Ten tytuł to
nie recenzja filmu, a opis sytuacji rajdowej w naszej grupie. Ostatnio po prostu nie ma rajdów. Pogoda nie sprzyja. Dupiesiejemy.
A tu dziś słońce świeci jak wariat i
jak tu tkwić w domu? Ruszyłam więc na codzienny spacer do lasu tym razem w
towarzystwie „debilka”, żeby pokazać, że jednak można wyjść z czterech ścian.
las wita





