niedziela, 10 lipca 2016

Garść informacji o księdzu Józefie Gackim



Nie zamierzam pisać nawet najkrótszej biografii księdza, chciałabym jedynie zwrócić uwagę czytelników bloga, że wśród wybitnych postaci regionu zasługuje i on na swoje miejsce. 



Oba portrety księdza Józefa Gackiego skopiowałam z książki "Jedlnia, w niej kościół ..."

Ksiądz Gacki żył w latach 1805 – 1876, w czasach niełatwych i wymagających nierzadko poświęceń, pomocy rodakom, walki z zaborcami. 
Ksiądz był wykształconym humanistą i zamiłowanym historykiem. Zaczynał drogę kariery duchownej i naukowej, a jednak na prośbę stryja Tadeusza Gackiego, proboszcza parafii w Jedlni, przeniósł się tu i został wikarym, a po śmierci stryja proboszczem parafii. 

grób księdza Tadeusza Gackiego na starym cmentarzu w Jedlni
 
Dbał o parafię i parafian, ich wychowanie, a wolny czas poświęcał na badania historyczne, które go zawsze pasjonowały. Badał i opisywał historię Jedlni, diecezji Sandomierskiej; większość swych prac publikował w „Pamiętniku religijno-moralnym”. Jest autorem książki „Jedlnia, w niej kościół i akta obelnego prawa”, w której cytuje cenne dokumenty dotyczące historii Jedlni i praw związanych z bartnictwem (to właśnie owo obelne prawo z tytułu).

okładka reprintu tej książki wydanego staraniem Stowarzyszenia Jedlnia i Parafii św. Mikołaja w Jedlni

oryginał tekstu pisanego ręką księdza Gackiego i jego podpis w księdze parafialnej 
 
Ciekawostką jest przygotowana przez księdza Gackiego „Zabawa historyczna z dziejów polskich, w sposobie loterii ułożona”, którą wydał w roku 1827 jeszcze jako nauczyciel historii. Może ona i współcześnie służyć jako ciekawa pomoc dydaktyczna na lekcjach historii.
Ksiądz Gacki swoją aktywną patriotyczną postawą dowodził, że wolność Polski to sprawa bardzo dla niego ważna. Był uczestnikiem powstania listopadowego – nie tylko wygłaszał patriotyczne kazania, lecz sam walczył i był odznaczony za szczególne zasługi krzyżem złotym Virtuti Militari. I w powstaniu styczniowym ksiądz działał aktywnie – był jego duchowym przywódcą w rejonie Jedlni, podobno współtworzył tam organizację konspiracyjną, za co został aresztowany przez władze carskie.  
Dzięki staraniom władz kościelnych został zwolniony z więzienia ze względu na zły stan zdrowia. Powstanie jeszcze trwało, a księdzu Gackiemu przyszło pochować na cmentarzu w Jedlni powstańców, którzy zginęli w bitwie pod Jaścami. Zadbał, aby pozostali bezimiennymi, żeby ich rodzin nie dotknęły represje.  Sam zaś prosił, by go po śmierci pochowano obok nich. Tę wolę księdza spełniono.

mogiła księdza Gackiego (w głębi) obok mogiły jego duchowych dzieci - powstańców

Mogiła księdza Gackiego na starym cmentarzu w Jedlni jest odrestaurowana, a stary żeliwny pomnik nagrobny ustawiono na placu przy kościele w Jedlni.


mogiła księdza na starym cmentarzu


pomnik nagrobny księdza Gackiego przy kościele św. Mikołaja Biskupa w Jedlni 
 
Zapewne współcześni czytelnicy nie zagłębią się w historyczne dzieła księdza Gackiego, bo i język trudny i znaleźć je w bibliotece nie jest łatwo. Mimo to warto wiedzieć, że był taki człowiek i wspomnieć choć niektóre z jego zasług.

Małe uzupełnienie:
Po opublikowaniu tego tekstu otrzymałam od jednego z czytelników link, w którym możecie zobaczyć jedną stronę rękopisu księdza Gackiego. To pierwsza strona monografii klasztoru benedyktynów w Sieciechowie. Zajrzyjcie - to rzadka okazja zetknięcia się ze starym rękopisem bez narażania go na uszkodzenie (tu link)

Zdjęcia - Teresa i ja

Przy pisaniu tego tekstu korzystałam z posłowia w książce "Jedlnia, w niej kościół i akta obelnego prawa" poświęconego biografii księdza Gackiego. Autorem posłowia jest pan Wojciech Pestka. 

6 komentarzy:

  1. Tylko humanista mógł tak ująć... dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Humanista też człowiek. ;)
      Może być ujmujący.

      Usuń
  2. Dotąd żyjemy , dokąd o nas pamiętają

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A szczególnie należy pamiętać o tych, którzy dbali o pamięć i przypominali o przeszłości.

      Usuń
  3. Pięknie - poproszę o więcej!!!!
    Moja dusza krajoznawcy, pławi się w zachwycie, jak czytam takie posty, a mózg ścisły i wyrachowany już snuje jak się tam wybrać plany ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej sytuacji pracuj nad planem wyjazdu. Ja jestem prawdziwie niepoprawną humanistką, ale rozumiem potęgę logistyki. Każdy wyjazd trzeba dobrze przemyśleć i zaplanować. A i tak będą niespodzianki.
      Dobrze jest spotkać na miejscu życzliwych ludzi. Nam się to czasem udaje. I dzięki temu można trafić na trop ciekawostek nieoczywistych.

      Usuń