czwartek, 28 lutego 2019

Przedwiośnie nad Kamienną

Kilka lat temu dosyć często wędrowaliśmy wzdłuż Kamiennej na odcinku w okolicy Bliżyna, aż wreszcie nastąpiło przesycenie i już ponad dwa lata nie zaglądaliśmy nad naszą ulubioną rzekę.
W ostatnią środę lutego zaplanowałam improwizowaną wyprawę nad Kamienną. Wiadomo było, że zaczynamy wędrówkę w Płaczkowie, a potem pozwolimy rzece kierować nami i może uda nam się dotrzeć do Skarżyska. Na mapce dołączonej do wpisu zaznaczyłam ścieżki, którymi szliśmy. Nie ma zaznaczenia licznych odejść od nich w stronę rzeki – podchodziliśmy do niej zawsze, gdy tylko brzeg pozwalał, a czasem nawet wbrew jego zakazowi. Pogoda była wymarzona do takiej spokojnej, wręcz spacerowej wycieczki. 

Kamienna w porannej mgiełce 

poniedziałek, 25 lutego 2019

Miało nie być nic nowego

I długi czas wszystko wskazywało na to, że faktyczne – nic nowego. Trasę wybrałam z gatunku moich klasyków – lekka, łatwa, przyjemna, sprawdzona w wielu wariantach.
Start w Starachowicach Michałowie. Oczywiście bez szlaku, co niezbyt się podobało Jankowi, który uznał, że taka ładna droga zasługuje na szlak. No to się w końcu jakiś przyplątał.

na drodze pozostałości zimy, a na drzewach - jesieni

czwartek, 21 lutego 2019

Prawie trzy miesiące spóźnienia

Ta wycieczka miała się odbyć pod koniec listopada, ale przyszło na nią poczekać do 20 lutego. Jej celem miał być Mirzec. Dlaczego?
Nie będę ukrywać, lubię zaglądać na internetową stronę gminy Mirzec, żeby dowiedzieć się, co tam ciekawego. No i trafiłam na nie lada ciekawostkę – 11 listopada w Mircu odsłonięto interesujący pomnik, który upamiętnia stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości. Uznałam, że musimy go koniecznie obejrzeć.
Pomnik umieszczono na placyku w pobliżu przystanków autobusowych, niedaleko dworku Prendowskich, zadbano o ładny wystrój placu – wyłożono go granitową kostką i ozdobiono roślinami. 


niedziela, 17 lutego 2019

W stronę Miłej

Na mapie okolic Stąporkowa od pewnego czasu kusił mnie nieduży błękitny kształt – zalew Miła na Czarnej Koneckiej. Nigdy się nie udawało zajrzeć w jego okolice, bo do niego trzeba się sporo przejść asfaltem.
W końcu jednak ruszyliśmy na spotkanie z Miłą. Około dwóch trzecich trasy prowadziło leśnymi drogami, czyli nieźle. 

zalew Miła

piątek, 15 lutego 2019

Zajrzyjmy do muzeum


Tym razem wybrałam Muzeum Dialogu Kultur w Kielcach.
Najbardziej chciałam obejrzeć aktualną (potrwa jeszcze do 17 marca) wystawę fotografii jednego z mistrzów Kieleckiej Szkoły Krajobrazu – Janusza Buczkowskiego. (Zainteresowanych życiem i twórczością artysty zachęcam do przeczytania wywiadu z nim zamieszczonego w periodyku "Made in Świętokrzyskie" - tu link). Na wystawie są prezentowane portrety wykonywane przez tego fotografika w latach 1958 – 1985. 

sala wystawowa - w głębi portret autora oraz plansza z informacjami o nim 

poniedziałek, 11 lutego 2019

W stronę Pasma Klonowskiego

Na niedzielę zaplanowałam kolejną krótką i nietrudną wycieczkę. I rzeczywiście wycieczka była raczej krótka, bo jej trasa liczyła ledwie 15,2 kilometra, ale żeby zaraz nietrudna… No i w czasie też się nieco rozciągnęła.
Startujemy w lesie przed Michniowem. Moim celem jest dotarcie do „Leśnej Drogi Krzyżowej”, której początek odnotowaliśmy jesienią (tu link). Nie uda nam się dostać na jej początek, zaczynamy więc od końca. 

w lesie jesiennie

środa, 6 lutego 2019

Wróciłam!

Wybrałam trasę krótką, łatwą i po równym, a i tak plecy mnie bolą jak jasny gwint. Czyli powrót bolesny z powodu całkowitego zniknięcia kondycji. Jest nad czym pracować po dwumiesięcznej przerwie w chodzeniu.
Startujemy na stacji w Suchedniowie i ruszamy szlakiem niebieskim. Jedne prognozy pogody zapowiadają deszcz, inne słońce, a jest raczej pochmurno i trochę ślisko. W lesie na drzewach odrobina przyjemnego śniegu. 

ruszyliśmy z kopyta

niedziela, 3 lutego 2019

Mazowiecka wędrówka

Staszek zatęsknił do swoich rodzinnych stron i zaproponował wycieczkę w te okolice. Świetny pomysł – dawno już tam nie byliśmy. 

 polna dróżka