wtorek, 31 stycznia 2023

Nie przygotowałam się do wycieczki

Ale po co? Przecież byłam jedynie jej uczestnikiem. A uczestnikowi mapa niepotrzebna. 
I tak "wyposażona" wyruszyłam na trasę ze Starej Wsi. Pogadanka na wstępie zapowiadała trasę szlakami. Nieźle będzie, pomyślałam. Można zażyć luzu. 
 
na starcie żółty szlak - kamienny krzyż przy kościółku w Starej Wsi

środa, 25 stycznia 2023

Dwa kamieniołomy

Właściwie miał być jeden, ale szybko obróciliśmy, to się dołożyło drugi, a i tak krótka wycieczusia nam wyszła. 
Pogoda ostatnio słaba, to i wyprawy wielkiej nie szykowałam. Ot, coś niedużego i blisko domu. Do tego minimum asfaltu. Wypatrzyłam więc ulice Szeroką w Suchedniowie, która nie ma nawierzchni asfaltowej i prowadzi do drogi w kierunku kamieniołomu Oczy Ziemi. Trochę z tą ulicą zaliczyłam skuchę, bo się okazało, że nie ma ona nie tylko asfaltu, ale i tabliczki z nazwą. Mało brakowało, a byśmy ją przegapili. 
 
nieznajomy przy ulicy Szerokiej

poniedziałek, 23 stycznia 2023

Wyruszyliśmy w szarość poranka

Zamierzaliśmy iść porządnymi drogami w stronę domu. I tak było. Tylko ta szarość… Nic a nic jej  nie ubywało. Wręcz przeciwnie. 
Startujemy na stacyjce w Marcinkowie, gdzie ja zawsze mylę kierunki. I tym razem też tak było. Na szczęście dosyć szybko oprzytomniałam i pomaszerowaliśmy tam, gdzie zamierzaliśmy. Czyli w stronę wsi, a najpierw mostu na Kamiennej. 
 

środa, 18 stycznia 2023

Nie wiało i nie padało

Poza tym było raczej pochmurno. Ale szło się przyjemnie. 
Tym razem głównym założeniem trasy pieszej było przejście drogami bez asfaltu. Udało się. 
 
bez wiatru przyjemnie wędrować wśród pól

poniedziałek, 16 stycznia 2023

Śladami powstańców i partyzantów

Tegoroczna zima raczej łagodna, choć ostatnia niedziela była wietrzna i w dodatku zapowiadano deszcz. Mimo to wybraliśmy się na trasę, której długość można było dowolnie modyfikować w zależności od pogody. 
 
a na szlaku takie oto bajoro (całe szczęście,że komputer nie przenosi zapachu obiektu)

czwartek, 12 stycznia 2023

Trasa tysiąca kałuż

We wtorek przez cały dzień padało, mżyło, lało, siąpiło. A w środę wyjrzało słońce. Ruszamy więc na trasę. Wtorkowa pogoda zapewniła nam atrakcje zapowiedziane w tytule. Środa dodała kilka własnych i oto mamy wycieczkę w okolicach Mirca. 
Startujemy na skraju lasu. Poranne słońce nieśmiało się przebija. Ziemię pokrywa lekki szron – w nocy i nad ranem był mróz. 
 
początek trasy
 

poniedziałek, 9 stycznia 2023

Szlak błotnisty, ale przyjemny

Wyruszamy ze stacyjki Berezów. Szlak prowadzi początkowo asfaltową szosą, ale zaraz skręca do lasu. Wiadomo, że czeka nas tam sporo błota. Idziemy więc szosą. Jest ona remontowana, a na jednym z poboczy powstaje ścieżka rowerowa. Ta rewelacyjnie nadaje się do pieszej wędrówki. Przy szosie spotykamy dwa ciekawe dęby. Jeden jest pomnikiem przyrody. Ale ten drugi też ma niezłą prezencję. 
 
dąb za Berezowem - nie jest pomnikiem przyrody, ale jeden z leśników powiedział mi kiedyś, że dęby z kapliczkami mieszkańcy traktują jak pomniki