sobota, 17 października 2026

Co jest w tym Kutnie, no, co jest w tym Kutnie … *

Odpowiem od razu – w Kutnie jest obiekt, dla którego zaplanowałam cały wyjazd we wrześniu. I to obiekt nie byle jaki, a „Cud Polski 2025” w województwie łódzkim. Jest nim pałac podróżny Augusta III, nazywany Pałacem Saskim, zbudowany w na rozkaz króla w roku 1750 według projektu Johana Martina Waltera. 
 
pałac ma nawet własną klapę włazu kanalizacyjnego

Jeśli spodziewacie się barokowego pałacu z otaczającym go parkiem, to się zawiedziecie. Nie nastawiajcie się na nic, a zauroczy was obiekt niezwykły –pałac, a przypomina zajazd. 
 
na razie tylko makieta...
 
Barokowy, a drewniany, o konstrukcji szachulcowej. I bez złoceń, dacie wiarę? Bez parku, ale z uroczym ogrodem w typie patio. 
 
 

Nie chce was trzymać dłużej w napięciu – panie i panowie, oto on Pałac Saski w Kutnie. 
 


po odbudowie fronton zdobi saski orzeł

Pełna jego nazwa obecnie brzmi Muzeum Pałac Saski. Tak więc wybieramy się na zwiedzanie muzeum. Ale skoro pałac odbiega od sztampy, to i muzeum nie jest typowe. 
 
wybaczcie barierki na zdjęciu, są one związane z przygotowaniami do wydarzenia, o którym opowiem pod koniec wpisu
 
Mało brakowało, a bym go nie zwiedziła. Przegapiłam południe, bo zaskoczył mnie hejnał. Musiałam go wysłuchać i dopiero po nim zajrzałam do muzeum. A tam zwiedzanie tylko z przewodnikiem i o pełnych godzinach. I czekaj tu, człowieku, do następnej pełnej godziny. Miałam jednak szczęście, bo nie było więcej chętnych na zwiedzanie i miałam indywidualne oprowadzanie z przewodniczką. 
 
pałac iście królewski
 
Zanim wejdziemy na pokoje, przedstawię wam przewodniczkę o imieniu Magdalena. Jest odziana w strój panny służącej z czasów saskich, ale niech was to nie zwiedzie. Manierami i wiedzą przewyższa niejedną jaśnie panienkę z tamtej epoki. Porusza się po pałacu z gracją, opowiada ciekawie, obsługuje tajemnicze machiny przenoszące zwiedzającego w czasie. 
 
kącik ulubionych wielkopańskich rozrywek 
 
Żeby nie psuć efektu zaskoczenia podczas zwiedzania, opowiem jedynie z umiarem o ekspozycji pałacu odbudowanego po latach zaniedbania, pożarze do stanu obecnego. Od razu na początku możecie zobaczyć, w jakim stanie znajdował się pałac przed rewitalizacją. 
 
jedna z oryginalnie zachowanych ścian
 
A co w nim jest teraz? Świetnie zaaranżowana ekspozycja, która przenosi nas w czasy saskie, kiedy król podróżował z Drezna do Warszawy i zatrzymywał się w Kutnie. Zobaczycie nie tylko meble, porcelanę czy broń z epoki. 
 



W pałacu pojawią się i duchy w eleganckich strojach. Nic się ich nie bójcie – przewodniczka w pełni nad nimi panuje. 
 
w role "duchów" wcielają się członkowie Królewskiego Zespołu Tańca Dawnego "La dance"
 
Muzeum prezentuje również historię Kutna. Poznajemy ją dzięki ludziom, którzy ją tworzyli. Możemy zajrzeć do saloniku doktora Troczewskiego, wczuć się w atmosferę rynku sprzed lat, poznać historię 37 Łęczyckiego Pułku Piechoty im. ks. J. Poniatowskiego, który tu stacjonował, obejrzeć drewniane zabawki według projektu znanego scenografa Stanisława Kurmana. 
 
 



Znajduje się tu i wystawa, która poruszy uczucia wszystkich bonapartystów oraz czasowa wystawa porcelany, na której zestawiono obraz kobiety w czasach saskich i współcześnie. 
 


Wierzcie mi, to, o czy napisałam, to ledwie wycinek historii, które opowiada przewodniczka. A najbardziej zaskakujące jest odczucie zawodu, że to już koniec zwiedzania, a przecież miało być tak długo… i było, tylko szybko minęło. 
 

Pora jeszcze rozejrzeć się po mieście, które ma wiele ciekawych obiektów. 
 
niegdysiejszy Dom Naczelnika Powiatu, obecnie siedziba Urzędu Gminy Kutno
 
Ratusz Staromiejski
 
Plac Piłsudskiego z pomnikiem Naczelnika oraz dawnym ratuszem w tle
 
kościół pw. św. Wawrzyńca 
 
Ja trafiłam tam w przeddzień 52. Święta Róży. W mieście czuć było atmosferę przygotowań. Wzdłuż ulic rozstawiono stragany, a róże i tak same się broniły swoim pięknem. 
 

Spotkałam je w ogrodzie Pałacu Saskiego. 
 

Najpiękniej prezentują się na klombach przed domem doktora Troczewskiego. Doktor siedzi na ławeczce przed swoją willą (obecnie to Urząd Stanu Cywilnego), czyta "Tygodnik Kutnowski", pismo powstałe z jego inicjatywy.
 



Róże są elementami stale zdobiącymi miasto jako fontanny i murale. 
 


Miałam szczery zamiar udać się do parku Gierałty, gdzie poznałabym inne wątki historii miasta. Uległam jednak pokusie spędzenia chwilki w cukierni Wasiaków (to najlepsza cukiernia w  Kutnie) i po wyjściu z niej trafiłam prosto w deszcz. Nie dotarłam do parku. Rzuciłam jedynie okiem na dwa ciekawe budynki po drodze do dworca i zakończyłam zwiedzanie. 
 
dziewiętnastowieczny dworek modrzewiowy
 
pochodząca z lat 30. XX wieku willa zamożnego przemysłowca Holcmana  

 
Wniosek – muszę jeszcze kiedyś znów wybrać się do Kutna. 
 
 
Zdjęcia mojego wyrobu
 
*J. Przybora „O, Kutno” - to, zdaje się, jedna z bardziej znanych piosenek o Kutnie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz