru zabytków.  


kościół pod wezwaniem św. Mikołaja w Szewnie 

rzeźba przedstawiająca patrona świątyni

barokowa plebania

 jedna z dwóch wikarówek

 schody łączące wikarówki i prowadzące do ogrodu plebanii

 dziewiętnastowieczna kaplica św. Izydora 

zabytkowy mur otaczający cmentarz kościelny;  widoczne na zdjęciu drzwi prowadzą do kaplicy św. Anny umieszczonej pod kaplicą św. Izydora

kaplica św. Antoniego - dawna brama 
  
Na dziedzińcu zewnętrznym też znajdują się ciekawe obiekty, o których warto wspomnieć. 

 barokowy dom służby kościelnej zwany domem zakonnic, obecnie siedziba Katolickiego Centrum Pomocy Rodzinie 

zbudowany w roku 1932 Dom Katolicki z neobarokową elewacją

figurka Matki Bożej z tego budynku

To, oczywiście, nie wszystkie perełki w Szewnie. Duże wrażenie na przybyszach robi brama prowadząca na cmentarz przykościelny. To podobno jedyna taka brama w Polsce i ja w to wierzę; została wykonana w Zakładach Ostrowieckich na targi w Niżnym Nowgorodzie w roku 1896, a potem przekazana w darze dla parafii i umieszczona na miejscu w roku 1906. Widzieliście gdziekolwiek takie cudeńko? Jest wykonana z żelaza, a wieńczący ją hełm jest przeszklony.

neogotycka brama kościelna w Szewnie 

hełm widziany od środka  

detal 
 
Niestety, nie udało nam się zwiedzić wnętrza kościoła, ale zawsze trzeba mieć coś na przyszłość. Zajrzeliśmy za to na teren zabytkowego cmentarza założonego w roku 1798. Oczywiście nie pokażę wszystkich starych nagrobków, ale rzućcie okiem na kilka.

mogiła powstańców styczniowych




stare nagrobki
 
Ten cmentarz wart jest odwiedzenia jeszcze raz, kiedy śnieg nie będzie zakrywał płyt nagrobnych i można będzie z nich odczytać historię Szewny.

kaplica cmentarna

tablice epitafijne kapłanów tutejszej parafii
 
Na tym kończę relację z wycieczki, ale nie wycieczkę. Ciąg dalszy – jutro. Myślę, że będzie ciekawie, choć zupełnie w innym stylu.

Zdjęcia – Edek, Janek i ja

8 komentarzy:

  1. Ciekawe miejsca... coś tam budowałem koło cukrowni ale nic nie widziałem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, widzisz...Do Szewny nawet autobusy miejskie z Ostrowca jeżdżą.
      Poza tym, to nie wszystko, co ta wieś może pokazać przybyszom.

      Usuń
  2. Mega! Zwłaszcza te:kapliczka pod kapliczką i brama cmentarna! Przecież ją trzeba na cały kraj głosić, bo nigdzie indziej podobnego cudeńka nie ma!
    A i pałac Wielkopolskich, i cukrownio/wapiennia ;) i stary cmentarz, i pomniki... Same smaczki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pełni się z Tobą zgadzam.
      Ten post jest moim protestem przeciwko wpisowi na jednym blogu, gdzie autorzy stwierdzili, że w Ostrowcu nie ma nic do zwiedzania. Jest. Tylko trzeba sobie zadać odrobinę trudu, żeby poszukać, a nic nie jest schowane.
      Poza tym, tu pokazałam jedną dzielnicę i wieś. Może jeszcze kiedy wpadniemy do tego miasta w poszukiwaniu innych ciekawostek.
      Tak czy inaczej - bramy nic nie przebije.

      Usuń
    2. Podaj namiary to mu taki trolling urządzę na blogu że go zamknie ;)
      Próbowałem sobie przypomnieć jakieś miejsce gdzie "nie było nic do zwiedzania" i widocznie wuj Alzheimer mnie odwiedził bo sobie przypomnieć nie mogę.

      Usuń
    3. Nie podam. Wystarczy, że ja pamiętam.

      Usuń
  3. Bardzo ciekawe krzyże i nagrobki są na tym starym cmentarzu . No i my również zachwycamy się tą cudowną bramą cmentarną ! Mała miejscowość a tyle w niej historii i niezwykłych miejsc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to właśnie jest ta druga brama świętokrzyska, z której jestem dumna. Chociaż oczywiście nie ja się do jej powstania przyczyniłam. Taka stara to nawet ja nie jestem.
      Mała miejscowość - cenne zabytki i brak popularności. To los naszych okolic.
      Myślę jednak, że skoro więcej pociągów jeździ do Ostrowca, to i jego okolice staną się popularniejsze. Czego sobie i temu miastu życzymy.

      Usuń