sobota, 15 lipca 2017

Wycieczka do Miechowa

Kolega Ed zorganizował wycieczkę do Miechowa, bo wreszcie mamy dogodny dojazd. A jaki tani bilet dla seniorów! O całe 30 groszy tańszy od normalnego.
Docieramy więc pociągiem do Miechowa i ruszamy na spotkanie z historią.
A dla historii Miechowa najważniejszą postacią wydaje się być Jaksa. Kim był? I jak się naprawdę nazywał? Nie znalazłam jednoznacznej odpowiedzi. Pewne jest, że faktycznie ktoś taki żył w 12. wieku i sprowadził do Miechowa Zakon Rycerski Grobu Bożego oraz ufundował kościół i klasztor w Miechowie. Był zapewne nie tylko religijny ale też majętny. Czytałam, że był rycerzem z rodu Gryfitów.
I właśnie sprowadzeni przez niego do Miechowa bożogrobcy i późniejsza działalność tego zakonu wywarły wielki wpływ na rozwój miasta. Zakonnicy  upowszechnili kult Grobu Bożego, kaplica Grobu Bożego w miechowskiej bazylice stała się miejscem licznych pielgrzymek. 

 klasztorne krużganki prowadzące do kaplicy Grobu Bożego

renesansowy kamienny portal kaplicy


wnętrze kaplicy

Zakonnicy założyli również szkołę, która wyróżniała się wysokim poziomem kształcenia, sprzyjali rozwojowi gospodarczemu miasta. W czasach zaborów musieli jednak na skutek kasaty zakonu opuścić Miechów.
Zabudowania dawnego klasztoru bożogrobców częściowo zmieniły przeznaczenie – w jednym skrzydle budynku znajduje się siedziba prokuratury (to dawny pałacyk opacki), w drugim sądu, a w piwnicach działa galeria sztuki „U Jaksy”. Teraz można tam obejrzeć wystawę prac Barbary Chorążek „Pejzaże i wspomnienia”. Na innej jej wystawie byliśmy kilka lat temu w Kielcach (tu link).

dawne zabudowania klasztorne (tu znajduje się kaplica Grobu Bożego)

budynek klasztorny - obecnie sąd 


 klasztorne piwnice - galeria "U Jaksy"

praca Barbary Chorążek "Rower mojego dziadka"
 
Na placu Kościuszki przed siedzibą sądu znajduje się pomnik jednego z najwybitniejszych mieszkańców Miechowa – Macieja Miechowity – lekarza, uczonego, rektora Akademii Karkowskiej, który żył na przełomie 15. i 16. wieku. 

pomnik Macieja Miechowity według projektu Wincentego Kućmy  (w tle po lewej flaga z krzyżem Gotfryda, nazywanym również krzyżem wzmocnionym lub pięciokrotnym noszonym przez bożogrobców dla upamiętnienia pięciu ran Chrystusa)
 
Późnobarokowy Zamek Generałów Zakonu po kasacie zakonu bożogrobców pełnił funkcję plebanii, a obecnie działa w nim Muzeum Ziemi Miechowskiej.

 Zamek Generałów Zakonu 

jego portal

W końcu pora obejrzeć Bazylikę Grobu Bożego. Nie jest to drewniany kościół ufundowany przez Jaksę, a świątynia z przełomu 14. i 15. wieków, przebudowana po pożarze w roku 1745 w stylu barokowym. 

przylegająca do bazyliki baszta zwieńczona kulą symbolizująca kulę ziemską

wejście do bazyliki

Wnętrze trójnawowej bazyliki robi na nas wielkie wrażenie - bogato zdobione ołtarze, liczne złocenia, rzeźby, kolumny i pilastry, piękne portale, chór muzyczny, tablice epitafijne. Nie sposób wszystkiego wymienić i ogarnąć.

nawa główna bazyliki

ambona


 ołtarze boczne

stalle

świeci Szymon i Tadeusz na jednym z filarów

obraz przedstawiający św. Annę w ołtarzu w nawie bocznej

 Anioł Stróż

 zupełnie inny styl - gotyckie sklepienie gwiaździste w kaplicy Marii Magdaleny 

Niechętnie opuszczamy bazylikę, bo tyle w niej fascynujących obiektów, ale warto obejrzeć i inne miejsca.
Szybkim krokiem przemierzamy rynek, który zachował swój kształt z czasów lokowania miasta w roku 1290 roku, a następnie maszerujemy dalej.

miechowski rynek z patriotycznym pomnikiem
 
Docieramy do cmentarza żydowskiego. To znaczy niektórzy z nas zatrzymują się przy bramie, bo nie mają ochoty przedzierać się przez chaszcze. Największy śmiałek pokonał przeszkody i dotarł do pomnika na mogile 35 Żydów zamordowanych przez Niemców 23 listopada 1942 roku przy likwidacji getta w Miechowie.


 cmentarz żydowski

Zwiedzamy również cmentarz katolicki, który nosi wyraźne ślady czasów zaboru rosyjskiego. Tablica przy cmentarnej bramie informuje po polsku i rosyjsku, że został założony w roku 1643. Z daleka widoczny jest cmentarny kościół świętej Barbary. 
Na tym cmentarzu znajdujemy interesujące historyczne miejsca – mogiły powstańców styczniowych, żołnierzy obu wojen światowych.

kościół św. Barbary 

mogiła powstańców 1863 roku 

mogiły żołnierzy polskich z lat 1939 - 45

tablica pamięci żołnierzy AK 

jeden ze starych nagrobków

Ostatnim miejscem, które zwiedzamy, jest osiemnastowieczny modrzewiowy dworek „Zacisze”. Datę budowy znajdujemy na oryginalnej belce stropowej. Dworek przez prawie sto lat był własnością szlacheckiego rodu Kulczyckich, otaczał go ładny park i  rozległy folwark ze stawami rybnymi. Teraz pozostał z owego majątku jedynie ogród, w którym można przyjemnie odpocząć po zwiedzaniu wnętrz dworku wyposażonych w meble i sprzęty domowe z przełomu 19. i 20. wieków. 


dworek "Zacisze"

 sień


wnętrza

belka stropowa z datą prawdopodobnie ukończenia budowy dworku
 
Z "Zacisza" znów wędrujemy w kierunku rynku, a potem na przystanek, żeby pojechać do kolejnej miejscowości. O niej w nowym wpisie.

Zdjęcia – Edek i ja

13 komentarzy:

  1. No,proszę... taki Miechów - fajne odkrycie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I pomyśleć, że były czasy, gdy należał do województwa kieleckiego... :)

      Usuń
  2. Dla mnie najciekawsza jest ta baszta z kulą na górze a na niej znajduje się Jezus. Pierwszy raz widzę coś takiego :) Ciekawe kto miał taki pomysł by go tam umieścić... Miejsce bardzo ciekawe, pełne zabytków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam autora pomysłu, ale te elementy były dodawane stopniowo - najpierw kula, a potem Chrystus, aż do uzyskanie obecnego stanu. Początkowo wieża miała dach namiotowy.

      Usuń
  3. Cymesik (jeśli nadal pozostajemy w żydowskich klimatach). Zacne miejsce. Sporo rzeczy i miejsc wartych zobaczenia.

    No mów co chcesz jak byliściemw piątkę to zaoszczędziliście złoty pięčdziesiąt, wystarczy jeszcze znaleźć 50 groszy gdzieś na chodniku i w sam raz na najtańsze piwo w biedronce "styknie"... impreza się szykuje ;)

    Byłem dziś rowerem w Wiślicy! Mam swój pierwszy krzyż powstańczy!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byliśmy w piątkę, ale seniorów tylko trzech, nie stykło. ;)

      Usuń
    2. Krzyża gratuluję. Pokażesz na blogu?

      Usuń
    3. Jasne - w ogóle trasa rowerowa marzenie!

      Usuń
  4. Ps. czy przypadkiem ktoś z waszej przezacnej ekipy nie wybrał się samotnie na świętokrzyski szlak jakubowy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na to wpadłeś Holmesie?
      Bo to, oczywiście, prawda.

      Usuń
    2. A nawet nie tyle świętokrzyski, ile dalszy.

      Usuń
    3. Bo dziwnym zrządzeniem losu (wolę wierzyć w opatrzność) pomyliłem wyjazdy z Wiślicy, trafiłem na kościół św. Wawrzyńca w Gorysławicach i już miałem odjeżdżac, gdy zobaczyłem idącego w moją stronę wędrowca (wręcz archetypiczny obrazek ;) ) a potem jakoś tak sama od siebie... nawiązała się rozmowa.
      Tak mi się zdaje że to mógł byś ktoś z waszego przeszacownego gangu, bo zdaje się widziałem go na zdjęciach, aczkolwiek czynnik ludzki na twoich fotografiach nie gra pierwszoplanowej roli.
      Jeśli tak to zdarzenie zgoła niesamowite!

      Usuń
    4. A, to w takim razie pomyłka. Nasza pielgrzymująca nie jest facetem.
      Dodam jeszcze uprzedzając późniejsze relacje, że będąc ostatnio w Dukli spotkaliśmy pielgrzyma, który przeszedł szlak jakubowy z Gdańska do Santiago i właśnie wracał.

      Usuń