czwartek, 26 września 2019

Warto zaglądać na blogi

Nierzadko zyskuję w ten sposób inspirację do tras, a czasem zdarza się prawdziwa gratka – dowiaduję się o zupełnie mi nieznanych miejscach. Taką gratkę zgotowali nam niedawno Poszukiwacze Przygód pokazując na blogu świetne skałki na zboczu Góry Miejskiej (tu link). Dostałam od nich namiary na skałki i ruszyliśmy na poszukiwanie tego, co przez lata całe było na wyciągniecie ręki, a wciąż omijane. 


poniedziałek, 23 września 2019

Lasy Starachowickie – spotkanie z przyrodą i historią

Pogoda ostatniego dnia lata sprzyjała leśnym wędrówkom, wybraliśmy się więc do Brodów Iłżeckich, żeby zajrzeć do okolicznych lasów.
Maszerowaliśmy porządną leśną drogą do leśniczówki Klepacze. Trochę się spieszyliśmy, bo nasz pociąg miał spore opóźnienie. Z tego powodu odmówiliśmy sobie przyjemności odwiedzenia naszego znajomego – Dębu Partyzantów. 

czwartek, 12 września 2019

Nawet Perełka się zniechęciła

Perełka to kotka Janka. Zwykle wita go po powrocie z wycieczki i z zainteresowaniem obwąchuje – tak poznaje naszą trasę. A w środę nie. Dlaczego? Cóż, znów zaliczyłam wpadkę na trasie. Tym razem było bardzo nieprzyjemnie.  

 cel naszej wyprawy - znacie?

piątek, 6 września 2019

Czarne stopy i inne atrakcje

Czemu zawdzięczam szok, jaki przeżyłam na widok moich niegdyś ślicznych szarych skarpetek po zdjęciu butów? To efekt trasy, którą zaplanowałam i, niestety, zrealizowałam w czwartek.
Szliśmy przez piaszczyste koneckie lasy, drogi wygodne, nawet ładne. A stopy po zdjęciu owych poczerniałych skarpetek czarne jak święta ziemia. 

poniedziałek, 2 września 2019

Wycieczka lekka, łatwa i przyjemna

Innego wyboru nie było. Znów zapowiadano upał na niedzielę. W tej sytuacji albo zostajemy w domu, albo taki wariant wycieczki. Musiało być w lesie i z zakończeniem przed południem. No i dojazd bez przesiadek.  
Oto, co wymyśliłam.
Wysiadamy z pociągu w Brodach Iłżeckich i wędrujemy na zachód, żeby dotrzeć do tak zwanego „Małego Stawu”. Jest on malutką odnogą zalewu w Brodach i znajduje się po przeciwnej stronie torów. 

 Mały Staw w Brodach Iłżeckich

poniedziałek, 26 sierpnia 2019

Którędy do najbliższej jurty?

Jeśli wysiedliście na przystanku w Wielkiej Wsi, to kierujcie się na północny zachód – najpierw ulicą, a później polną drogą.
I tu przyznam, że w tę drogę nie wierzyłam, chociaż mapa wskazywała, że jest, ale obawiałam się, czy przebijemy się do niej przez zabudowania wsi. I co? I nic właśnie. Droga jest wprawdzie ukryta sprytnie, ale bez problemu ją znaleźliśmy i pomaszerowali w wybranym kierunku. Jak ją znaleźć? Proszę, oto podpowiedź:

Janek zauważył potężne liście katalpy, a przy okazji wypatrzyliśmy drogę w pola

piątek, 23 sierpnia 2019

Wycieczka do Nidy, czyli jak próbowaliśmy nie iść asfaltem

Rok temu wybraliśmy się ze Stasiem na wycieczkę z Bilczy przez Brzeziny i Nidę do Morawicy (tu link). Wtedy nie udało nam się zrealizować w pełni planu wycieczki. Teraz postanowiłam, że spróbujemy powtórzyć tę wycieczkę i naprawić poprzednie błędy.
Co wyszło z tych planów? Zupełnie inna wycieczka. Chociaż trochę podobna do ubiegłorocznej.
Zaczęliśmy marsz w Bilczy, skąd szybciutko dotarliśmy do lasu, w którym szliśmy porządną drogą.

 trójka bez sternika