piątek, 30 września 2022

Czas zajrzeć do Maleńca

Zbliża się południe, a my ledwo opuściliśmy Machory. Maszerujemy przez las w kierunku Maleńca. Robi się coraz cieplej i zaczynamy odczuwać lekkie zmęczenie. 
Dlatego też pewnie nikomu się nie chce nawet zajrzeć do miejsca o nazwie Piaski Malenieckie. Sama tam polazłam - ledwo się przedarłam przez piach, który oblepiał buty i utrudniał chodzenie. 
 
mały fragment Piasków Malenieckich
 

czwartek, 29 września 2022

Las, woda i zabytki (nie tylko) techniki

Ale to  nie wszystko. Wybrałam te trzy elementy wycieczki, żeby tytuł nie był za długi. Bo wycieczka niby niedługa, ale napakowana – i rozbawiła, i zainteresowała, i wkurzyła.  Ba, nawet nauczyła paru rzeczy.

na razie wycieczka w łupince, zobaczymy, co skrywa w środku...

wtorek, 27 września 2022

Szydłów w nowej odsłonie

4 lata temu oglądałyśmy z koleżankami zabytki Szydłowa w trakcie renowacji (tu link). Wielki remont zakończono jakiś czas temu i wypadało sprawdzić jego efekty. Na niedzielę zapowiadała się niezła pogoda, postanowiliśmy więc zajrzeć do polskiego Carcassonne, jak się to miasteczko reklamuje (od czasu naszej poprzedniej wizyty Szydłów odzyskał prawa miejskie).
Do miasta wkraczamy od strony dużego parkingu przy ulicy Staszowskiej.
 

wtorek, 20 września 2022

Skały pod Adamowem potrafią zaskoczyć

Trzeba im tylko dać szansę. My daliśmy. A było to tak…
 
jedna ze skałek w centrum rezerwatu, dopiero przy takim spojrzeniu zauważyłam, że wygląda jak twarz człowieka z wydatnym nosem

poniedziałek, 19 września 2022

czwartek, 15 września 2022

Nowy Kazanów – Modliszewice, czyli tam i z powrotem

9 lat temu byliśmy na podobnej wycieczce. Pamiętam, że bardzo  mi się wtedy podobało w obu miejscowościach. Można więc znów do nich zajrzeć po latach. Trasę wymyśliłam inną, to może nudno nie będzie. 
Bazę wypadową zakładamy na parkingu przed kościołem w Nowym Kazanowie. I już nie jest rewelacyjnie – kościół zamknięty na głucho, plebania również. Zadowalamy się małym spacerkiem wokół obiektu. 
 
kościół pod wezwaniem Zwiastowania NMP w Nowym Kazanowie (zdjęcie - lipiec 2013) 

sobota, 10 września 2022

Na południe od Brodów Iłżeckich

Dawno już w tym kierunku nie wędrowaliśmy. Warto było odświeżyć wspomnienia. A i nowe miejsca spotkaliśmy.
Początek trasy przebiegał czerwonym szlakiem. I już od razu spore zaskoczenie – woda w Zalewie Brodzkim pokryta gęstym zielonym kożuchem. Widocznie nie jest on zabójczy (przynajmniej na razie), bo kaczka, która tam pływała wydawała się zdrowa. Nie wiadomo tylko, na jak długo jej tego zdrowia wystarczy.
 
Zalew Brodzki - pozornie wszystko OK, ale ta powierzchnia...
 

środa, 7 września 2022

W Radoszycach i okolicy

Radoszyce są miastem z bogatą historią – prawa miejskie nadał im pod koniec 14. wieku król Kazimierz Wielki. Wprawdzie po powstaniu styczniowym utraciły te prawa, ale znów od kilku lat są miastem. Wybieramy się więc sprawdzić, jak wygląda teraźniejszość i przeszłość Radoszyc. 
 
duma Radoszyc - ci królowie bywali  w tym mieście
 

poniedziałek, 29 sierpnia 2022

Bliskie spotkania z Kamienną, Kamionką i Bernatką

To nasze najbliższe rzeki. Często nad nie zaglądamy. Teraz wybraliśmy jednak miejsca dawno albo rzadziej odwiedzane. 
Zaczynamy od Kamiennej, do której podchodzimy z osiedla Bór. 
 
Kamienna złoci się w słońcu
 

piątek, 26 sierpnia 2022

Skocznie narciarskie latem i po latach

Dobrze jest wybrać się w okolice skoczni latem, bo tłoku nie będzie. A może spotkamy skoczków trenujących na igielicie? 
Chyba raczej nie, bo warunki pogodowe nie sprzyjają skokom narciarskim. Widoczność bardzo słaba. 
 
mgła o poranku

czwartek, 25 sierpnia 2022

Na północ i północny zachód od Iłży

Kolega Ed wypatrzył z wieży zamku iłżeckiego interesujący obiekt na horyzoncie. Kościół jakiś nieznany. Z jasnego kamienia, z wieżą. Pewnie stary. 
 
widok z wieży na północ

wtorek, 23 sierpnia 2022

Spacerkiem po Iłży

Wracając w lipcu z Wójtowskiego Młyna zwróciliśmy uwagę na dziwnie wygładzony wygląd iłżeckiego zamku. Toż to, panie, jeszcze nie tak dawno widać było z oddali jedynie stołb i resztki murów. Czyżby na zamku nastąpiły jakieś zmiany, o których nic nie wiemy? 
 
zamek w Iłży w roku 2008
 

wtorek, 16 sierpnia 2022

Powtórka z wycieczki

5 lat temu byliśmy z Jankiem na przyjemnej wycieczce z Dębskiej Woli przez Chmielowice i Chomentów do Łukowej (tu link). Zapamiętałam ją jako wędrówkę wśród pól i spotkanie z kilkoma ciekawymi obiektami. Wtedy nie udało nam się obejrzeć dokładniej jednego obiektu. Postanowiłam więc wrócić do niego i przy okazji pokazać innym kolegom miejsca, które oglądaliśmy z Jankiem. Chciałam trasę nieco zmienić, żeby tak samej siebie nie kopiować. Zobaczcie, co mi wyszło z planów.   
 
na polnej drodze w stronę Chomentowa

piątek, 12 sierpnia 2022

Już po żniwach

Dwa lata temu przeszliśmy podobną trasę – wtedy akurat trwały żniwa (tu link). W ostatnią środę zastaliśmy pejzaż po zakończeniu prac. 
 
kwadratura snopka

poniedziałek, 8 sierpnia 2022

Na ścieżkach edukacyjnych Świętokrzyskiego Parku Narodowego

W niedzielny poranek wybraliśmy się na mały spacerek w Łysogórach. Okazało się bowiem, że możemy się wybrać na trasę, na której nikt z nas jeszcze nie był. W tym roku ŚPN otworzył dla turystów nową ścieżkę – znakowaną na czarno ścieżkę na Przełęcz Hucką. Łączy ona ścieżkę „Śladem kolejki wąskotorowej” z przełęczą. Można z niej przejść na niebieską ścieżkę w kierunku Świętego Krzyża lub wejść na szlak czerwony w stronę Łysicy. Ten drugi wariant wybraliśmy, z tym że bez Łysicy. 
 
w Puszczy Jodłowej

sobota, 6 sierpnia 2022

Zaglądamy do Końskich i Izabelowa

Niedawna wizyta w Białaczowie zainspirowała mnie do zorganizowania spaceru po Końskich, żeby przyjrzeć się tutejszym miejscom związanym z rodem Małachowskich. Czas wybrałam niezbyt fortunny – akurat trwa w najlepsze wielki remont. Park, niektóre budynki kompleksu pałacowego i rynek w trakcie renowacji.

jedna z parkowych bram w remoncie

poniedziałek, 1 sierpnia 2022

To lubię

Są takie miejsca, do których się wraca często i chętnie. Niech będzie dla innych oklepane lub nudne, ale mnie się tu nie nudzi. Wręcz przeciwnie – skrzydła mi rosną. Może za którymś razem je rozwinę i polecę pod świętokrzyskim niebem nad naszymi polami i górami. 
 
dojrzałe zboża Zaskala, wiejska droga w Wiącce, Pasmo Klonowskie, a na horyzoncie pasmo Jeleniowskie i Łysogóry

sobota, 30 lipca 2022

Inne zakątki Białaczowa i okolicy

Do Białaczowa wjechaliśmy od strony Petrykóz. Stąd też pierwszym obiektem na naszej trasie okazał się białaczowski cmentarz. Warto tu zajrzeć, żeby poznać choć garść ciekawostek z historii Białaczowa. Wchodzimy bramą usytuowaną bliżej Petrykóz. W jej pobliżu i dalej spotykamy interesujące nagrobki z 19. wieku – kamienne i metalowe.

wschodnia brama cmentarza

czwartek, 28 lipca 2022

Białaczów – śladami dziedzictwa marszałka Stanisława Małachowskiego

Dla nas, mieszkańców świętokrzyskiego, najprostszym skojarzeniem z rodem Małachowskich są Końskie. Zapominamy, albo, jak ja, nie wiemy, że do tego rodu należały rozleglejsze tereny. Małachowscy to hrabiowie na Końskich i Białaczowie. O ile Końskie zawdzięczają swoje najpiękniejsze zabytki Janowi Małachowskiemu, o tyle jego syn, Stanisław, urodzony w Końskich, pozostawił trwały ślad w Białaczowie. 

przekornie na początek pałac Małachowskich w Końskich 

poniedziałek, 25 lipca 2022

Petrykozy – spotkanie z historią i architekturą

Spotkaliśmy też wielu mieszkańców Petrykóz. Ludzie niezwykle sympatyczni i uczynni. Chętnie pomagali, radzili, podpowiadali, co zobaczyć. Chyba narobiliśmy we wsi sensacji na parę dni.

Nasze spotkanie z Petrykozami zaczynamy od najsłynniejszego obiektu tej wsi. To nadzwyczaj urodziwy kościół pod wezwaniem św. Doroty i Aniołów Stróżów. Kościół wzniesiono w latach 1791 – 95 jako votum wdzięczności marszałka Sejmu Wielkiego, Stanisława Małachowskiego, właściciela Petrykóz, za uchwalenie Konstytucji 3 Maja. 

kościół w Petrykozach

czwartek, 21 lipca 2022

Z Komorowa do Komorowa

Tak przebiegała nasza trasa. Start i metę mieliśmy we wsi Komorów na południowy zachód od Krasnej. A naszą bazę rozbiliśmy w pobliżu interesującej kapliczki, która z daleka nie wyglądała ani staro, ani interesująco, a okazała się zagadkowym obiektem. Jest odnowiona w stylu bez stylu. Wygląda więc na nową, ale napis wielkimi literami na niej sugeruje, że ma ona ponad sto lat: „OFIARA SPÓŁKI SKLEPOWEJ 1919”. Naszukałam się informacji w sieci i nadal nie wiem, czym była owa spółka. Jeśli kiedyś natrafię na informacje, dołączę je do wpisu. 
 
kapliczka w Komorowie
 

czwartek, 14 lipca 2022

Lessowe wąwozy wśród pól

A pola urodzajne, że aż miło wędrować polnymi dróżkami. Jak okiem sięgnąć, dojrzewające zboża. Wiatr sprawia, że falują jak wzburzone morze. No i nie jest płasko. Widać więc więcej. Proszę bardzo – oto jeden z widoczków. Inne później.
 
pola  w drodze z Mychowa do Biechowa
 

poniedziałek, 4 lipca 2022

Znalazłam na mapie Wójtowski Młyn

Jest oznaczony jako zabytek. Leży nad Iłżanką na północny wschód od Iłży. Czyli niezbyt daleko, może warto tam zajrzeć. Trzeba tylko wykombinować jakąś trasę. Wymyśliłam dwie, a w realizacji pojawiła się trzecia nieco improwizowana pod koniec, kiedy rozbolała mnie noga. 
 
Wójtowski Młyn, pierwsza wzmianka o  nim pochodzi z połowy dziewiętnastego wieku

czwartek, 30 czerwca 2022

Letni poranek po deszczowej nocy

Jest upalnie. Nawet bardzo. We wtorek falę gorąca przerwały burze z deszczem.
Wypada sprawdzić, jak ta drobna zmiana pogody wpłynie na chęć wędrowania. Pozytywnie wpłynęła. W środę rano wyruszyliśmy na trasę z Sołtykowa do Sołtykowa. 

                  na trasie 

piątek, 24 czerwca 2022

Kilka spacerów w okolicy Żywca

Pięknie położony jest Żywiec – w kotlinie, otoczony górami. Może mieszkańcy Zakopanego powiedzieliby, że te góry niewysokie, ale dla mnie, świętokrzyskiej góralki niskopiennej, są okazałe. Malownicze bez dwóch zdań. 
 
 widok na Żywiec

poniedziałek, 20 czerwca 2022

Na spotkanie z wiatrakami

Do naszych ulubionych i często odwiedzanych miejsc należy zaliczyć Pogórze Iłżeckie, a ściślej okolice na północ od wsi Seredzice. 
 
widok na Seredzice od południa
 

poniedziałek, 13 czerwca 2022

Tam, gdzie król Władysław Jagiełło jadał poziomki

Legendy powiadają, że król bywał często w tej okolicy na polowaniach. Podobno tak te miejsca polubił, że nazwał je „Jagielne”. A może tylko zatrzymał się w drodze na Święty Krzyż albo pod Grunwald? Tego już nie sprawdzimy. Ale obfitość i słodycz poziomek na słonecznych polankach jest dowiedziona przez nas organoleptycznie.
 

czwartek, 9 czerwca 2022

W rezerwacie Źródło Królewskie

Od razu wyjaśniam – wiem, gdzie byliśmy, ale nie jestem pewna, jak się to miejsce nazywa. W tytule wybrałam nazwę, która występuje na mapie. Spotkałam i inne – z odwróceniem kolejności wyrazów w nazwie lub z użyciem liczby mnogiej. Jest bałagan, nie mnie to prostować. 
 
w rezerwacie
 

poniedziałek, 6 czerwca 2022

Kilka migawek z okolic Sielpi

W niedzielę kolega Ed poprowadził naszą grupę na wycieczkę w okolicach Sielpi. Podobno zależało mu na tym, żeby zobaczyć zalew po remoncie, a jeszcze przed napuszczeniem do niego wody. 
 
to była wyspa, chwilowo kępa drzew na pustej przestrzeni
 

poniedziałek, 30 maja 2022

Odświeżamy wspomnienia

W niedzielny poranek wyruszamy na wycieczkę w stu procentach pieszą – wychodzimy z domu i wracamy do niego bez korzystania z jakiegokolwiek transportu. Da się? Oczywiście. A że miejsca od dawna znane? Nie szkodzi.
Pierwsze widoki na okolicę mamy za lasem. Przed naszymi oczami wyłania się niby nadal Skarżysko, ale tym razem Książęce. Brniemy przez wysoką mokrą trawę, ale buty i tak wkrótce przeschną. 
 
soczysta zieleń pól

środa, 25 maja 2022

Wiosna w leśnej głuszy

Wycieczka wcale taka nie miała być. Zaplanowałam trasę spokojną, przebiegającą szerokimi leśnymi duktami. 
 
taką trasę zaplanowałam

poniedziałek, 23 maja 2022

Biała magia, czyli jak to z mąką było

Idziesz do sklepu, kupujesz kilogramową torebkę mąki, może dwie. I już. Proste.
Nie zawsze tak było. Ba, nawet i teraz nie każdy tak robi.
No to poszukaj mąki na poniższym obrazku.
 
 
   

sobota, 21 maja 2022

Sentymentalna podróż do małego świętokrzyskiego miasteczka

Jak się nazywa? Nie ma nazwy. Kto w nim mieszka? Duchy przeszłości. Gdzie leży? Właściwie nigdzie, ale chwilowo przycupnęło w skansenie w Tokarni.
Zebrały się tu różne obiekty ze świętokrzyskich miasteczek, a nawet wsi. Zajrzyjmy do nich, a może odsłonią nam odrobinę tajemnic z przeszłości. 
 
gdzieś w małym miasteczku

poniedziałek, 16 maja 2022

Niedziela w Paśmie Klonowskim i Dolinie Bodzentyńskiej

Niegdyś bywaliśmy w tych okolicach często, po kilka razy do roku. Teraz okolica zaniedbana przez nas wydawała się znajoma, a jakby nowa. 
 
ukwiecone łąki wsi Hucisko na północnym zboczu Pasma Klonowskiego

środa, 11 maja 2022

Powrót na Czubatkę

Byliśmy tam ostatnio 6 lat temu (tu link). Dostaliśmy mocno w kość – podrapani, umęczeni i wkurzeni zeszliśmy z ulgą z tej góry w kierunku Bolmina. Ale Czubatka została na miejscu i co jakiś czas wyłaniała się na horyzoncie jakby zapraszająco.
 
widok na Czubatkę z Bolmina
 

poniedziałek, 9 maja 2022

Wiosenne spotkanie z Kamienną, geologią i historią

I to w bliskiej odległości. Bez zmęczenia. Spokojnie. A wszystko zapakowane w lasy pachnące świeżą zielenią i czeremchami, z akompaniamentem śpiewu leśnego ptactwa. Czego chcieć więcej? Po cichu miałam nadzieję na godowe kumkanie żab, ale chyba się spóźniliśmy. 
 
wyruszamy na trasę

czwartek, 5 maja 2022

Miedzianka pachnąca wiosną

O tej porze roku najbardziej intensywnie pachną rośliny porastające wapienne podłoże. Dlatego mam słabość do wiosennych spacerów po Grząbach Bolmińskich, Zelejowej czy Miedziance. Intensywny zapach ziół w słoneczny poranek – cud natury. *
 
wilczomlecz sosnka - to on rozsiewa najpiękniejszy miodowy aromat
 

poniedziałek, 2 maja 2022

Kto tyle uczynił zieleni? To wiosna! To wiosna!*

Czekaliśmy na tę zieleń i czekali. A ona wciąż się spóźniała. Aż wreszcie w tym tygodniu zalała lasy. Zwłaszcza bukowe. No to wybraliśmy się na spotkanie z zielenią w Pasmo Zgórskie i okolice.
 
wiosenna zieleń w Paśmie Zgórskim

czwartek, 28 kwietnia 2022

W drodze do Włoch

Od dawna już tęskniłam za okolicami Włoch i w końcu udało mi się zrealizować mój plan włoskiej wyprawy.
Starujemy w Chybicach, gdzie podziwiamy ufundowany w roku 1362 kościół pod wezwaniem św. Małgorzaty. Pierwotna gotycka świątynia z czasem okazała się niewystarczająca na potrzeby wiernych i została rozbudowana z zachodu o wieżę. Dobudowano też zakrystię i składzik. Kościół zbudowany jest na wzniesieniu i dobrze go widać z różnych miejsc. 


kościół w Chybicach 
 

poniedziałek, 25 kwietnia 2022

Pętelka z Altaną w roli głównej

Wystartowaliśmy na skraju lasu w Kapturowie i pomaszerowali raźnym krokiem drogą na północny wschód. Znamy ją od lat, chciałam więc odrobiny urozmaicenia. Moja mapa w telefonie wskazywała warte obejrzenia drzewo na końcu ścieżki w lesie. Odeszliśmy z zaplanowanej drogi i poszli początkowo ładną, a potem coraz bardziej podmokłą ścieżką w stronę słońca. Ścieżka, zgodnie z sugestią mapki się skończyła, a drzew w tym miejscu było tyle, ile normalnie jest w lesie. Żadnego wybitnego okazu nie stwierdzono. Przyszło zawrócić na bity trakt nie znalazłszy drzewa w lesie. Może jeszcze przy innej okazji znów się wybierzemy w te ostępy,  a nuż drzewo się znajdzie…
 
leśna droga

czwartek, 14 kwietnia 2022

Zaskakujące zakątki Bielin

Wiosną 2016 roku dosyć solidnie zwiedziliśmy Bieliny. Wydawało się, że w tej wiosce już niewiele miejsc może nas zaskoczyć. A jednak…
Wybieramy się nad Belniankę, która w Bielinach tworzy przełom stanowiący granice Pasma Bielińskiego. Chcemy obejrzeć dokładniej ten przełom, bo już kilka lat temu zagrodził on drogę naszej grupie na trasie z Łagowa do Bodzentyna, kiedy koledzy chcieli nieco skrócić trasę. Wydłużyli. Natrafili bowiem na stromą ścianę nie do pokonania.
 
Belnianka
 

poniedziałek, 11 kwietnia 2022

Ścieżka dydaktyczna „Rawicz” i nie tylko

Szliśmy tą ścieżką jesienią 2013 roku, warto więc było sprawdzić, czy coś się na niej zmieniło. Chyba niewiele, ale i tak dzięki ułomności pamięci mogliśmy spotkać wiele „nowych” miejsc.
Tym razem wyruszamy z parkingu przy początku ścieżki i kierujemy się ładną, chociaż nie zawsze suchą, drogą na południe. 
 
dziarski marsz na rozgrzewkę
 

niedziela, 3 kwietnia 2022

Kwietniowy śnieg

Przez pierwsze dni kwietnia śnieg sypał i sypał. Po dłuższym zastanowieniu i naradach z kolegami zrezygnowałam z niedzielnej wycieczki. Aż tu w mroźny niedzielny poranek wyjrzało słońce i ta aura wyciągnęła mnie na spacer do lasu. 
 

piątek, 1 kwietnia 2022

Zaplanowałam wiosenny spacer wśród pól

A co z tych planów wyszło, zaraz się okaże. Wiosna, na szczęście, nie zawiodła, choć słońce czasem się chowało za chmury. Ale skowronki i ich koncerty były obecne. 
 
wśród pól

środa, 30 marca 2022

Pasmo Dobrzeszowskie z Fafikiem

W Kuźniakach zapytałam, czy koledzy mają ochotę kontynuować wycieczkę i jaki wariant wędrówki wybierają. Mieli. Wybrali pełny – do Góry Dobrzeszowskiej i z powrotem.
Wyruszyliśmy więc niebieskim szlakiem w kierunku mostu na Łośnej, a potem w las. 
 
rzeka Łośna (Łososina) w Kuźniakach

wtorek, 29 marca 2022

Od dawna wybieraliśmy się na Perzową Górę

I zawsze coś stawało na przeszkodzie. Wreszcie się udało. Głównie z powodu czosnku niedźwiedziego, którego o tej porze powinno tam być zatrzęsienie.
Powinno… A jak było? Zobaczmy.
Wyruszamy w miejscu początku Głównego Szlaku Świętokrzyskiego w Kuźniakach. Skoro Kuźniaki, to koniecznie trzeba zobaczyć tutejszy zabytek techniki - ruinę wielkiego pieca zbudowanego w latach 60. XIX wieku. Od biedy można się dopatrzyć i innych pozostałości zakładu metalurgicznego, ale takie zaglądanie zza płotu nie daje wielkich efektów. Obiekt jest ogrodzony, znajduje się na terenie prywatnym. 
 
"Jadwiga" - wielki piec hutniczy w Kuźniakach

czwartek, 24 marca 2022

Raz pójdziesz górą, a raz doliną

W niedzielę spoglądaliśmy z Klonówki w Paśmie Masłowskim w stronę Doliny Kielecko-Łagowskiej. A dla odmiany w środę mieliśmy widoki na to pasmo z owej doliny.
 
Pasmo Masłowskie na linii horyzontu, a co na pierwszym planie, zaraz się wyjaśni

poniedziałek, 21 marca 2022

Pasmo Masłowskie po grudzie i po błocie

W ostatnią niedzielę astronomicznej zimy (a może jednak w pierwszą niedzielę wiosny) wybraliśmy się w Pasmo Masłowskie. Wystartowaliśmy rano z Masłowa Drugiego wdrapując się szlakiem na Klonówkę. Było nieźle, bo rozjeżdżona droga była na razie zamarznięta i jakoś po tej grudzie dało się iść.  
 
zamarznięte koleiny