Nasi cieszyńscy gospodarze zrobili
nam niespodziankę w postaci wycieczki wokół „dwóch fajnych jeziorek”. No,
skromność przez człowieka przemówiła. Ja myślałam, że to będą niewielkie oczka
wodne, a tu, panie dziejski, jeziora jak malowanie! No i szlak w czeskim stylu,
żeby się turysta nie zmęczył, to mu się asfalt ściele pod nóżki. Ed twierdzi,
że to była wyprawa do przyszłości, bo niedługo i u nas takie udogodnienia się
pojawią w dużych ilościach. Poczekamy, zobaczymy.
szlak prowadzi wśród malowniczych pól, a drogi ładnie obsadzone drzewami



