Trzecią porcję zwiedzania Łowicza zacznijmy od Nowego Rynku.
I on jest otoczony ładnymi, choć nowszymi kamieniczkami, ale nie to stanowi o
jego cenności. Łowiczanie z dumą prezentują jego oryginalny trójkątny kształt.
Nie do końca go jednak podkreślają, bo fontanna na tym rynku jest okrągła. A
szkoda…
Warto też zauważyć ważny monument w jednym rogów rynku. Znajduje się on
na miejscu, gdzie 7 lutego 1863 roku stracono powstańca styczniowego Adolfa
Szoppego, tablica upamiętnia też drugiego powstańca – Wincentego Bunszusa.
Udało
mi się w Łowiczu dotrzeć do jeszcze jednego ciekawego pomnika. Znajduje się on
w niewielkim parku przy ulicy Sienkiewicza. Przypomina uczestnika powstania
listopadowego, Artura Zawiszę Czarnego, który walczył w bitwie o Olszynkę
Grochowską, straconego przez Rosjan w roku 1833. Na pomniku wyryto jego ostatnie
słowa.
Niedaleko pomnika, na rogu ulicy w zarośniętym, zaniedbanym ogrodzie z
trudem można wypatrzyć drewniany dworek, zbudowany w połowie XIX wieku dla
rodziny Kalinowskich. Za dworkiem rozciągały się budynki folwarku i podobno
piękny ogród. Dworek, a konkretnie jego strych zwany Olimpem, był miejscem
tajnych spotkań patriotycznej młodzieży Łowicza w roku 1905. W czasie okupacji
hitlerowskiej prowadzono tu tajne komplety. A teraz dworek przegrywa z
osiedlem, które powstało na terenie jego niegdysiejszych ogrodów.
Był w Łowiczu
jeszcze jeden park. W latach 1822 – 24 na terenie nieużytków przy trakcie
warszawskim powstał park w stylu romantycznym, założony przez generała
Stanisława Klickiego.
Podobno sprowadzono do niego rzadkie drzewa. Jak to w parku
romantycznym, powstały tu również specjalne budowle – pałacyk, baszta, domek
dozorcy i kaplica. Były one zbudowane z cegły i rudy żelaza (tak o tym czytałam
na tablicy informacyjnej), miały też wbudowane elementy z zamku łowickiego.
Nie
bardzo mogę znaleźć na to dowody, bo pałacyk Klickiego, przekształcony po
remoncie w siedzibę łowickich artystów, Artymowskich, stoi obecnie opuszczony i
niedostępny.
Zdecydowanie lepiej się prezentuje baszta, przy której urządzono
plac zabaw. Podobno nawet można ją zwiedzać. Mnie się to nie udało.
Tak czy
inaczej, więcej śladów parku i zabudowań nie znalazłam.
Udało mi się natomiast
odbyć spacer w parku nad Bzurą, czyli w parku miejskim Błonie. To przyjemny
teren spacerowy z dostępem do plaży nad rzeką.
Rzeka, jak rzeka, ale plaża mnie
zadziwiła – z czymś w rodzaju drewnianego pomostu na piasku i palmami (żywymi, podobno w zeszłym roku
zakwitły).
Jest tu też porządna spacerowa alejka na wałach przeciwpowodziowych,
a bliżej miasta typowe parkowe ławki, alejki. W centrum parku znajduje się
pomnik więźniów pomordowanych w latach 1940 – 45 w obozach pracy w Małszycach i
Kapitule.
A na skraju parku zaskoczyła mnie dziwna rotunda (jak się okazało –przepompownia ścieków) z pięknym i radosnym
muralem. Udało mi się obejrzeć go jedynie z dwóch stron, bo jest częściowo
skryty za krzakami. Mural jest dziełem łowickiego artysty Marcina Tybusia.
Drugi jego mural można obejrzeć całkiem niedaleko na tyłach ratusza – to
Księżak z książką. Dodam, że mianem Księżaków określa się ludność mieszkającą wokół Łowicza i Skierniewic. to ich kulturę poznajemy zwiedzając Muzeum w Łowiczu.
Zwróćcie uwagę na to, że Księżak nie tylko umie czytać, ale zna też łacinę.
Jest i trzeci mural Tybusia – podobno wielkich rozmiarów – na budynku
fabryki Syntex. Do niego jednak nie dotarłam. Widziałam jedynie jego fragment z
wieży bazyliki.
Zanim rozstaniemy się z Łowiczem, zatrzymajmy się jeszcze przy
ulicy 3 Maja. Zobaczymy tam uroczy klasycystyczny jakby dworek. To powstały w
latach 1828 – 29 budynek poczty konnej 1. klasy. Tu zatrzymywali się
podróżujący karetami, żeby odpocząć, wymienić konie. Jednym z takich podróżnych
był młody kompozytor – Fryderyk Chopin. Krążą opowieści, że tu właśnie
zatrzymał się wyjeżdżając z Polski w roku 1830, ale podobno to jedynie plotki.
Sporo czasu spędziliśmy w Łowiczu i w końcu na nas już pora. Opuszczamy miasto, nawet jeśli czegoś tam jeszcze nie obejrzeliśmy. Może innym razem…
Zdjęcia mojego wyrobu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz