Już znacie nieco Pruszcz Gdański. Wyobraźcie więc sobie, że
dotarliście wzdłuż kanału Raduni w okolice faktorii. Kanał nadal uregulowany.
Właściwie jesteśmy prawie u jego początku. Na powierzchni wody unoszą się
rośliny.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zabytki techniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zabytki techniki. Pokaż wszystkie posty
sobota, 22 sierpnia 2026
piątek, 21 sierpnia 2026
Pruszcz Gdański – miasto na Bursztynowym Szlaku
Obecny Bursztynowy Szlak jest szlakiem turystycznym o
długości 34,5 kilometra na trasie Otmin – Kolbudy – Pruszcz Gdański. Jest on
znakowany na żółto. Ten szlak ma oczywisty związek z historycznym szlakiem
bursztynowym, którym podróżowali kupcy z południa Europy na północ, do Gdańska.
Ślady tej historii znajdziemy w Pruszczu (dla ułatwienia nie będę dodawać do
tej nazwy przymiotnika; wiemy, o który Pruszcz chodzi). Na skwerze przed
starostwem powiatowym można zobaczyć taki oto obiekt.
sobota, 1 sierpnia 2026
Mały wypad do Konstancina-Jeziorny
Sama wycieczka rzeczywiście niewielka – szybki wygodny
dojazd do Piaseczna, stamtąd bus do Konstancina. Potem to już tylko czas dla przyrody i sztuki.
Najpierw
była przyroda – deptak spacerowy nad rzeką o uroczej nazwie Jeziorka.
poniedziałek, 13 lipca 2026
Czarna Perła Europy
Tym sloganem reklamuje się Sztolnia Królowa Luiza w Zabrzu.
Warto się tam wybrać, żeby sprawdzić, ile w nim prawdy. Od razu
wyjaśniam – sztolnia jest częścią Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu. Na jego
stronie (tu link) poznacie wszystkie należące do muzeum obiekty – wybór zależy
od was i od czasu, który zamierzacie przeznaczyć na zwiedzanie.
piątek, 26 czerwca 2026
sobota, 20 czerwca 2026
Radom – od murów miejskich do elektrowni
Głównym celem mojego spaceru po Radomiu był ostatni
wymieniony w tytule obiekt. Dotarcie do niego okazało się podróżą w czasie i
przestrzeni.
Spacer zaczęliśmy na rogu ulic Limanowskiego i Wałowej.
sobota, 13 czerwca 2026
Spacer w skansenie
Po zwiedzaniu zamku Lipowiec w Babicach zeszliśmy żółtym
szlakiem do zajmującego sporą część podnóża zamkowej góry skansenu. Nosi on dostojną
nazwę Park Etnograficzny Krakowiaków Zachodnich. Jak podaje strona internetowa
skansenu „Krakowiacy Zachodni to grupa etniczna zamieszkująca tereny na zachód
od Krakowa po obu stronach Wisły” (tu link). Możemy więc spodziewać się
obiektów przeniesionych z tego obszaru.
poniedziałek, 13 kwietnia 2026
Cukier krzepi
Pamiętacie to słynne przedwojenne hasło wymyślone przez
Melchiora Wańkowicza? W jego duchu zaplanowałam ostatni punkt wycieczki po
obrzeżach Ostrowca. Wykombinowałam w rozumie, że zakończymy naszą eskapadę
małym zwiedzankiem Izby Pamięci Cukrownictwa Krajowej Grupy Spożywczej SA. No
bo, co to taka izba? Pewnie nieduży pokoik – dziesięć minut i po wszystkim.
Już, kiedy podeszłyśmy
do budynku z muralem reklamującym ową izbę, zaczęłam podejrzewać, że to chyba
jednak nie jest mały obiekt.
poniedziałek, 23 marca 2026
90 kilometrów na stulecie
Do podanej w tytule liczby nie przywiązywałabym się
nadmiernie, bo co jakiś czas oscyluje ona od 90 do 100. Cóż ona oznacza? To
długość trasy Głównego Szlaku Świętokrzyskiego. Dodam, że jest on znakowany
kolorem czerwonym. Znamy się z nim dobrze od lat, wiemy, że co jakiś czas jego
przebieg bywa zmieniany – czasem dostosowujemy się do zmian, czasem ich nie
zauważamy wierni utartym nawykom. W tym roku nasz stary znajomy obchodzi
jubileusz stulecia wytyczenia jego pierwszej trasy. Dokonali tego w roku 1926
dwaj miłośnicy Gór Świętokrzyskich – Edmund Massalski i Kazimierz Kaznowski.
Wtedy szlak prowadził z Kielc do Nowej Słupi.
gdzieś na szlaku
czwartek, 18 września 2025
Mój pomysł na zwiedzanie Oliwy
Nigdy tam jeszcze nie byłam i uznałam, że cokolwiek zobaczę,
to i tak będzie więcej niż widziałam do tej pory.
Wysiadłam z autobusu w pobliżu stacji kolejowej Oliwa i
pomaszerowałam w kierunku parku przy Katedrze Oliwskiej. Jako pierwszy obiekt
napotkałam jeden ze stawów na Potoku Oliwskim. I w tym miejscu wypada dodać, że
podczas spaceru po Oliwie będę jaszcze niejednokrotnie spotykać ten potok, bo
płynie on przez Oliwę, zasila stawy parkowe, w przeszłości budowano nad nim
liczne młyny, których pozostałości można spotkać w mieście. I, co ciekawe, już
się z nim spotkaliśmy w poprzednim wpisie, kiedy pokazywałam ujście do Zatoki
Gdańskiej Potoku Jelitkowskiego. Oba potoki to tak naprawdę ten sam potok o
różnych nazwach.
czwartek, 24 lipca 2025
Nad Sopotem i w okolicy
Na kolejne spotkanie z roztoczańskimi „szumami” wybraliśmy
się nad rzekę Sopot (nie mylić z miastem o tej samej nazwie).
poniedziałek, 10 lutego 2025
Z Kunowa do Stawu Kunowskiego
W mroźny niedzielny poranek koledzy wyruszyli na trasę
niebieskim szlakiem. Rano słońce jeszcze się ociągało ze wstaniem, stąd pola i
niebo nad nimi szare.
poniedziałek, 30 grudnia 2024
Wycieczka trojga imion
Poranna mgła w Skarżysku nie zniechęciła nas do wybrania się
do trzech miejscowości wspomnianych w tytule – Pawłowa, Romanowa i
Stanisławowa.
środa, 9 października 2024
Pasmo Oblęgorskie na początku jesieni
Przechodziliśmy je ostatnio odcinkami – raz z jednego końca,
raz z innego. I wreszcie wybraliśmy się na przejście od Kuźniackiej Góry do
Baraniej.
Startujemy w Kuźniakach. Wypada sprawdzić, jak się miewa
nasz ulubiony zabytek techniki – dziewiętnastowieczny wielki piec „Jadwiga”.
Gdyby nie to, że dobrze go pamiętamy, to przeszlibyśmy obojętnie obok płotu,
zza którego prawie wcale go nie widać. Taki jest zarośnięty wybujałymi drzewami
i krzakami.
poniedziałek, 2 września 2024
Na czerwonym szlaku z Wąchocka do Skarżyska
Ostatnio chadzamy jedynie częścią tego szlaku – od Marcinkowa,
a teraz poszliśmy na całość. Startujemy na stacji kolejowej i kierujemy się bez
ociągania nad zalew.
czwartek, 29 sierpnia 2024
Koniec wakacji, a nad zalewem w Borkowie cisza
Środowy poranek nad zalewem w Borkowie był cichy i spokojny.
Jedynym hałasem było postukiwanie narzędzi pracowników układających dach na
jednym z domów w okolicy. Towarzystwo też senne jakieś i jakby niemrawe.
niedziela, 23 czerwca 2024
W stronę Olszyńca
O siedemnastej postanowiłam spontanicznie wybrać się na
samotny spacer po okolicy Jedliny-Zdroju. Tak na parę minut, dla rozruszania. Dotarłam
do stacji kolejowej, spojrzałam na górę za moimi plecami. Za daleko,
pomyślałam.
czwartek, 20 czerwca 2024
Z nowym plecakiem na starą trasę
Mój stary plecak miał 10 lat gwarancji. Służył mi jednak tylko
7. Czyli powinnam go zwrócić do sklepu w ramach tejże. Ten numer by jednak nie
przeszedł, bo uszkodzenia, których nabył, spowodowałam ja niewłaściwym
użytkowaniem. Za dużo do niego wpychałam i tkanina nie wytrzymała. W tej
sytuacji zaczynamy przygodę z jego następcą.
czwartek, 26 października 2023
Jesienny poranek w skansenie, cz. 2
Nie samą pracą żyli rolnicy. Ważne miejsce w ich życiu
zajmowały praktyki religijne. Stąd w skansenie nie może zabraknąć kościoła. I
tu się wyłania prawdziwy powód naszej wyprawy do skansenu – kościół z Wolanowa.
Na ostatniej wycieczce widzieliśmy z Kowali-Duszociny wieżę wolanowskiego
kościoła, ale był to nowy obiekt. W skansenie mamy okazję spotkać stary,
osiemnastowieczny drewniany kościół, który ufundowała właścicielka
Kowali-Duszociny i Strzałkowa, Anna z Janickich Kwaśniewska. Przeniesiono go do
skansenu, wyremontowano. Szkoda tylko, że do wnętrza możemy zajrzeć jedynie
przez oszklone drzwi, bo to wnętrze urzeka skromnymi, choć barokowymi,
ołtarzami i malowidłami na ścianach i stropie.
środa, 25 października 2023
Jesienny poranek w skansenie
Jest poniedziałek. Minęła dziewiąta. Pracownik Muzeum Wsi
Radomskiej wciska każdemu z nas „bilet poniedziałkowy” i zaprasza do wejścia.
Ku naszemu zdumieniu bilet bezpłatny. Ciekawe, co za darmo można obejrzeć w
skansenie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


