…
zapowiedział na środę kierownik trasy. No to w strugach deszczu pomaszerowałam na
przystanek, bo było dopiero przed ósmą. Jeszcze mogło padać.
Po
dziewiątej w Pile już nie padało, wysiedliśmy więc i ruszyli na trasę. Maszerowaliśmy
porządną leśną drogą w kierunku leśniczówki Kamienny Krzyż. Nie
padało.
dęby w Pile tym razem tylko z daleka



