Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Skałki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Skałki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 czerwca 2026

W deszczu i słońcu ku Łysicy

Na początku była ulewa. Wydawało się, że nie pozwoli nam ona wysiąść z autokaru. A przecież gdzieś tam w oddali czekała ona – Łysica (614 m n.p.m.). 
 

poniedziałek, 30 marca 2026

Na Partyzanckich Ścieżkach

Już dwa razy przypadkiem natknęliśmy się na te ścieżki (tu i tam linki) wyznaczone przez Stowarzyszenie SPK Bike. To trasy dla rowerów górskich. W regulaminie znalazłam jedynie zakaz poruszania się po nich pojazdów mechanicznych, o pieszych nie było mowy, spróbowaliśmy więc zapuścić się na fragment szlaku o tej nazwie.
 

poniedziałek, 23 marca 2026

90 kilometrów na stulecie

Do podanej w tytule liczby nie przywiązywałabym się nadmiernie, bo co jakiś czas oscyluje ona od 90 do 100. Cóż ona oznacza? To długość trasy Głównego Szlaku Świętokrzyskiego. Dodam, że jest on znakowany kolorem czerwonym. Znamy się z nim dobrze od lat, wiemy, że co jakiś czas jego przebieg bywa zmieniany – czasem dostosowujemy się do zmian, czasem ich nie zauważamy wierni utartym nawykom. W tym roku nasz stary znajomy obchodzi jubileusz stulecia wytyczenia jego pierwszej trasy. Dokonali tego w roku 1926 dwaj miłośnicy Gór Świętokrzyskich – Edmund Massalski i Kazimierz Kaznowski. Wtedy szlak prowadził z Kielc do Nowej Słupi.

gdzieś na szlaku

sobota, 21 marca 2026

Na spotkanie z wiosną

… wybrałyśmy się z koleżanką w pierwszym dniu astronomicznej wiosny. Poranek był jeszcze chłodny, ale słoneczny. Liczyłyśmy na to, że Wiosna też do nas dołączy. Wysiadłyśmy na stacyjce w Marcinkowie, skąd udało nam się podejść nad Kamienną. 
 

czwartek, 19 marca 2026

Na niebieskim szlaku ze Świętej Katarzyny do Bodzentyna

Nie jestem w stanie policzyć, ile razy przemierzałam ten szlak. Nie jest to istotne. Ważne jest to, że go lubię. Większość naszej grupy też go lubi i dlatego ucieszyła mnie prośba o wycieczkę tą trasą. 
 
na szlaku

poniedziałek, 15 grudnia 2025

Czego się nie robi dla widoku …

Jednego widoku. Z precyzyjnie wybranego miejsca. W dodatku dobrze znanego i wiązanego z licznymi wspomnieniami. I nie miejcie nadziei – nie spalę pointy, na ów widok musicie poczekać do właściwego momentu. Ostatecznie my też czekaliśmy. Nasze oczekiwanie rozciągało się w czasie i przestrzeni. 
Na spotkanie z widokiem wyruszyliśmy z Kunowa. Szliśmy niebieskim szlakiem na północny zachód. 
 

poniedziałek, 8 grudnia 2025

Na ścieżce dydaktycznej w okolicy Przysuchy

To właśnie tę wycieczkę planowałam na ubiegły tydzień. Tym razem pogoda nie była rewelacyjna, ale mimo to sprzyjająca wędrówce. Wybraliśmy się więc w dobrze znane rejony. Nasz niedzielny spacerek zaczęliśmy od parkingu na początku ścieżki dydaktycznej Rawicz. 
 
dąb przy parkingu
 

czwartek, 6 listopada 2025

O tym, jak szukałyśmy skałek Kamieńczyk

Do niedawna nie wiedziałam nawet o ich istnieniu. Znalazłam ich opis w artykule Janusza Kędrackiego „Kamieńczyk jest większy od Diabelskiego Kamienia, ale ukryty wśród drzew i zarośli” (tu link). 
 
skoro Kamieńczyka jeszcze szukamy, to na początek Diabelski Kamień

sobota, 25 października 2025

Szydłowiec – cud w jesiennej oprawie

Skąd określenie – „cud”? Otóż Szydłowiec uzyskał w plebiscycie National Geographic Traveler zaszczytny tytuł Cudu Polski 2025 (tych cudów jest 16 – w każdym województwie jeden). Uważam, że miasto swoją urodą, bogactwem zabytków i dbałością gospodarzy w pełni na ten tytuł zasługuje. Obserwuję je od lat i widzę wielkie zmiany na korzyść zachodzące w ostatnim czasie.  
Korzystając z pięknej jesiennej aury wybrałam się  tam kilka dni temu. Nie na zwiedzanie, a na sprawdzenie tego, jak jesień wydobywa walory miasta.
 
 

piątek, 17 października 2025

Wycieczka w Paśmie Posłowickim

Trzy lata minęły od poprzedniej wycieczki w tej okolicy (tu link), można więc było znów się tam wybrać. Obie wycieczki były jesienne, ale nie identyczne. Tym razem rano nie było mgły, ale i słońce też się nie pojawiło. Kolory jesieni nie miały okazji zaprezentować się w pełnej krasie. Zaczęliśmy tradycyjnie od podejścia na Biesak niebieskim szlakiem. 
 
szlak w okolicy Słowika
 

piątek, 3 października 2025

Nieco za wcześnie na Zelejową

Poczułam chęć wybrania się na tę górę i dwie sąsiednie, ale chyba za wcześnie, bo jesień jeszcze nie zapewniła tam feerii barw. Nic to. I tak było przyjemnie. 
 
na razie jesień kusi takimi barwami (owoce tarniny)
 

piątek, 29 sierpnia 2025

Jeszcze jedna wycieczka nad Kamienną

Znów starujemy w Marcinkowie. Zatrzymujemy się na moście nad Kamienną i obserwujemy jej bardzo niski stan wody. Można powiedzieć, że z trudem przedziera się ona między trawami. Co to będzie dalej…?
 
 

poniedziałek, 18 sierpnia 2025

wtorek, 5 sierpnia 2025

Na szlaku spacerowym „Jasieniowa” w Goleszowie

Podczas wyjazdów turystycznych naszej grupy obowiązuje zasada dnia wypoczynkowego w środku pobytu. Cóż może być lepszego na taki dzień wypoczynkowy niż spacer? Dlatego też wybraliśmy się do Goleszowa. 
 
oto cel naszego spaceru - platforma widokowa na szczycie o nazwie Wyrchgóra lub Wyrgóra (519 m n.p.m, czyli niewysoko)
 

poniedziałek, 7 lipca 2025

Mała wycieczka na trasie Kostomłoty – Tumlin

Może kto pamięta, że podobną wycieczkę zrobiliśmy wiosną ubiegłego roku (tu link). Jeśli porównacie obie relacje, przekonacie się, że każda z tych wypraw miała inny przebieg.
Tym razem kolega Ed zdecydował, że trzeba zajrzeć do rezerwatu Sufraganiec, żeby sprawdzić, ile wody ostało się po długotrwałej suszy w strumieniu Sufragańczyk. 
 
 

czwartek, 3 lipca 2025

Trudny wybór – Birów czy Ogrodzieniec

W gruncie rzeczy i to kusi, i to nęci. Ogrodzieniec już zwiedzałam (tu relacja), a na wzgórzu Birów jeszcze nie byłam. Ten argument przeważył. 
 
widok z zamku Ogrodzieniec na gród Birów

piątek, 27 czerwca 2025

Co nowego na Łysicy?

Od poprzedniego z nią spotkania minęło raptem dwa lata, to pewnie nic się nie zmieniło. Warto jednak sprawdzić.
Tym razem zdecydowaliśmy się skorzystać z pomocy turystycznego busa, którym podjechaliśmy ze Świętej Katarzyny do Huty Szklanej. Nadal za złotówkę. Tłoku nie było, ale nie byliśmy też jedynymi pasażerami.
Wyruszamy na trasę czerwonym szlakiem wchodząc na polną ścieżkę na tyłach osady średniowiecznej.
 

wtorek, 17 czerwca 2025

Spacer wśród skałek i nad wodą

Tym razem kolega Ed zaproponował krótką wycieczkę z Brodów Iłżeckich do Stykowa. Ciepły słoneczny poranek zachęcał do wędrówki wśród pól.
 
letnia łąka w Brodach Iłżeckich