Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pomniki przyrody. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pomniki przyrody. Pokaż wszystkie posty

środa, 29 lipca 2026

Gdzie ten Tobiasz?

W pobliżu parkingu u podnóża Sosnowicy umieszczono kamienną tabliczkę – drogowskaz z informacjami na jego temat. Są nawet dokładne współrzędne geograficzne i ścieżka, która daje nadzieję, że przejdziemy kawałek i już się spotkamy z Tobiaszem.  Nic bardziej mylnego. Ścieżka szybko zanika w lesie. Idziemy więc w gruncie rzeczy na azymut, czyli tak naprawdę „na czuja”. Na szczęście las ładny, drzewa w nim dorodne. Najpierw spotykamy stary buk z rozłupanym, omszałym pniem. To nie Tobiasz, ale okaz godny zauważenia.
 
 

wtorek, 23 czerwca 2026

Do Radziejowic na spotkanie z historią i sztuką

Leżą Radziejowice w województwie mazowieckim, w gruncie rzeczy nawet niedaleko od naszej mieściny. A spróbujcie tam dojechać komunikacją publiczną, to zajmie wam to ze cztery godziny w jedną stronę. W drugą zapewne tyleż samo. No to gdzie tu czas na zwiedzanie? A jest co zwiedzać, o czym się przekonałam na wycieczce autokarowej zorganizowanej przez Fundację Wczoraj dla Jutra. Wycieczka miała trzy główne przystanki. Pierwszym był klasycystyczny pałac – pierwotnie Radziejowskich, później Krasińskich. 
 
fronton pałacu
 

wtorek, 16 czerwca 2026

W deszczu i słońcu ku Łysicy

Na początku była ulewa. Wydawało się, że nie pozwoli nam ona wysiąść z autokaru. A przecież gdzieś tam w oddali czekała ona – Łysica (614 m n.p.m.). 
 

wtorek, 5 maja 2026

Spotkanie z przyrodą i historią okolic Cisowa

Wycieczka była marzeniem Łukasza. Realizację odkładaliśmy do czasu aż wiosenna zieleń lasu pozwoli w pełni docenić walory trasy. Trzeciego maja nastąpił dzień realizacji planów. 
 
pomysłodawca wycieczki w wymarzonym otoczeniu
 

poniedziałek, 20 kwietnia 2026

Drugie spotkanie ze stulatkiem

Niespełna miesiąc temu zaczęliśmy przygodę na Głównym Szlaku Świętokrzyskim (tu link), a tu już kontynuacja. Trasa rajdu prowadzi przez Wzgórza Tumlińskie.
 

poniedziałek, 30 marca 2026

Na Partyzanckich Ścieżkach

Już dwa razy przypadkiem natknęliśmy się na te ścieżki (tu i tam linki) wyznaczone przez Stowarzyszenie SPK Bike. To trasy dla rowerów górskich. W regulaminie znalazłam jedynie zakaz poruszania się po nich pojazdów mechanicznych, o pieszych nie było mowy, spróbowaliśmy więc zapuścić się na fragment szlaku o tej nazwie.
 

poniedziałek, 23 marca 2026

90 kilometrów na stulecie

Do podanej w tytule liczby nie przywiązywałabym się nadmiernie, bo co jakiś czas oscyluje ona od 90 do 100. Cóż ona oznacza? To długość trasy Głównego Szlaku Świętokrzyskiego. Dodam, że jest on znakowany kolorem czerwonym. Znamy się z nim dobrze od lat, wiemy, że co jakiś czas jego przebieg bywa zmieniany – czasem dostosowujemy się do zmian, czasem ich nie zauważamy wierni utartym nawykom. W tym roku nasz stary znajomy obchodzi jubileusz stulecia wytyczenia jego pierwszej trasy. Dokonali tego w roku 1926 dwaj miłośnicy Gór Świętokrzyskich – Edmund Massalski i Kazimierz Kaznowski. Wtedy szlak prowadził z Kielc do Nowej Słupi.

gdzieś na szlaku

sobota, 21 marca 2026

Na spotkanie z wiosną

… wybrałyśmy się z koleżanką w pierwszym dniu astronomicznej wiosny. Poranek był jeszcze chłodny, ale słoneczny. Liczyłyśmy na to, że Wiosna też do nas dołączy. Wysiadłyśmy na stacyjce w Marcinkowie, skąd udało nam się podejść nad Kamienną. 
 

poniedziałek, 9 marca 2026

Zaplanowałam spacer ze Starachowic do Wąchocka

Może nie wszystko poszło zgodnie z planem, ale najważniejsze zrealizowaliśmy – było niespiesznie, spokojnie i miło. Pogoda nieco zawiodła, ale szło się tak przyjemnie, że nawet odrobinę wydłużyliśmy naszą trasę – z planowanych 10 kilometrów zrobiło się 12 i nikt nie narzekał. 
 

poniedziałek, 2 marca 2026

Dąb Czwartak – zamknięte na stałe

Kiedy planowałam wycieczkę w okolice wsi Krogulcza Mokra, znalazłam na mapie taką właśnie informację. Musiałam sprawdzić, jak wygląda dąb zamknięty na stałe. Pamiętam go sprzed dwunastu lat, kiedy prezentował się okazale ze swoimi czterema pniami dumnie wyrastającymi z jednej podstawy. Został uznany za pomnik przyrody, a nasza grupa poznała go dzięki Staszkowi, który poprowadził w jego kierunku trzy wycieczki. 
 
Oto on - Czwartak w całej okazałości we wrześniu 2014 r.

poniedziałek, 5 stycznia 2026

Mróz, śnieg i słońce na czarnym szlaku

Był jeszcze czwarty towarzysz naszej wędrówki – wiatr, ale on hulał wśród najwyższych gałęzi drzew i prawie zupełnie go nie odczuwaliśmy. Recz jasna do czasu. 

poniedziałek, 15 grudnia 2025

Czego się nie robi dla widoku …

Jednego widoku. Z precyzyjnie wybranego miejsca. W dodatku dobrze znanego i wiązanego z licznymi wspomnieniami. I nie miejcie nadziei – nie spalę pointy, na ów widok musicie poczekać do właściwego momentu. Ostatecznie my też czekaliśmy. Nasze oczekiwanie rozciągało się w czasie i przestrzeni. 
Na spotkanie z widokiem wyruszyliśmy z Kunowa. Szliśmy niebieskim szlakiem na północny zachód. 
 

czwartek, 11 grudnia 2025

poniedziałek, 8 grudnia 2025

Na ścieżce dydaktycznej w okolicy Przysuchy

To właśnie tę wycieczkę planowałam na ubiegły tydzień. Tym razem pogoda nie była rewelacyjna, ale mimo to sprzyjająca wędrówce. Wybraliśmy się więc w dobrze znane rejony. Nasz niedzielny spacerek zaczęliśmy od parkingu na początku ścieżki dydaktycznej Rawicz. 
 
dąb przy parkingu
 

czwartek, 20 listopada 2025

W lesie pachnącym czosnkiem niedźwiedzim

Pod koniec lutego (tu link) byliśmy na przyjemnej wycieczce z Tumlina do Zagnańska. Szliśmy szlakiem czerwonym, ale już wtedy kusiła mnie droga równoległa do szlaku, biegnąca nieco bardziej na południe. Obiecałam sobie wybrać się nią kiedyś. I właśnie teraz udało mi się ten pomysł zrealizować. Wystartowaliśmy, jak poprzednio, w Tumlinie. Tym razem słońce towarzyszyło nam przez cały dzień. 
 

sobota, 15 listopada 2025

Mały spacerek po łódzkich parkach

Zaskoczyło mnie to, jak dużo jest w Łodzi parków. Nie wszystkie są rozległe. Wręcz przeciwnie. Niektóre wydają się niewielkie, a mimo to zaskakują starymi drzewami, ciekawą infrastrukturą. I znów wyjaśnienie – zaprezentuję w tym wpisie kilka parków w centrum, do których wybrałam się celowo lub trafiłam przypadkiem. 
 
do tego parku wybierzemy się pod koniec relacji

poniedziałek, 10 listopada 2025

Jesienna wycieczka do dworu w Śmiłowie

To miał być piękny słoneczny dzień, wyobrażałam sobie park dworski w promieniach słońca i złocie liści. Jadąc pociągiem zachwycałam się słonecznym porankiem. Aż tu nieoczekiwanie i zupełnie niezgodnie z prognozą pogody za Ostrowcem zrobiło się szaro, mgliście i pochmurno. Wysiadałam na stacyjce w Jakubowicach i ruszyłam w jesienną mgłę. 
 

czwartek, 6 listopada 2025

O tym, jak szukałyśmy skałek Kamieńczyk

Do niedawna nie wiedziałam nawet o ich istnieniu. Znalazłam ich opis w artykule Janusza Kędrackiego „Kamieńczyk jest większy od Diabelskiego Kamienia, ale ukryty wśród drzew i zarośli” (tu link). 
 
skoro Kamieńczyka jeszcze szukamy, to na początek Diabelski Kamień

środa, 5 listopada 2025

Poranek w Bliżynie

Zapowiadał się słoneczny i ciepły listopadowy dzień. Postanowiłam więc wybrać się na mały spacer do Bliżyna. Rano słońce okazało się większym śpiochem niż ja i nieco się spóźniło na spotkanie. Nic to. Wysiadłam z busa przed kościołem pod wezwaniem św. Ludwika. Nie udało mi się dotrzeć tam przed zakończeniem nabożeństwa, musiałam znów zadowolić się obejrzeniem neogotyckiej świątyni z zewnątrz. 
 
w prawej części kadru dąb Ludwik (potomek Bartka) zasadzony dla uczczenia stulecia parafii