Nasza droga wiodła, jak się wydawało, do cudzych wspomnień.
Chyba jednak nie do końca tak było, bo i my mogliśmy wspomnieć minione chwile.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą okolice Kunowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą okolice Kunowa. Pokaż wszystkie posty
sobota, 18 lipca 2026
poniedziałek, 15 grudnia 2025
Czego się nie robi dla widoku …
Jednego widoku. Z precyzyjnie wybranego miejsca. W dodatku
dobrze znanego i wiązanego z licznymi wspomnieniami. I nie miejcie nadziei –
nie spalę pointy, na ów widok musicie poczekać do właściwego momentu.
Ostatecznie my też czekaliśmy. Nasze oczekiwanie rozciągało się w czasie i
przestrzeni.
Na spotkanie z widokiem wyruszyliśmy z Kunowa. Szliśmy niebieskim
szlakiem na północny zachód.
czwartek, 23 października 2025
Znów wędrujemy przez wąwozy Chmielowa
Lubimy tu wracać. Można sobie różnie układać trasy i nawet
powtórzone wcale się nie nudzą.
poniedziałek, 18 sierpnia 2025
Wracamy do naszego wąwozu
Lubimy tam wracać. Ostatnio byliśmy w wąwozie 2 lata temu
(tu link). Tym razem startujemy w okolicy zapory Wióry.
poniedziałek, 10 lutego 2025
Z Kunowa do Stawu Kunowskiego
W mroźny niedzielny poranek koledzy wyruszyli na trasę
niebieskim szlakiem. Rano słońce jeszcze się ociągało ze wstaniem, stąd pola i
niebo nad nimi szare.
czwartek, 31 października 2024
Jesienne wąwozy
W sierpniu poznaliśmy nowy wąwóz w Chmielowie (tu link). A teraz udało mi się go pokazać tym członkom naszej grupy, którzy go jeszcze nie widzieli. Trzeba przyznać, że w jesiennej odsłonie wąwóz nabiera urody.
poniedziałek, 12 sierpnia 2024
Chmielów potrafi zaskoczyć
I nie musi to być wpadnięcie do strumienia, które
przydarzyło mi się w lutym. Postanowiłam odczarować tamtą traumę i zaplanowałam
wycieczkę do wąwozów w okolicach Chmielowa. Musiała mieć jednak inny przebieg
niż tamta, pechowa.
poniedziałek, 17 czerwca 2024
Z Kunowa do Stawu Kunowskiego
Ot, taki sobie spacerek. Trasa dobrze znana, główny cel
wyprawy – zdążyć przed zapowiadanym na niedzielę deszczem.
Początek trasy przez Kunów i Kolonię Inwalidzką – asfalt,
asfalt i jeszcze raz asfalt. Zupełnie tak, jak by nie było równoległych do
niego piaszczystych dróg. Są, ale idąc nimi nie spotkamy starych dobrych
znajomych, którzy ani chybi czekają na nas z utęsknieniem. No to przedstawiam
ich po raz kolejny – nie widzieliśmy się od marca ubiegłego roku (tu link).
Najpierw dziewiętnastowieczna kolumna św. Franciszka.
poniedziałek, 26 lutego 2024
Kamienna i most obok niej
To były główne cele naszej wyprawy do Chmielowa i okolic.
Kamienna od samego początku nie zawiodła. Chociaż poranna
mgiełka nad wodą już się rozwiała.
czwartek, 20 lipca 2023
Tym razem Doły Opacie i okolice
Postanowiliśmy zmienić naszą stałą trasę w pobliżu zapory
Wióry. Bez zapory. I oto, co nam wyszło.
Przejechaliśmy prawie obojętnie obok zbiornika i zapory
Wióry. Zatrzymaliśmy się na niewielkim placyku w pobliżu tablicy informującej o
nowej ścieżce geoturystycznej „Dolina Świśliny” i wyruszyliśmy zapoznać się z
jej pierwszym przystankiem.
Najpierw spotkanie ze Świśliną widzianą z mostu.
poniedziałek, 20 marca 2023
W Nietulisku
Mapa pokazuje cztery części Nietuliska: Duże, Małe,
Fabryczne i Górne. Do każdej zajrzeliśmy w ciepłą, słoneczną niedzielę.
poniedziałek, 6 marca 2023
Z Kolonii Inwalidzkiej do kaplicy św. Katarzyny
Każda wycieczka do tej kaplicy to po prostu spacer dobrymi
drogami przez las. Tak jest bowiem położona, że tylko idąc lasem można się do
niej dostać.
czwartek, 29 grudnia 2022
Trochę słońca, resztki śniegu
Tak wyglądała nasza wycieczka. Ciepło było, a wiatr dawał o
sobie znać jedynie w koronach drzew. Warto wyruszyć na trasę. A ta nienowa, ale przyjemna.
Naszą pętelkę zaczepiliśmy w okolicach szkoły w Stawie
Kunowskim. Stąd wyruszamy szosą na północny wschód.
czwartek, 14 lipca 2022
Lessowe wąwozy wśród pól
A pola urodzajne, że aż miło wędrować polnymi dróżkami. Jak
okiem sięgnąć, dojrzewające zboża. Wiatr sprawia, że falują jak wzburzone
morze. No i nie jest płasko. Widać więc więcej. Proszę bardzo – oto jeden z
widoczków. Inne później.
środa, 2 marca 2022
sobota, 20 listopada 2021
W chowanego z mgłą
W środę był piękny słoneczny poranek. Wyruszamy więc pełni
optymizmu na trasę. Ja nawet lekko żałuję, że nie zabrałam okularów
słonecznych.
Dojeżdżamy do Starachowic, a tam mgła. Na dalszej trasie
mgła pojawia się i znika. Co jakiś czas wygląda słońce.
Trasę pieszą rozpoczynamy w okolicy zapory Wióry. Na razie
widać jedynie kolorowe krzewy berberysu przy drodze.
Dalsze okolice zapory giną we mgle. Nad wodą krąży spore
stadko czapli. Wszystko wokół szare, jak te czaple.
wtorek, 1 czerwca 2021
W poszukiwaniu wodospadu
Zaprzyjaźnieni
blogerzy z bloga Poszukiwacze Przygód zaprezentowali niedawno opis wycieczki w
okolicach Kunowa, podczas której dotarli do trudno dostępnego, ale wartego
obejrzenia wodospadu. Wtedy była zima, a wodospad zamienił się w naturalny
lodospad i wyglądał naprawdę świetnie. Żeby to sprawdzić, zajrzyjcie do opisu
wyprawy – tu link.
Poszukiwacze udzielili mi kilku wartościowych wskazówek dotyczących lokalizacji obiektu.
Wodospad jest również oznaczony na mapach Google. Przekazałam te dane koledze
Edwardowi. Ten, oczywiście, uznał, że musi znaleźć własną drogę do wodospadu.
Znalazł, jak sądzę. Dowody na to mamy w postaci zdjęć, które mi podrzucił. Zdjęcia
są podpisane, usłyszałam też krótki ustny opis wrażeń z trasy.
sobota, 11 kwietnia 2020
Najbardziej wkurzające na wycieczce – subiektywny ranking
1. Deszcz. Bez dwóch zdań potrafi zepsuć każdą
wyprawę. Odzież przemoknie, buty nierzadko też. Parasolka nie wiadomo czy
bardziej wkurza, czy osłania od opadów.
pada
niedziela, 16 lutego 2020
Andrzej wybrał nam trasę
Przedstawiłam
dwie do wyboru. Zobaczcie, co wybrał Andrzej.
Startujemy
w Stawie Kunowskim. Na początku jest odrobina asfaltu (oj, tego nasz Andrzej
nie lubi), ale możemy obejrzeć niewielką „galerię pod chmurką”. To wystawione
na trawnik prace pana Ignaca. Po przejściu na emeryturę zaczął rzeźbić. Teraz
wystawia swoje nadzwyczaj kolorowe rzeźby przed domem. Pozwolił je
sfotografować. Obejrzyjcie.
poniedziałek, 28 października 2019
Po drogach i bezdrożach okolic Kunowa
Dziś opis trasy
ograniczę do podpisów pod zdjęciami. Dodam, że była planowana jako trasa przypominająca
dawne ścieżki, po których już parę lat nie wędrowaliśmy. I to się odbiło na
jakości owych ścieżek – niektóre zarosły niemożebnie. Na szczęście wąwozy w tej
okolicy trzymają się nieźle. Zajrzymy też do Witulina z jego śladami po
rodzinie Gombrowiczów.
No to
ruszamy!
Startujemy w Stawie Kunowskim, a tam taki oto pomnikowy dąb w pobliżu stacji.
Subskrybuj:
Posty (Atom)









