wtorek, 6 kwietnia 2021

Co ja wiem o bobrach?

Prawie nic. Tyle, co przeczytałam. Nigdy nie widziałam bobra europejskiego na żywo. Kolega Ed zaleca zaczajenie się w pobliżu tamy lub żeremia przed świtem. Może jaki wychynie. Na razie się nie czaję.
 
jedna z tam na mojej trasie

wtorek, 23 marca 2021

Drugi dzień wiosny

Już się pojawiła, już zdążyła roztoczyć swoje uroki. Ptaki zaśpiewały, w ogródkach zakwitły pierwsze wiosenne kwiaty.
 
krokusy - nie na hali, w ogródku
 

niedziela, 21 marca 2021

W moim magicznym lesie

Nie za górami, nie za lasami, ale całkiem blisko, prawie w mieście jest sobie las. Mieszany. Często odwiedzany. Podobno gospodarczy. Dla mnie magiczny.
Gdzieś w środku lasu wkraczam na Aleję Królewską. Prowadzi ona wśród jodeł – strażniczek prosto do siedziby Króla Lasu.
 
 

niedziela, 14 marca 2021

Czujecie?

Jeszcze niedawno na polach i w lesie leżał śnieg, zalew Bernatka był zamarznięty. Czyli zima.
 

zalew Bernatka na początku marca

wtorek, 9 marca 2021

Galeria Jednej Chwili

Zapraszam was na wystawę obrazów, których już nie ma. Trafiłam na nie przypadkiem na spacerze. Termometr wskazywał zero, choć wcześniej mieliśmy lekki mróz. W lesie ziemia była jeszcze przyjemnie zamarznięta. Szło się rewelacyjnie.
Aż tu patrzę – nie tylko ziemia zamarzła. Na kałużach, w rowach i zagłębieniach zamarzła woda. Mróz stworzył fantastyczne obrazy, które już koło południa zniknęły.
 
Gwiazdy na mchu

czwartek, 25 lutego 2021

Odwilż

Zauważyliście, że dni już coraz dłuższe? W dodatku słoneczne. I bez mrozu. W mieście na wierzch wylazły bure i rozmokłe trawniki. Do butów przyczepia się mnóstwo piachu z chodników. Słabo jest.
A jak na tę sytuację reaguje las? Spokojnie i z godnością. Pozwala śniegowi topnieć stopniowo. Codziennie jest go mniej. Najdłużej utrzymuje się na udeptanych ścieżkach. Rano są dosyć śliskie, potem topnieją.
 
początek odwilży