Już dwa razy przypadkiem natknęliśmy się na te ścieżki (tu i
tam linki) wyznaczone przez Stowarzyszenie SPK Bike. To trasy dla
rowerów górskich. W regulaminie znalazłam jedynie zakaz poruszania się po nich
pojazdów mechanicznych, o pieszych nie było mowy, spróbowaliśmy więc zapuścić
się na fragment szlaku o tej nazwie.
Wybrałam pętelkę łączącą się częściowo z niebieskim szlakiem
pieszym w okolicy wsi Rataje.
Szliśmy nie tylko znakowanymi ścieżkami, warto
było zajrzeć i na inne leśne drogi.
Las w tej okolicy urodziwy nadzwyczaj,
dróżki przyjemne, suche.
Przy drodze zauważyłam drzewa o ciekawych pniach.
Spotykaliśmy też spore głazy leżące w lesie.
A najciekawsze skały były głównym
celem naszej wyprawy. To pomnik przyrody Biały Kamień.
Wbrew nazwie nie jest to
pojedynczy okaz, a grupa skał. Dawno już do niego nie zaglądaliśmy – od
ostatniego spotkania minęło prawie 7 lat. Szlak rowerowy świetnie do tego
miejsca doprowadza. Ba, nawet krąży między skałkami.
Co ciekawe, nie prowadzi
on do kolejnej pomnikowej grupy skał – Cygańskiej Kapy. Nam nie trzeba dwa razy
tłumaczyć – sami znaleźliśmy drogę do niej.
Niestety, nie da się ukryć, że po latach
coraz trudniej przedrzeć się do niej, a skały bardziej skrywają się za
drzewami. No cóż … czas robi swoje.
W tej nieco chaotycznej relacji pominęłam
jeden ważny punkt trasy – kapliczkę Obrazik na Górce Obrazikowej w drodze do Białego Kamienia.
Zatrzymaliśmy
się tu na krótki odpoczynek i poznawanie historii miejsca.
Cała trasa liczyła
około 10 kilometrów i była bardzo łatwa.
Nie mam tylko pewności, że mogę ją
polecać, bo to jednak trasa MTB. Jeśli macie odpowiedni rower, śmiało ruszajcie na Partyzanckie Ścieżki.
Tak czy inaczej jest w tej okolicy wiele
innych dobrych dróg prowadzących do Białego Kamienia i Cygańskiej Kapy. Sami nimi dawniej chadzaliśmy.
Zdjęcia mojego wyrobu

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz