piątek, 6 listopada 2020

Leśna jesieniara ze mnie

Poranki spędzam w lesie. Szybkim krokiem przemierzam leśne ścieżki. Cieszę się swobodnym oddechem. Wiem, że po wyjściu z lasu znów muszę założyć maseczkę. Trzeba się naoddychać na zapas. 

jesienny las zaprasza
 
czasem ginie we mgle
 
czasem lśni w słońcu

Zawsze tak planuję trasę, żeby się przywitać z moimi ulubionymi Trzema Bukami. 
 
Trzy Buki na skrzyżowaniu ścieżek
 
uważnie mnie obserwują

 
Najbardziej lubię ten zakątek lasu, gdzie rosną dęby czerwone. Ich liście cicho spadają na ziemię. Czasem mocniej stuknie o grunt żołądź. Jeszcze ze dwa tygodnie temu żołędzie spadały w berecikach, teraz najczęściej pogubiły swoje czapeczki i leżą wśród liści bez nakrycia głowy. 
 




Inne drzewa i krzewy też nabrały koloru. Złocą się i rudzieją. A jak cudnie jest w bukowych zagajnikach!
 




Podobno grzyby nadal są. Spotykam niekiedy grzybiarzy. Chwalą się zbiorami. Ja zaś jak zwykle znajduję tylko takie nikomu niepotrzebne, a miłe dla oka.
 

 

Jeśli mam mniej czasu na leśny marsz, wybieram się za miasto, gdzie przechodzę skrajem ugorów. Kiedyś były tu zapewne pola uprawne, teraz wszystko dziko zarasta. I tu koloru trochę można zauważyć. No i wiatr mocnej wieje niż w lesie, gdzie zwykle spokój i cisza.
 
ugór, młode drzewka i las na horyzoncie
 
 
 
odrobina czerwieni
 
astry marcinki po deszczu

szara rezygnacja nawłoci

Pora wracać do domu. Może jeszcze uda się tu wrócić. 
 
dwa kilometry od domu

Zdjęcia z kilku różnych spacerów

8 komentarzy:

  1. Linia 110 kV Podemłynek - Bór nie zmieniła szaty na jesienną a poza tym kolory super...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko linia zmieni szatę, zaraz będę dokumentować. Ale ona raczej nie jest strojnisią.

      Usuń
  2. Czas taki jak ten szybko nauczył nas, że spacer nawet w najczęściej odwiedzane okolice, może nieść ze sobą tyle przyjemności, co odkrywanie nowych miejsc na wędrówki. A krótkie wyjście z domu na łono natury, z odrobiną wyobraźni, może zamienić się w wyprawę po nieznanych bezdrożach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pełni się zgadzam. Czasem zdarzy mi się odkryć nawet w codziennie odwiedzanym lesie jakąś nową ścieżkę. I podejrzewam, że niedługo będę mogła zostać licencjonowanym przewodnikiem po naszym lasku. To już 9 lat wędrowania tymi ścieżkami ...

      Usuń
  3. Jest urok, jest czar - jesień w lesie ma swoje piękno

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W dodatku jest tam cieplej niż na zewnątrz.

      Usuń
  4. Bardzo fajnie napisane. Jestem pod wrażeniem i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń