Jeśli
tą rzeczą przemijającą jest dom. Potrzebuje on człowieka, który o niego zadba,
bo jeśli nie…
No
właśnie.
Wyobraźmy
sobie najbardziej polski z polskich domów – dwór szlachecki. Taki z „Pana
Tadeusza”. A teraz pozbawmy go wszystkich mieszkańców, co o niego dbali. Niemożliwe? A przecież tak było. W majestacie bezprawia odebrano właścicielom ich miejsca ukochane, dorobek pokoleń.
Dodajmy upływ czasu i obcych, którzy się w cudzych domach szarogęsili. I mamy obrazki, które w tym wpisie zaprezentuję.
Na
początku naszej wyprawy zaglądamy do Pawłowic niedaleko Sędziszowa. Tu Władysław
Chwalibóg wybudował pod koniec 19. wieku piętrowy pałac, który otoczył
rozległym parkiem.
Nadszedł
rok 1945 i pałac odebrano dawnym właścicielom. Był on siedzibą Uniwersytetu
Ludowego, a później szkoły podstawowej. Ta szkoła działa tam do dziś. I może dzięki
temu pałac jeszcze się trzyma.
Pawłowice - pałac na wzgórzu