niedziela, 15 stycznia 2017

Nic specjalnego

Pogoda nieszczególna jak ów Wieńczysław z „Niewiarygodnych przygód Marka Piegusa” (Pamiętacie?), ale głupio tak w domu siedzieć.  No to wyruszamy na wycieczkę mało ambitną. 

lubię taki czerwony akcent na zimowej drodze

czwartek, 12 stycznia 2017

Wyrwaliśmy się z objęć smogu

Trafiliśmy w te objęcia zaraz po opuszczeniu pociągu w Starachowicach. Sparaliżowało nam oddech dziwne powietrze o nieprzyjemnym zapachu. Poranek był pozornie słoneczny, ale otaczała nas szarobłękitna mgła. Zrobiliśmy kilka zdjęć w okolicy zamarzniętego zalewu na Kamiennej i podjęliśmy próbę opuszczenia miasta.


sobota, 7 stycznia 2017

Kiedyś to byliśmy zuchy!

Minus 15 stopni i każdy siedzi w domu, ale nie my. Pięcioro śmiałków odważnie wysiadło z busa w Dąbrowie i pomaszerowało czerwonym szlakiem w kierunku Tumlina. 

szybkie tempo marszu na szlaku

niedziela, 1 stycznia 2017

Nowym pociągiem w nowy rok

Od lat marzyliśmy, żeby PKP przywróciło kursowanie pociągu ze Skarżyska do Ostrowca około godziny ósmej. Przy każdej zmianie rozkładu jazdy z nadzieją zaglądaliśmy do tabelek – i nic. Aż tu wreszcie się pojawił. Ów wymarzony pociąg rozpoczął regularne kursowanie 1 stycznia i postanowiłam uroczyście zainaugurować rok wycieczką, na którą nim właśnie pojedziemy.
I pojechaliśmy. Długo się nie rozkoszowaliśmy podróżą, bo raptem 10 minut, ale początek zrobiony. 

 nasz "złoty pociąg" 

sobota, 31 grudnia 2016

Co nam przyniósł ten rok?

Cóż, trochę nas wystawił na próbę – a to drobna kontuzja, a to zdrowie już nie to, ale nie zrezygnowaliśmy z naszych ulubionych wycieczek. Odbyliśmy ich niemało, bo 83 o łącznej długości 1334,8 kilometra, co dało średnią długość trasy 16,1 km – no, coraz krótsze te nasze wyprawy.
Prawda – trasy nie zawsze były długie (najdłuższa liczyła 23,7 kilometra), ale więcej uwagi zwracaliśmy na zwiedzanie. Sporo ciekawych miejsc obejrzeliśmy w tym roku. W pamięci najbardziej utkwiły nam ruiny w Krzyżtoporze i Międzygórzu oraz kościoły w  Klimontowie. Tam zachwycaliśmy się najbardziej. Z górskich atrakcji najmocniej się utrwaliła góra Zamczysko. No, a wystawa, to dla mnie najlepsza w Orońsku – Tony Cragg. 

Krzyżtopór (tu opis)

piątek, 30 grudnia 2016

Tylko bez pośpiechu!

Trasę mieliśmy krótką, a nawet bardzo krótką. Podliczenie na stacji PKP w Tumlinie pokazało 14,5 kilometra. A czasu – pod dostatkiem. No to się zajęliśmy zaglądaniem w różne kąty, taki remanent na koniec roku – sprawdzamy, czy warto zajrzeć w takie miejsca, które się zwykle w marszu omija.
Na początek góra Buchciana w Miedzianej Górze (tej miejscowości, zdaniem kierowcy busa, nie ma – jak się okazuje nie tylko Londyn ma takie szczęście), a na jej szczycie ładna murowana kaplica świętej Barbary zbudowana prawdopodobnie w pierwszej połowie XIX wieku i rozbudowana o przedsionek w roku 1922 (data bezsporna, bo wykuta na portalu). 

kaplica św. Barbary