czwartek, 21 listopada 2024

Kilka obrazków z Placu Szczepańskiego

Idea placu polega na tym, że to pusta przestrzeń. Ale ja miałam przeczucie, że ten plac, a zwłaszcza jego otoczenie, nie jest pustym miejscem. Sprawdźmy, czy się pomyliłam.
Otóż, miejsce obecnego Placu Szczepańskiego przez wieki było zabudowane. Nie zamierzam wdawać się w historyczne szczegóły, zacytuję tylko podpis pod makietą przedstawiającą dawny wygląd tego miejsca: „Plac Szczepański powstał po zburzeniu w 1801r. kościoła św. Szczepana, wzniesionego w XIII w., i Kolegium Jezuitów z XVII w.”
 
Plac Szczepański dawniej i dziś
 
Ślad po tych czasach zobaczymy na frontonie kamienicy przy Placu Szczepańskim 2, czyli tak zwanej kamienicy Wolnych. Secesyjny witraż umieszczony nad wejściem do bramy przypomina, że „Tu stał niegdyś dom parafii kościoła św. Szczepana”.
 
rok na witrażu jest datą zakończenia budowy kamienicy, poniżej inicjał jej właściciela, Jana Wolnego, przedsiębiorcy pogrzebowego

Skoro już jesteśmy przy bramie, to może uda się wślizgnąć do kamienicy? Miałam szczęście. Akurat wchodziły tam dwie cudzoziemki. Tak bardzo nie potrafiłyśmy się dogadać, że wpuściły mnie na klatkę schodową. Nawet nie marzyłam, że kiedykolwiek dane mi będzie zobaczyć autentyczną secesyjną posadzkę, metalowe drzwi windy, schody… 
 


secesja w życiu codziennym

Mało tego witraże też spokojnie obejrzałam. I zaraz je zaprezentuję. 
 
 


nie wiadomo,kto jest autorem projektu witraży

Dodam, że na klatce schodowej jest zainstalowany monitoring i widocznie nie wyglądałam na groźnego przestępcę, bo nikt mnie nie wygonił.
Wyszłam z kamienicy uszczęśliwiona. Spróbowałam nawet ją sfotografować. Wyszło takie coś:
 
kamienica Wolnych po prawej
 
Zauważacie, że na zdjęciu jest nie tylko ta kamienica, ale jeszcze sąsiadujący z nią budynek. Również secesyjny. Każdy, kto był tam choć raz, wie, że to budynek Narodowego Starego Teatru im. Heleny Modrzejewskiej. Sam teatr ma historię dłuższą niż pokazywany tu budynek, ale dziś raczej o nim, przebudowanym w latach 1903 – 06 w stylu secesji. 
 


Na frontonie umieszczono tablice upamiętniające ważnych dla kultury twórców związanych z tym teatrem. Zaprezentuję dwie, ważne dla mnie. Jedna upamiętnia wybitnego reżysera, Konrada Swinarskiego. Druga wspaniałego aktora, Wiktora Sadeckiego. Dlaczego oni? Im zawdzięczam moją pierwszą, niezapominaną wizytę w teatrze na „Dziadach” w reżyserii Swinarskiego, w której Wiktor Sadecki grał Senatora. 
 


Jeśli spojrzeć na skrytą w cieniu stronę placu, to zobaczymy tam dwie interesujące kamienice. Są to kamienica Szołayskich, obecnie siedziba jednej z filii Muzeum Narodowego,  oraz gmach Towarzystwa Rolniczego wzniesiony w latach 1908 – 09. Przyjrzyjmy się frontonowi tego drugiego. Tu, na pilastrach między oknami umieszczono 7 postaci będących personifikacjami prac rolnych. Wybaczcie marną jakość zdjęć, ale rzeźby są umieszczone za siatką. Mimo to zaprezentuję klika, ot tak, z sympatii dla secesji.
 
 



Nie odmówię sobie spotkania z prawdziwą secesyjną perłą, jaką jest Gmach Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych. Ten niezwykle elegancki, proporcjonalny i bogato zdobiony budynek przyciąga wzrok, jest najważniejszym obiektem na placu i właściwie wypełnia swoją obecnością całą jego przestrzeń. Nie sposób go nie zauważyć.

gmach nazywany również Pałacem Sztuki

Kiedy już ochłoniemy po pierwszym wrażeniu, jakie robi bryła gmachu, zaczynamy przyglądać się detalom. I tu już po tobie, turysto. Nie ogarniesz. 
 

Elewację od strony Placu Szczepańskiego zdobi ryzalit z umieszczonym centralnie popiersiem Jana Matejki. 
 


Odpowiednikiem tego popiersia w zachodnim ryzalicie jest popiersie Stanisława Wyspiańskiego. 
 

Na tej elewacji umieszczono także popiersia Henryka Rodakowskiego, Feliksa Księżarskiego, Juliusza Kossaka i Marcelego Guyskiego.
 


Wejście główne znajduje się od strony południowej. Tu szczyt portyku jest zwieńczony głową Apollina w słonecznej aureoli. 
 

dekoracja nad wejściem we wnętrzu 

Cały budynek opasuje fryz zaprojektowany przez Jacka Malczewskiego. Przedstawia on życie artysty – szczęśliwego, twórczego ulubieńca muz i zgorzkniałego, pokonanego, niespełnionego. Jest on wykonany w stiuku, a stosunkowo niedawno podczas remontu fryz zyskał zaplanowane przez Malczewskiego tło z płatków złota.
 


fryz zauważyliście i na wcześniejszych zdjęciach, tu tylko kilka detali 

Warto jeszcze dodać, że naprzeciwko Pałacu Sztuki, na Plantach znajduje się pomnik Artura Grottgera. To jego popiersie miało zdobić zachodnią elewację gmachu, ale musiał „ustąpić” miejsce Wyspiańskiemu. Dlatego też spogląda na budynek, który mógł być zbudowany miedzy innymi dzięki temu, że Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych ofiarowało miastu cykl rysunków A. Grottgera „Lithuania” w zamian za działkę pod budowę. Wygląda więc na to, że artysta z oddalenia pilnuje „inwestycji”.
 

Żeby już skończyć to moje secesyjne nudziarstwo, zaprezentuję jeden, zupełnie nie w tym stylu zbudowany, obiekt przy Palcu Szczepańskim. To modernistyczny budynek Komunalnej Kasy Oszczędnościowej w Krakowie. Podobno nazywano go „krakowskim drapaczem chmur”.
 

I to już zdecydowanie wszystko, co chcę opowiedzieć o Placu Szczepańskim. Sami zadecydujcie, czy to puste miejsce. Dla mnie – nie.
 
Zdjęcia – mojego wyrobu

2 komentarze:

  1. Smaczki architektury na talerzu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ten talerz wygląda mi na solidny granit albo coś w tym rodzaju. :)

      Usuń