To już drugie nasze spotkanie w tym roku. Poprzednie było
wiosną (tu link). Teraz wybraliśmy się tam na początku jesieni. Trasa różniła
się od wiosennej – była nieco dłuższa (13 km). Wystartowaliśmy znów w Słowiku.
poniedziałek, 5 października 2026
czwartek, 1 października 2026
Marcule i Płuczka na początku jesieni
wtorek, 29 września 2026
Studzianna-Poświętne
Czy oglądaliście film „Hubal”? Jeśli tak, to zapewne
pamiętacie niezwykle wzruszającą i podniosłą scenę wkroczenia oddziału majora
do kościoła na pasterkę. Znalazłam w sieci wspomnienia jednego z Hubalczyków,
który opowiadał, że takie wydarzenie miało miejsce w czasie mszy noworocznej i
jeszcze drugi raz później. A kościół, do którego wkroczyli żołnierze to osiemnastowieczny kościół
śś. Filipa Neri i Jana Chrzciciela w
Poświętnem, które jest częścią Studzianny.
sobota, 26 września 2026
Otwock Wielki – pałac i park na wyspie
Na jeziorze Rokola, które powstało w starorzeczu Wisły,
znajduje się sztuczna wyspa. Na niej to około roku 1682 Kazimierz Bieliński
herbu Junosza rozpoczął budowę pałacu. Prace trwały kilkanaście lat, a powstała
reprezentacyjna rezydencja, której właściciel mógł godnie podjąć króla Jana III
Sobieskiego. Pałac otaczał rozległy park.
czwartek, 24 września 2026
Niedzielne popołudnie w Górze Kalwarii
Kiedy biskup poznański, Stefan Wierzbowski, zakładał w roku
1670 miasto Nowa Jerozolima (to pierwotna nazwa Góry Kalwarii), korzystał z pomocy wybitnego architekta, Tylmana z
Gameren. Budowano miasto wytyczone na
planie krzyża łacińskiego z główną ulicą, wzdłuż której usytuowano kapliczki Drogi
Krzyżowej. Przewodnik opowiadał, że było ich około 30, czyli zdecydowanie
więcej niż w znanej nam obecnie formie tej drogi. Jak to wyglądało, możemy
sobie wyobrazić patrząc na dużą planszę z planem dawnego miasta.
wtorek, 22 września 2026
Na zamku książąt mazowieckich w Czersku
Tam rezydowali książęta mazowieccy. Nie zawsze był to zamek.
Zbudował go w XIV wieku książę Janusz I. Budowla powstała na miejscu dawnego
stołecznego grodu. Jak wyglądał ów gród i jak się zmieniał zamek możecie
zobaczyć na stronie internetowej (tu link), gdzie przygotowano udane
prezentacje trójwymiarowe. Jak ja się tam znalazłam? Tym razem byłam na
wycieczce zorganizowanej prze Fundację Wczoraj dla Jutra, a wizyta na zamku
była pierwszym etapem tej wyprawy.
poniedziałek, 21 września 2026
sobota, 19 września 2026
Wokół Starego Rynku w Łowiczu
W Łowiczu zatrzymałam się w niewielkim, ale dobrze znanym w
mieście hoteliku przy rynku. Trzeba dodać, że chodzi tu o Stary Rynek.
piątek, 18 września 2026
Garść wrażeń „z samego Łowicza”*
Spotkana w mieście Łowiczanka tak je opisała „Z każdego
miejsca w Łowiczu widać albo jakiś kościół, albo wieżę kościelną”. Po kilkudniowym pobycie nie mogę się z nią
nie zgodzić. Jak tylko zaczynałam czuć się zagubiona na uliczkach, podnosiłam
głowę i już zyskiwałam orientację. A zawdzięczałam to tym wieżom:
czwartek, 17 września 2026
Pociągiem do Jasic
Kupując bilety do tej miejscowości wprawiliśmy kasjerkę w
kompletne zdumienie. Podobno nikt tam nie jeździ. A warto. Spróbuję was o tym
przekonać. Najpierw wyjaśnijmy, że Jasice leżą na trasie kolejowej Ostrowiec
Świętokrzyski – Sandomierz, w powiecie opatowskim, gminie Wojciechowice. Są
może niezbyt wielką wsią, ale mają kilkusetletnią historię. Pola tu urodzajne i
rozległe. Tam, jak coś rośnie, to jest
tego dużo. To dotyczy zresztą całej okolicy i sąsiednich wsi.
poniedziałek, 14 września 2026
Okno pogodowe z widokiem na Święty Krzyż
W piątek i sobotę padało. Czasem. Ale jednak. W niedzielę
wieczorem też miało padać. Podobno. A w niedzielę rano wyjrzało słońce.
Oświetliło termometry wskazujące plus pięć i postanowiło zafundować nam okno
pogodowe, przez które będzie wyglądać cały dzień. Słońce, jak już coś
postanowi, to tak będzie. Zapewniło świetną pogodę na piąty etap jubileuszowego
rajdu Głównym Szlakiem Świętokrzyskim. Bardzo to było miłe, bo przecież cała
grupa pod wodzą wiceprezesa Skarżyskiego Oddziału PTTK, pana Grzegorza
Jędrzejczyka, zmierzała do najważniejszego miejsca owego szlaku – na Łysiec,
Łysą Górę, Święty Krzyż, skąd nasza świętokrzyska tożsamość.
czwartek, 10 września 2026
Zalesie Górne po sezonie
Dawno już zamierzałam zajrzeć w te okolice. Wydawały się atrakcyjne. Niestety, dosyć odlegle od naszej mieściny kochanej. W końcu się jednak tam wybraliśmy.
sobota, 5 września 2026
Powrót na Klif Orłowski
Kiedy rok temu spełniłam swoje marzenie o zobaczeniu tego
miejsca (tu link), nie przypuszczałam, że wybiorę się tam jeszcze kiedykolwiek.
A jednak…
poniedziałek, 31 sierpnia 2026
Katedra w Pelplinie i jej otoczenie
Katedra należy do największych ceglanych kościołów w Polsce
(jest w pierwszej trójce). Sfotografować ją w całości nie jest łatwo. Można.
Ale co to za zdjęcia?
piątek, 28 sierpnia 2026
Moje wrażenia ze zwiedzania zamku w Malborku
Kiedy stanęłam przed zamkiem, ogarnęła mnie pełna
niedowierzania radość, że tu jestem. Nigdy nie myślałam, że kiedykolwiek
zobaczę ten obiekt inaczej niż z okien pociągu lub na ekranie telewizora. A
jednak się tu znalazłam.
poniedziałek, 24 sierpnia 2026
Spacer w krainie dzieciństwa Ludwika Młokosiewicza
Nasz bohater był wybitnym badaczem flory i fauny Kaukazu.
Zanim tam jednak dotarł dorastał w bliskich nam okolicach. Jego ojciec,
Franciszek Młokosiewicz, był właścicielem majątku w Omięcinie niedaleko
Szydłowca. Tu chłopiec spędzał letnie miesiące wśród przyrody, co zaowocowało
miłością do niej na całe życie. Podczas naszego spaceru szukaliśmy śladów
dawnego majątku Młokosiewiczów oraz próbowali zrozumieć, co zafascynowało w tej
okolicy młodego chłopca.
Cóż, okolica ta sama, ale nie taka sama. Minęło wszak
prawie dwieście lat – Ludwik Młokosiewicz żył w latach 1831 – 1909, a majątek
był w rękach rodziny w latach 1816 – 1846. Nic to – wyruszamy na spotkanie ze
śladami historii i przyrodą.
sobota, 22 sierpnia 2026
Niedokończony spacer nad Radunią
Już znacie nieco Pruszcz Gdański. Wyobraźcie więc sobie, że
dotarliście wzdłuż kanału Raduni w okolice faktorii. Kanał nadal uregulowany.
Właściwie jesteśmy prawie u jego początku. Na powierzchni wody unoszą się
rośliny.
piątek, 21 sierpnia 2026
Pruszcz Gdański – miasto na Bursztynowym Szlaku
Obecny Bursztynowy Szlak jest szlakiem turystycznym o
długości 34,5 kilometra na trasie Otmin – Kolbudy – Pruszcz Gdański. Jest on
znakowany na żółto. Ten szlak ma oczywisty związek z historycznym szlakiem
bursztynowym, którym podróżowali kupcy z południa Europy na północ, do Gdańska.
Ślady tej historii znajdziemy w Pruszczu (dla ułatwienia nie będę dodawać do
tej nazwy przymiotnika; wiemy, o który Pruszcz chodzi). Na skwerze przed
starostwem powiatowym można zobaczyć taki oto obiekt.
wtorek, 18 sierpnia 2026
Wiślica – podróż w głąb średniowiecza
Miasto ma niewielki ryneczek, który na szczęście ostał się
przed wszechobecnymi ostatnimi laty modernizacjami polegającymi na wycinaniu
drzew i betonowaniu wszystkiego wokół. Tu można spokojnie odpocząć w cieniu na ławce,
spojrzeć na pobliską wieżę dzwonnicy i bryłę gotyckiej bazyliki.
poniedziałek, 17 sierpnia 2026
Najtrudniejsza wycieczka roku
Nie uwierzycie, ale trasa tej potwornej wyprawy
liczyła około 5 kilometrów. Jej przejście zajęło mi ponad dwie godziny.
Wróciłam skrajnie wyczerpana.
Cóż to za trasa? Zwykły spacer w okolicy Buska. W
dodatku skrócony o połowę w stosunku do zaplanowanej trasy. A wszystko z powodu upału. Już na starcie po ósmej rano temperatura przekraczała 25
stopni. Szłam dziarskim krokiem szosą w stronę wsi Chotelek.
niedziela, 16 sierpnia 2026
Wycieczka do rezerwatu Zimne Wody
W ostatnim dniu mojego pobytu w Busku wreszcie się
ochłodziło. Po nocnej burzy i ulewie wstał chłodny, szary poranek. W tej
sytuacji wyruszyłam spacerową ulicą Mickiewicza na północ.
sobota, 15 sierpnia 2026
czwartek, 13 sierpnia 2026
Włóczęgi w Nałęczowie
Koledzy całkiem nieoczekiwanie zapałali chęcią zwiedzenia
Nałęczowa. Zorganizowanie takiego wyjazdu okazało się całkiem proste –
wystarczyło jedynie kupić bilety na pociąg i w drogę. Dla jednych nasza
wycieczka była sentymentalnym powrotem do Nałęczowa po latach, dla innych
pierwszym spotkaniem.
poniedziałek, 10 sierpnia 2026
Paradyż i Żarnów, czyli mały wypad na teren województwa łódzkiego
Oba miasta leżą w powiecie opoczyńskim, który graniczy z
naszym województwem. Wyprawa nie była więc bardzo odległa. Niemniej jednak
„zagraniczna”. Kolega Ed zaplanował zwiedzanie dwóch kościołów, ja dorzuciłam
spacer polnymi drogami i uzyskaliśmy całkiem sympatyczną wycieczkę.
sobota, 1 sierpnia 2026
Mały wypad do Konstancina-Jeziorny
Sama wycieczka rzeczywiście niewielka – szybki wygodny
dojazd do Piaseczna, stamtąd bus do Konstancina. Potem to już tylko czas dla przyrody i sztuki.
Najpierw
była przyroda – deptak spacerowy nad rzeką o uroczej nazwie Jeziorka.
środa, 29 lipca 2026
Gdzie ten Tobiasz?
W pobliżu parkingu u podnóża Sosnowicy umieszczono kamienną
tabliczkę – drogowskaz z informacjami na jego temat. Są nawet dokładne
współrzędne geograficzne i ścieżka, która daje nadzieję, że przejdziemy kawałek
i już się spotkamy z Tobiaszem. Nic
bardziej mylnego. Ścieżka szybko zanika w lesie. Idziemy więc w gruncie rzeczy
na azymut, czyli tak naprawdę „na czuja”. Na szczęście las ładny, drzewa w nim
dorodne. Najpierw spotykamy stary buk z rozłupanym, omszałym pniem. To nie
Tobiasz, ale okaz godny zauważenia.
poniedziałek, 27 lipca 2026
Co robić w czasie wolnym w Ćmielowie?
Pamiętacie czas wolny ze szkolnych wycieczek? Te szalone
zakupy – ciupagi, widokówki, piłeczki czy łabądki. Oj, szalał człowiek, szalał.
W Ćmielowie ciupagi nie uświadczysz. Jest za to dużo lepszy asortyment.
sobota, 25 lipca 2026
Zamek Ćmielów, czyli tu zaszła zmiana
Makieta na wyspie pokazuje, jak zamek Szydłowieckich w Ćmielowie
wyglądał w czasach świetności. Tak byśmy go zobaczyli, gdyby udało nam się
cofnąć do XVI wieku.
poniedziałek, 20 lipca 2026
Mazowieckie pola, czyli buszujący w zbożu
Zboża jeszcze niezżęte. Warto więc wybrać się w pola i
nacieszyć ich letnią „malowaną zbożem rozmaitym” wersją.
Wyszukałam nowe polne
tereny. Nie było pewności, jakie tam te pola zastaniemy, wyruszyliśmy więc w
nieznane.
sobota, 18 lipca 2026
Dokąd wiedziesz, drogo – do szczęścia, do wspomnień*
Nasza droga wiodła, jak się wydawało, do cudzych wspomnień.
Chyba jednak nie do końca tak było, bo i my mogliśmy wspomnieć minione chwile.
wtorek, 14 lipca 2026
Przedpołudnie w Ogrodach Kapias
Znajdują się te ogrody w Goczałkowicach. Najbliżej jest do
nich ze stacji Goczałkowice, nie Goczałkowice-Zdrój. Są to ogrody pokazowe
przylegające do centrum ogrodniczego. W gruncie rzeczy można tam spędzić cały
dzień, nasza grupka miała mniej czasu do dyspozycji, ale i tak sporo
zobaczyliśmy.
poniedziałek, 13 lipca 2026
Czarna Perła Europy
Tym sloganem reklamuje się Sztolnia Królowa Luiza w Zabrzu.
Warto się tam wybrać, żeby sprawdzić, ile w nim prawdy. Od razu
wyjaśniam – sztolnia jest częścią Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu. Na jego
stronie (tu link) poznacie wszystkie należące do muzeum obiekty – wybór zależy
od was i od czasu, który zamierzacie przeznaczyć na zwiedzanie.
piątek, 10 lipca 2026
I wreszcie Nikiszowiec
Od lat planowałam wypad na to katowickie zabytkowe osiedle.
I zawsze coś mi stawało na przeszkodzie. W ubiegłym roku zwiedziłam łódzkie
osiedle Księży Młyn (tu link) i wtedy już byłam pewna – Nikiszowiec nie może
dłużej czekać.
Zaplanowałam zwiedzanie i wybrałam się do Katowic. Mały problem
mogła sprawić pogoda, która w planowanym dniu zwiedzania miała się popsuć. Stąd
spontaniczna decyzja – jedziemy na spotkanie z Nikiszowcem późnym czerwcowym
popołudniem. Jedyny minus – nie starczy nam czasu na zwiedzanie starszego osiedla
górniczego – Giszowiec. Cóż, to zostanie na kolejny raz.
Nasz spacer zaczynamy
na Placu Wyzwolenia. Po lewej stronie wita nas radośnie kwiatowa mozaika na
frontonie dawnej gospody z salą widowiskową.
środa, 8 lipca 2026
Co turysta może robić w centrum Katowic?
Być wciąż zdumionym, że w dużym, przemysłowym mieście można znaleźć tyle
przyjemnych, cichych i zaskakująco ciekawych miejsc.
niedziela, 5 lipca 2026
Spacer po Oświęcimiu
Na początku wyjaśniam – spacerów było kilka, głównie po
powrocie z porannych tras w okolicy Oświęcimia. Na potrzeby wpisu zbiorę je w
całość.
Naszą znajomość z miastem zaczęliśmy od wzgórza zamkowego.
niedziela, 28 czerwca 2026
Zajrzyjmy do Chrzanowa
Byliśmy tam pod koniec maja, zajrzeliśmy w kilka zakamarków
miasta, kilka pominęliśmy. Tak więc wycieczka okazała się pouczająca i
przyjemna, a nie męcząca.
piątek, 26 czerwca 2026
wtorek, 23 czerwca 2026
Do Radziejowic na spotkanie z historią i sztuką
Leżą
Radziejowice w województwie mazowieckim, w gruncie rzeczy nawet niedaleko od
naszej mieściny. A spróbujcie tam dojechać komunikacją publiczną, to zajmie wam
to ze cztery godziny w jedną stronę. W drugą zapewne tyleż samo. No to gdzie tu
czas na zwiedzanie? A jest co zwiedzać, o czym się przekonałam na wycieczce autokarowej
zorganizowanej przez Fundację Wczoraj dla Jutra. Wycieczka miała trzy główne
przystanki. Pierwszym był klasycystyczny pałac – pierwotnie Radziejowskich,
później Krasińskich.
sobota, 20 czerwca 2026
Radom – od murów miejskich do elektrowni
Głównym celem mojego spaceru po Radomiu był ostatni
wymieniony w tytule obiekt. Dotarcie do niego okazało się podróżą w czasie i
przestrzeni.
Spacer zaczęliśmy na rogu ulic Limanowskiego i Wałowej.
wtorek, 16 czerwca 2026
W deszczu i słońcu ku Łysicy
Na początku była ulewa. Wydawało się, że nie pozwoli nam ona
wysiąść z autokaru. A przecież gdzieś tam w oddali czekała ona – Łysica (614 m n.p.m.).
poniedziałek, 15 czerwca 2026
Zauroczyły nas stawy w Brzeszczach–Nazieleńcach
Jest tych stawów kilkanaście. Zajmują duży obszar na północ
od wsi Brzeszcze aż po Wisłę. O urodzie okolicy stanowią nie tylko stawy, lecz
i ich otoczenie – lasy, łąki oraz mieszkańcy – liczne gatunki ptaków.
sobota, 13 czerwca 2026
Spacer w skansenie
Po zwiedzaniu zamku Lipowiec w Babicach zeszliśmy żółtym
szlakiem do zajmującego sporą część podnóża zamkowej góry skansenu. Nosi on dostojną
nazwę Park Etnograficzny Krakowiaków Zachodnich. Jak podaje strona internetowa
skansenu „Krakowiacy Zachodni to grupa etniczna zamieszkująca tereny na zachód
od Krakowa po obu stronach Wisły” (tu link). Możemy więc spodziewać się
obiektów przeniesionych z tego obszaru.
poniedziałek, 8 czerwca 2026
niedziela, 7 czerwca 2026
Nie zostaliśmy uwięzieni w zamku Lipowiec
Na szczęście minęły już wieki od czasów, kiedy ten zamek - własność biskupów krakowskich - służył jako więzienie dla niepokornych (zwłaszcza duchownych). Szczególnie złą sławą „cieszyły” się lochy wieży zamkowej. Dla nas wieża była punktem orientacyjnym w powolnej wędrówce ku szczytowi Góry Zamkowej (362 m n.p.m.) z położonych u jej stóp Babic, wsi w powiecie chrzanowskim.
czwartek, 4 czerwca 2026
Kilka miejsc związanych z historią Bodzechowa i okolic
Naszą wędrówkę w czasie i przestrzeni rozpoczęliśmy na
stacji w Brzóstowej. Pogoda niezbyt sprzyjała fotografowaniu – było wilgotno i
szaro, na szczęście bez deszczu. Szliśmy porządną asfaltową szosą.
środa, 3 czerwca 2026
Z parku Hallera nad jezioro Kruki
Te dwa miejsca odwiedziłam w drodze powrotnej z Zatoru.
Wysiadłam z pociągu na stacji Dwory i pomaszerowałam w kierunku parku. Jest on
pozostałością rozległego majątku rodziny Hallerów w niegdysiejszej wsi Dwory, która obecnie jest dzielnicą Oświęcimia.
wtorek, 2 czerwca 2026
Spacer w Dolinie Karpia
Wysiedliśmy na przystanku kolejowym Zator Park Rozrywki.
Duża grupa młodzieży pomaszerowała dziarsko w lewo – w stronę owego parku.
Nasza skromna grupka skierowała się w prawo, żeby poznać historyczne
dziedzictwo Zatoru – strawy rybne, w których od XIV wieku hoduje się karpie.
niedziela, 24 maja 2026
Garść wrażeń ze spaceru w Ogrodzie Botanicznym PAN w Powsinie
Do ogrodu wybrałyśmy się z koleżanką w okresie kwitnienia
różaneczników i azalii. Posiada on bogatą ich kolekcję, ale o tym opowiem
później.
piątek, 22 maja 2026
Wybraliśmy się do Denkowa
Od dziesięciu lat (tu link) mieliśmy pewne zaległości w
zwiedzaniu wspomnianego Denkowa, trzeba więc było je nadrobić.
Tym razem
wyruszyliśmy ze stacji w Bodzechowie. Szybko trafiliśmy na ładną, wygodną drogę
wśród pól prowadzącą na północny zachód.
poniedziałek, 11 maja 2026
Wiosenny dzień w sercu Gór Świętokrzyskich
Po przetestowaniu kilku pomysłów na niedzielną wycieczkę
ostatecznie wybrałam wyprawę do Nowej Słupi i przejście dwoma szlakami –
czarnym i niebieskim.
Minęło równo 10 lat od poprzedniej wyprawy w te okolice
(tu i tu link), a w pamięci zostały widoki na pola i góry na horyzoncie. Pora wrócić
do tych miejsc.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




