czwartek, 5 listopada 2026

Jesteś tym, co nosisz, czyli dwie wystawy w Kielcach

We wtorek obejrzałam dwie niewielkie, ale bardzo interesujące wystawy. Obie prezentują ubrania. I każda z nich niesie dodatkowe przesłanie. 
Pierwsza ma miejsce w MIZA Gallery Domu Mody MIZA (tu link do jego strony). Wystawa nosi tytuł „W garderobie Izabeli Łęckiej” i na tę wieść każdy myśli, że obejrzany kostiumy z najnowszych ekranizacji „Lalki”. 
 

Otóż nie. Kielecka wystawa prezentuje kostiumy z ekranizacji tej powieści w reżyserii Wojciecha Hassa, która miała miejsce w roku 1968. 
 
 
W przestronnym saloniku możemy obejrzeć stroje, w których występowała Beata Tyszkiewicz w roli Izabeli oraz kilka sukien innych postaci filmowych. 
 

I tu już wyraźnie da się zauważyć tytułowe motto mojego wpisu. Stroje, które powstały w XX wieku, zaprojektowane przez wybitnych scenografów – Lidię i Jerzego Skarżyńskich – przenoszą nas do lat 80. XIX wieku. I to one właśnie pokazują, jak strój określał pozycję noszącej go osoby. 
Arystokratka nosi eleganckie kreacje, efektowną biżuterię, ciekawe kapelusze. Jej suknie są jasne, nie muszą być praktyczne, wszak to służba zajmuje się ich utrzymaniem w czystości. 
 



A już zubożała kuzynka, dama do towarzystwa, zakłada smutną, ciemną suknię w prążki. I ona i jej strój są tłem, na którym błyszczy jaśnie panienka. 
 

Prezentowane tu stroje pochodzą ze zbiorów Wytwórni Filmów Fabularnych we Wrocławiu, są swego rodzaju dziełami sztuki krawieckiej i pod żadnym pozorem nie wolno ich dotykać. Ale przecież można delikatnie, bez dotykania zajrzeć pod brzeg spódnicy sukni, żeby zobaczyć, jakie buciki nosiły panie, podejść bliżej do manekina i sfotografować z bliska kapelusik. 
 

dodatki panny Izabeli 
 

i gorzki świat baronowej Krzeszowskiej 
 
Na wystawie można obejrzeć i oryginalne drobiazgi z eleganckiej garderoby, jakich mogła używać dama współcześnie żyjąca z Izabelą Łęcką, oraz to, co mogła spotkać w bogato wyposażonym sklepie. 
 



Fotosy na ścianach salki wystawowej przenoszą nas do filmowej scenografii. Dodam, że po powrocie z wystawy obejrzałam jeszcze więcej fotosów w Internecie i natrafiłam na te, na których Beata Tyszkiewicz gra w pokazanych tu sukniach. 
 

Drugą wystawę możecie obejrzeć, jeśli wybierzecie się do teatru na któryś z wieczornych spektakli granych na dużej scenie. 
Tu w Galerii Foyer Dużej Sceny Teatru Żeromskiego jest prezentowana wystawa prac studentki Wydziału Sztuki UJK, Aleksandry Pawelec, zatytułowana „Moda na zdrowie”. To właśnie z tych prac zaczerpnęłam tytułowy cytat wpisu. 
 

Młoda artystka prezentuje inne jego rozumienie niż w minionych wiekach. Jakie? Spróbujcie sami pomyśleć. 
Co ciekawe, o ile w domu mody zamieniono salon sklepowy w garderobę filmową, o tyle teatralne foyer przekształciła artystka w niewielki sklep z odzieżą. 
 

Nie jest to odzież zwyczajna. Mamy tu do czynienia z asamblażami, czyli trójwymiarowymi kompozycjami z gotowych elementów (jak się nietrudno domyślić, używanych sweterków, których nie wyrzucono do kontenera, a artystycznie przetworzono). 
 

Przyjrzyjmy się teraz uważnie tym sweterkom. Zauważycie, że każdy z nich wskazuje jakąś część ciała, którą powinien zakrywać, a jednak nam o niej przypomina. 
 


tak, macie rację, to nie sweterek, ale ciuszek dobrany celowo do zwrócenia uwagi na istotną część kobiecej anatomii
 
Autorka prac sfotografowała asamblaże i prezentuje te fotografie w formie plakatów niosących wyraźne przesłanie. Przeczytajcie je i przemyślcie. 
 



Na zakończenie daję wam do przemyślania dwie propozycje pani Aleksandry. 
 

ważny anagram
 
Weźcie je sobie do serca. I niech ono nie będzie tak schorowane, że aż czarne. 
 

Jeszcze informacje o terminach. 
Wystawa „W garderobie Izabeli Łęckiej” potrwa do końca tego miesiąca. Ale już w najbliższy piątek, 6 listopada, o godzinie 18:00 można się wybrać do Domu Mody MIZA na spotkanie z dr Marią Molendą, która opowie o modzie 2 połowy XIX wieku. Galeria zapowiada też spotkanie 27 listopada, tym razem zobaczymy „Lalkę” oczami Wokulskiego. 
Zaś wystawa w Teatrze Żeromskiego ma być prezentowana przez najbliższe pół roku. Na pewno w tym czasie uda się zdobyć bilet na spektakl i zajrzeć do galerii.
 
Zdjęcia mojego wyrobu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz