niedziela, 28 czerwca 2020

Co nowego w naszym lesie?

Zmiany obserwujemy od dłuższego czasu. Pierwsza wpadła na trop Zosia, która pokazała kilka zdjęć drewnianych konstrukcji, jakie pojawiły się w naszym lesie.  Było to jakoś w kwietniu.

Czyżby drzwi do lasu?

czwartek, 25 czerwca 2020

Mam słabość do Czantorii - cz. 2

W ramach kontynuacji wspomnień na temat Czantorii opis innych tras z uwzględnieniem podejścia na Czantorię Małą.
Najprościej zacząć takie podejście w Ustroniu i pójść żółtym szlakiem. Odważyłam się pokonać tę trasę samodzielnie. Jedynie w towarzystwie kijków. 

jeszcze widać Ustroń, ale Czantoria już kusi 

sobota, 20 czerwca 2020

Mam słabość do Czantorii

Tak się składa, że chętnie się na ten szczyt wybieram. Bo nietrudny. Bo widoki miłe oku i dobrze znane. Bo lubię.
Należy dodać, że, podobnie jak Stożek, Czantoria występuje w parze – Czantoria Wielka (995 m n.p.m.) i Mała (866 m n.p.m.). 

 Czantoria 

czwartek, 18 czerwca 2020

Zupełnie inna pętelka wokół Skarżyska

Nasze miasto jest moim zdaniem bardzo ładnie położone. Ma takie przyjemne otoczenie, że zawsze jest gdzie się wybrać na spacer lub dłuższą wędrówkę.
Tym razem koledzy zaparkowali przy ulicy Staffa. Trochę szkoda, że nie zrobili jej żadnych zdjęć, bo to jedna z bardziej oryginalnych ulic nie tylko w naszym mieście. Dlatego dołączę zdjęcie zrobione w ubiegłym roku.

 typowa zabudowa ulicy Staffa

poniedziałek, 15 czerwca 2020

Dwa rezerwaty

Taki był cel niedzielnej wycieczki. Oba są rezerwatami przyrody nieożywionej. Do obu można podjechać tak blisko, że nawet nie warto mówić o wycieczce pieszej. Ale nasz grupka wolała wybrać wariant dla piechurów, którym podmokłe tereny i wykroty niestraszne. 

na niebieskim szlaku w okolicach Borek

piątek, 12 czerwca 2020

Z widokiem na Bielsko

Oczywiście ten widok pojawiał się co jakiś czas. Były i inne widoki na trasie, która zaczęła się i skończyła w Brennej. 

widok na Bielsko z Siodła pod Klimczokiem

poniedziałek, 8 czerwca 2020

W okolicy Michniowa

Trasa znów w kółko – od i do samochodu, który spokojnie czeka, aż ludzie przejdą te swoje 17 kilometrów. A on by to w kwadrans przejechał. Niech no tylko spróbuje – zaryje się w lesie i tyle jego szarżowania.

 na szlaku