Tę trasę zaplanowałam po tym, jak jadąc do Krakowa
zobaczyłam z okna pociągu niewielki pagórek z krzyżami. Ani chybi cmentarz
wojenny. Sprawdziłam, jaka to okolica i po powrocie do domu zaczęłam obmyślać
wycieczkę.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ponidzie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ponidzie. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 8 sierpnia 2024
środa, 6 września 2023
Pogodne oblicze Ponidzia
Opuściliśmy Wolę Chroberską i skierowali się przed Chrobrzem
na południowy wschód, a w Nieprowicach na północny wschód. Przejeżdżając przez
Nidę po czerwonym żelaznym moście planowaliśmy, gdzie się zatrzymamy, kiedy tu
za jakiś czas wrócimy. Na razie priorytetem była Stara Zagość. A dokładniej
tamtejszy kościół, który chcieliśmy obejrzeć przed sumą.
wtorek, 5 września 2023
Lena miała marzenie
Jej marzeniem było Grodzisko w Stradowie. Są tacy, co marzą
o locie w Kosmos albo brylantowej kolii. Stradów jest w porównaniu z tymi
marzeniami łatwiejszy do spełnienia. Wybieramy się więc w tym kierunku. Droga
długa, ale piękna. A potem im bliżej Stradowa tym trudniejsza. Wszystko
wskazuje na poważną ulewę w nocy z soboty na niedzielę. Wypucowane autka,
którymi wyruszyliśmy ze Skarżyska wyglądają jak po trasie off-road.
W końcu z fasonem zajeżdżamy na błotnisty parking u podnóża
największego w Polsce średniowiecznego grodziska Wiślan. To sporych rozmiarów
wzgórze poprzecinane ścieżkami.
czwartek, 10 sierpnia 2023
Podkowa w Gackach
Podkowa jest jednym ze zbiorników wodnych utworzonych po
zalaniu nieczynnego kamieniołomu w Gackach. To większy zbiornik o kształcie
rzeczywiście przypominającym podkowę. Mniejszy nosi nazwę Pompa.
poniedziałek, 7 sierpnia 2023
W Chrobrzu i Krzyżanowicach
Po opuszczeniu Młodzaw małych wybraliśmy się do Krzyżanowic.
Po drodze znajduje się Chroberz, którego nie sposób pominąć, zwłaszcza że jest
niedziela i mamy możliwość wejścia do wnętrza szesnastowiecznego kościoła pod
wezwaniem Wniebowzięcia NMP.
środa, 2 sierpnia 2023
Skarby Młodzaw Małych i okolicy
Od dawna planowałam wybrać się do Młodzaw i zobaczyć to,
czego mi się nie udało odwiedzić, kiedy byłam tam pierwszy raz (tu link).
Zaczynamy więc zwiedzanie od najcenniejszego skarbu, jakim
jest barokowy kościół pod wezwaniem Ducha Świętego i MB Bolesnej, wybudowany na
początku XVIII wieku według projektu Kacpra Bażanki.
wtorek, 27 września 2022
Szydłów w nowej odsłonie
4 lata temu oglądałyśmy z koleżankami zabytki Szydłowa w
trakcie renowacji (tu link). Wielki remont zakończono jakiś czas temu i
wypadało sprawdzić jego efekty. Na niedzielę zapowiadała się niezła pogoda,
postanowiliśmy więc zajrzeć do polskiego Carcassonne, jak się to miasteczko
reklamuje (od czasu naszej poprzedniej wizyty Szydłów odzyskał prawa miejskie).
Do miasta wkraczamy od strony dużego parkingu przy ulicy
Staszowskiej.
wtorek, 16 sierpnia 2022
Powtórka z wycieczki
5 lat temu byliśmy z Jankiem na przyjemnej wycieczce z
Dębskiej Woli przez Chmielowice i Chomentów do Łukowej (tu link). Zapamiętałam ją
jako wędrówkę wśród pól i spotkanie z kilkoma ciekawymi obiektami. Wtedy nie
udało nam się obejrzeć dokładniej jednego obiektu. Postanowiłam więc wrócić do
niego i przy okazji pokazać innym kolegom miejsca, które oglądaliśmy z Jankiem.
Chciałam trasę nieco zmienić, żeby tak samej siebie nie kopiować. Zobaczcie, co
mi wyszło z planów.
czwartek, 12 września 2019
Nawet Perełka się zniechęciła
Perełka to
kotka Janka. Zwykle wita go po powrocie z wycieczki i z zainteresowaniem
obwąchuje – tak poznaje naszą trasę. A w środę nie. Dlaczego? Cóż, znów
zaliczyłam wpadkę na trasie. Tym razem było bardzo nieprzyjemnie.
cel naszej wyprawy - znacie?
piątek, 23 sierpnia 2019
Wycieczka do Nidy, czyli jak próbowaliśmy nie iść asfaltem
Rok temu
wybraliśmy się ze Stasiem na wycieczkę z Bilczy przez Brzeziny i Nidę do
Morawicy (tu link). Wtedy nie udało nam się zrealizować w pełni planu wycieczki. Teraz
postanowiłam, że spróbujemy powtórzyć tę wycieczkę i naprawić poprzednie błędy.
Co wyszło z
tych planów? Zupełnie inna wycieczka. Chociaż trochę podobna do ubiegłorocznej.
Zaczęliśmy
marsz w Bilczy, skąd szybciutko dotarliśmy do lasu, w którym szliśmy porządną
drogą.
trójka bez sternika
czwartek, 4 lipca 2019
Dziś Obice w promocji
Taką
informację przekazał nam kierowca busa, do którego wsiedliśmy. Grzech było nie
skorzystać, zwłaszcza że i tak tam się wybieraliśmy, ale żeby za 2 złote?! To
nas zaskoczyło.
Dojechaliśmy
do odpowiedniego przystanku i wyruszyli na trasę.
Co
ciekawego w Obicach? Za dwa złote na pewno coś się znajdzie.
pola Obic
poniedziałek, 31 grudnia 2018
Jak było w 2018?
Różnie
bywało. Ten rok nie szczędził nam kontuzji, przeziębień, ale mimo wszystko
wędrowaliśmy. Zdarzało się, że na trasie bywały dwie osoby, ale były i liczne –
dziesięcioosobowe grupy. Różnie się ukladało – a to nam bus nie przyjechał, a to
pogoda zaskoczyła na trasie, a to się kierunki w terenie nie zgodziły z tymi na
mapie i trasa wyszła inna niż planowana. Ale i z takich perypetii umieliśmy
wybrnąć.
najważniejszy dobry humor na trasie
piątek, 21 września 2018
Nadnidziańskie zakątki
Tym razem zdążamy nad
Nidę od zachodu. Wysiadamy z busa w Imielnie.
Naszym celem jest
kościół pod wezwaniem św. Mikołaja. Pierwotny kościół zbudowano w pierwszej
połowie trzynastego wieku. Zachowały się do naszych czasów fragmenty z tamtych
lat.
kościół w Imielnie - po prawej stronie z lizenami najstarsza zachowana jego część
piątek, 14 września 2018
I tylko muszelek nie było
Wędrowaliśmy z
Włoszczowic do Korytnicy. Na trasie miało się znaleźć kilka ciekawostek. I
większość z nich się pojawiła we właściwym miejscu i czasie.
Najpierw szliśmy w
stronę przejazdu kolejowego przy stacji Zagonnie. Rzut oka na tory kolejowe –
tu nam się Stach rozczulił wspominając dawne czasy, kiedy to przejeżdżał tędy
prowadząc pociągi. Ech…
torami w świat
poniedziałek, 10 września 2018
Kilo błota pod butem
To miało być nasze
pożegnanie z okolicami Chmielnika. Przejście grzbietem wzgórz, które
kilkakrotnie oglądaliśmy z okien busa i wydawało się, że widoki tam będą
rewelacyjne.
Wybraliśmy się na tę
trasę w niedzielę. Wysiedliśmy w Lisowie.
I widoki od razu były
trudne do określenia. Powiedziałabym zamglone.
Pełni nadziei na
poprawę pogody wyruszamy na trasę.
w Lisowie zapowiedź jesieni
sobota, 1 września 2018
Harem na wyciągnięcie ręki
Mapa
Ponidzia tak go anonsuje: Pałac 1730 – 50 r. „Harem”.
Jest
zaznaczony między dwiema niewielkimi uliczkami we wsi Grabki Duże.
czwartek, 30 sierpnia 2018
Wszystkie drogi prowadzą do Buska
W
zapowiedzi wycieczki podałam informację, że będzie dużo dróg asfaltowych, ale
potem przyjrzałam się jeszcze raz uważnie mapie i trochę zmieniłam trasę, żeby
zmniejszyć ilość asfaltu. No i wybrałam takie ścieżki, że potem na sam widok
asfaltu grupa wpadała w amok z radości.
Pierwsza
była asfaltowa – lasem w kierunku wsi Zwierzyniec z przystanku o tej samej
nazwie. Przyjemna i w dodatku szlakiem zielonym, ale tak dyskretnie znakowanym,
że prawie niezauważalnym.
zamiast asfaltu - ostrożeń
poniedziałek, 27 sierpnia 2018
Szydłów – tu trzeba wrócić
Miasto powstało w czternastym wieku. Otaczają je średniowieczne mury wybudowane w czasach króla
Kazimierza Wielkiego. Miały wtedy ponad kilometr długości. Mało brakowało, a
nie oglądalibyśmy ich dzisiaj, bo na początku 19. wieku wystawiono je na
sprzedaż. Kupujący mogli nabywać fragmenty murów do rozbiórki na kamień
budowlany. Całe szczęście nie udało się sprzedać wszystkiego. Ba, większość
murów się ostała.
fragment nurów miejskich z Bramą Krakowską
niedziela, 19 sierpnia 2018
Krótka wycieczka w okolice najdłuższej świętokrzyskiej wsi
Wystartowaliśmy
w Bilczy, skąd malutki spacerek do pobliskiego lasu, a w nim zapowiadana
przez mapę świetna droga do wsi Brzeziny. Ta wieś długa jest bardzo – to
podobno najdłuższa świętokrzyska wieś. Byliśmy w niej cztery lata temu (tu
link).
leśna droga do Brzezin
poniedziałek, 23 lipca 2018
Kilka ciekawostek z Gminy Morawica
Jest
lato. Można wstać wcześniej i wybrać się trochę dalej od domu, ale niezbyt
daleko, bo upał.
Przypominam
więc sobie, że kiedyś zamierzałam wrócić do Lisowa, zajrzeć do tutejszego
kościoła. No to ruszamy.
Wysiadamy
w Lisowie, ale nie idziemy od razu w stronę kościoła. Najpierw chcę sprawdzić,
czy uda nam się znaleźć pozostałości dworu. Ulica Dworska jest. To i dwór się
znajdzie. Jego pozostałości pełnią teraz funkcję ogrodzenia posesji.
Częściowo
skrywają się za bujną zielenią drzew, częściowo same skrywają nowoczesne
zabudowania w tle. Ale są.
Subskrybuj:
Posty (Atom)












