Od lat planowałam wypad na to katowickie zabytkowe osiedle.
I zawsze coś mi stawało na przeszkodzie. W ubiegłym roku zwiedziłam łódzkie
osiedle Księży Młyn (tu link) i wtedy już byłam pewna – Nikiszowiec nie może
dłużej czekać.
Zaplanowałam zwiedzanie i wybrałam się do Katowic. Mały problem
mogła sprawić pogoda, która w planowanym dniu zwiedzania miała się popsuć. Stąd
spontaniczna decyzja – jedziemy na spotkanie z Nikiszowcem późnym czerwcowym
popołudniem. Jedyny minus – nie starczy nam czasu na zwiedzanie starszego osiedla
górniczego – Giszowiec. Cóż, to zostanie na kolejny raz.
Nasz spacer zaczynamy
na Placu Wyzwolenia. Po lewej stronie wita nas radośnie kwiatowa mozaika na
frontonie dawnej gospody z salą widowiskową.