Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zabytki techniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zabytki techniki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 24 lipca 2025

poniedziałek, 10 lutego 2025

Z Kunowa do Stawu Kunowskiego

W mroźny niedzielny poranek koledzy wyruszyli na trasę niebieskim szlakiem. Rano słońce jeszcze się ociągało ze wstaniem, stąd pola i niebo nad nimi szare. 

poniedziałek, 30 grudnia 2024

Wycieczka trojga imion

Poranna mgła w Skarżysku nie zniechęciła nas do wybrania się do trzech miejscowości wspomnianych w tytule – Pawłowa, Romanowa i Stanisławowa.
 
tu resztki mgły na naszej trasie
 

środa, 9 października 2024

Pasmo Oblęgorskie na początku jesieni

Przechodziliśmy je ostatnio odcinkami – raz z jednego końca, raz z innego. I wreszcie wybraliśmy się na przejście od Kuźniackiej Góry do Baraniej.
Startujemy w Kuźniakach. Wypada sprawdzić, jak się miewa nasz ulubiony zabytek techniki – dziewiętnastowieczny wielki piec „Jadwiga”. Gdyby nie to, że dobrze go pamiętamy, to przeszlibyśmy obojętnie obok płotu, zza którego prawie wcale go nie widać. Taki jest zarośnięty wybujałymi drzewami i krzakami.  
 
wielki piec w Kuźniakach (zdjęcie robiłam znad ogrodzenia)

poniedziałek, 2 września 2024

Na czerwonym szlaku z Wąchocka do Skarżyska

Ostatnio chadzamy jedynie częścią tego szlaku – od Marcinkowa, a teraz poszliśmy na całość. Startujemy na stacji kolejowej i kierujemy się bez ociągania nad zalew.
 
zapora na Kamiennej

czwartek, 29 sierpnia 2024

Koniec wakacji, a nad zalewem w Borkowie cisza

Środowy poranek nad zalewem w Borkowie był cichy i spokojny. Jedynym hałasem było postukiwanie narzędzi pracowników układających dach na jednym z domów w okolicy. Towarzystwo też senne jakieś i jakby niemrawe. 
 
zalew w Borkowie

niedziela, 23 czerwca 2024

W stronę Olszyńca

O siedemnastej postanowiłam spontanicznie wybrać się na samotny spacer po okolicy Jedliny-Zdroju. Tak na parę minut, dla rozruszania. Dotarłam do stacji kolejowej, spojrzałam na górę za moimi plecami. Za daleko, pomyślałam.
 
tam się nie wybrałam
 

czwartek, 20 czerwca 2024

Z nowym plecakiem na starą trasę

Mój stary plecak miał 10 lat gwarancji. Służył mi jednak tylko 7. Czyli powinnam go zwrócić do sklepu w ramach tejże. Ten numer by jednak nie przeszedł, bo uszkodzenia, których nabył, spowodowałam ja niewłaściwym użytkowaniem. Za dużo do niego wpychałam i tkanina nie wytrzymała. W tej sytuacji zaczynamy przygodę z jego następcą. 
 
nowy, bo nowy, ale obciążony już musi być - niech się przyzwyczaja 😉

czwartek, 26 października 2023

Jesienny poranek w skansenie, cz. 2

Nie samą pracą żyli rolnicy. Ważne miejsce w ich życiu zajmowały praktyki religijne. Stąd w skansenie nie może zabraknąć kościoła. I tu się wyłania prawdziwy powód naszej wyprawy do skansenu – kościół z Wolanowa. Na ostatniej wycieczce widzieliśmy z Kowali-Duszociny wieżę wolanowskiego kościoła, ale był to nowy obiekt. W skansenie mamy okazję spotkać stary, osiemnastowieczny drewniany kościół, który ufundowała właścicielka Kowali-Duszociny i Strzałkowa, Anna z Janickich Kwaśniewska. Przeniesiono go do skansenu, wyremontowano. Szkoda tylko, że do wnętrza możemy zajrzeć jedynie przez oszklone drzwi, bo to wnętrze urzeka skromnymi, choć barokowymi, ołtarzami i malowidłami na ścianach i stropie.
 
kościół pd wezwaniem św. Doroty 

środa, 25 października 2023

Jesienny poranek w skansenie

Jest poniedziałek. Minęła dziewiąta. Pracownik Muzeum Wsi Radomskiej wciska każdemu z nas „bilet poniedziałkowy” i zaprasza do wejścia. Ku naszemu zdumieniu bilet bezpłatny. Ciekawe, co za darmo można obejrzeć w skansenie. 
 
ruszamy na zwiedzanie niezbyt jesienną alejką

czwartek, 19 października 2023

Kowala-Duszocina, czyli wycieczka w nieznane, a całkiem ciekawe

Nie miałam pomysłu na trasę. Nikt mi nic nie podpowiedział. Na wierzchu sterty map leżała akurat taka z okolicami Radomia. I tam znalazłam rzekę o nazwie Dobrzyca. Z kilku pomysłów na dotarcie do niej wygrał ten ze startem we wsi Kowala-Duszocina. Wyruszamy więc na trasę w okolicy skrzyżowania dróg.
 
pola Kowali o poranku - jest słonecznie, ale chłodno

piątek, 9 czerwca 2023

W starachowickim parku i nie tylko

Dawno nie zaglądaliśmy do centrum Starachowic, a tam, jak się okazuje, spore zmiany.
Z daleka są właściwie niezauważalne – parkowe wzgórze zalesione jak dawniej. Ale już wejście do parku Miejskiego im. St. Żeromskiego nowe i nowoczesne.
 

poniedziałek, 24 kwietnia 2023

Marywil i okolice

5 lat temu pierwszy raz zajrzeliśmy do Marywila (tu link). Już wtedy obiecywałam sobie znów tu wpaść, dowiedzieć się czegoś o historii tego miejsca. No i w końcu mamy powrót.
Zatrzymujemy się przy młynie. 
 
wschodnia fasada młyna ładnie oświetlona porannym słońcem 
 

piątek, 14 kwietnia 2023

Słoneczny spacer w okolicy Zagnańska

Ranek jeszcze nieco mroźny. Skutek – za ciepło się ubrałam i musiałam potem nosić plecak pełen ubrań. Oj, jak ja nie lubię tego czasu letniego…
 
Zagnańsk o poranku
 

poniedziałek, 20 marca 2023

W Nietulisku

Mapa pokazuje cztery części Nietuliska: Duże, Małe, Fabryczne i Górne. Do każdej zajrzeliśmy w ciepłą, słoneczną niedzielę.
 
najbardziej znany obiekt okolicy - pozostałości walcowni w Nietulisku Fabrycznym

środa, 30 listopada 2022

Zgniły wyż w koneckich lasach

Utrzymuje się nad naszą okolicą od dłuższego czasu. W niedzielę skutecznie nas zatrzymał w domu. Ale już środa była dla nas. Niech tam sobie zgniłek robi, co chce. My wędrujemy. 
W kompletnej szarości poranka wyruszamy z Piły na północ. Droga dobrze znana. Nic nowego. No, może jedynie spore puste miejsca po niegdysiejszym dorodnym lesie. Zdjęć mało, bo i warunków fotograficznych brak. 
 
na trasie

piątek, 30 września 2022

Czas zajrzeć do Maleńca

Zbliża się południe, a my ledwo opuściliśmy Machory. Maszerujemy przez las w kierunku Maleńca. Robi się coraz cieplej i zaczynamy odczuwać lekkie zmęczenie. 
Dlatego też pewnie nikomu się nie chce nawet zajrzeć do miejsca o nazwie Piaski Malenieckie. Sama tam polazłam - ledwo się przedarłam przez piach, który oblepiał buty i utrudniał chodzenie. 
 
mały fragment Piasków Malenieckich
 

czwartek, 29 września 2022

Las, woda i zabytki (nie tylko) techniki

Ale to  nie wszystko. Wybrałam te trzy elementy wycieczki, żeby tytuł nie był za długi. Bo wycieczka niby niedługa, ale napakowana – i rozbawiła, i zainteresowała, i wkurzyła.  Ba, nawet nauczyła paru rzeczy.

na razie wycieczka w łupince, zobaczymy, co skrywa w środku...

sobota, 10 września 2022

Na południe od Brodów Iłżeckich

Dawno już w tym kierunku nie wędrowaliśmy. Warto było odświeżyć wspomnienia. A i nowe miejsca spotkaliśmy.
Początek trasy przebiegał czerwonym szlakiem. I już od razu spore zaskoczenie – woda w Zalewie Brodzkim pokryta gęstym zielonym kożuchem. Widocznie nie jest on zabójczy (przynajmniej na razie), bo kaczka, która tam pływała wydawała się zdrowa. Nie wiadomo tylko, na jak długo jej tego zdrowia wystarczy.
 
Zalew Brodzki - pozornie wszystko OK, ale ta powierzchnia...
 

poniedziałek, 29 sierpnia 2022

Bliskie spotkania z Kamienną, Kamionką i Bernatką

To nasze najbliższe rzeki. Często nad nie zaglądamy. Teraz wybraliśmy jednak miejsca dawno albo rzadziej odwiedzane. 
Zaczynamy od Kamiennej, do której podchodzimy z osiedla Bór. 
 
Kamienna złoci się w słońcu