piątek, 9 sierpnia 2013

Śliska sprawa

Pomyślałam, że poszperam w moim archiwum i sprawdzę, co śliskiego mogę zaprezentować. I oto efekty poszukiwań:


Oczywiście przemiły padalec. Niegroźne to stworzenie (jaszczurka, nie wąż) wygląda nawet ładnie. Jeśli mu się przyjrzeć z bliska, można zauważyć ozdobne błękitne nakrapianie. Jak widać na zdjęciu, padalca można wziąć do ręki, ale lepiej tego nie robić, żeby nie męczyć Bogu ducha winnej zwierzyny. Poza tym, nie jest go łatwo złapać – tu postarał się dla nas przewodnik w Pieninach. Ale po sfotografowaniu zaraz biedaka puścił wolno.



wtorek, 6 sierpnia 2013

Zagadka

Pojawiła się prośba o zagadkę - proszę bardzo. W jakim kościele znajduje się ten krzyż?


Odpowiedzi proszę zapisywać w komentarzach.

Zaległość majowa - rajd przez dwa rezerwaty

W słoneczną niedzielę 19 maja pomaszerowaliśmy ze Starachowic przez Rezerwat Rosochacz i Skałki pod Adamowem do Brodów Iłżeckich. Trasa liczyła 17,5 km, a przeszliśmy ją w ciągu 4 godzin i 15 minut. Jak było? Różnie. Ale przede wszystkim upalnie. Na szczęście większość trasy prowadziła lasem i upał nie dobijał, a i komary nie były dokuczliwe. Nawet w bardzo podmokłych, wręcz bagnistych, miejscach. 
 

 

Jeden z padalców spotkanych na trasie

 

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Mało brakowało, a ...

byłaby to najbardziej nieudana wycieczka roku. Dlaczego? Proste – nie przygotowałam się do prowadzenia. Już z pobieżnej analizy mapy wynikało, że trasa nie zapowiada się na długą, dodatkowy pomiar krzywomierzem potwierdził te przypuszczenia, ale ja się nic a nic nie przejęłam. Pomyślałam: „a co tam, pójdzie się wolniej i jakoś to będzie”.
Nie poszło się wolniej i było jakoś raczej do bani.
Teraz konkrety. Na 21 lipca zaplanowałam trasę z Ostojowa przez Krzyżkę i Kapkazy do Wzdołu Rządowego. Żeby nie wiem jak liczyć – 12 kilometrów. A czasu na przejście około 4 godzin. Trasa ładna – pola z widokami na okolicę, las niewielki i tym razem bez komarów. W Kapkazach wszystko już obfotografowane, a jedyna „nowa twarz” – amazonka na ładnym koniu stanowczo zabroniła fotografowania. 


niedziela, 4 sierpnia 2013

Rajd pełen niespodzianek - 17 lipca (część 4 i nareszcie ostatnia)

Już z niecierpliwością wyglądam, kiedy wreszcie dotrzemy na peron w Ostrowcu i pojedziemy do domu. A tu do odjazdu pociągu sporo czasu. Ruszamy więc przez teren fabryczny w stronę ostrowieckiego muzeum. Napotkany przy drodze mężczyzna zaleca iść w lewo, przy czym pokazuje ręką kierunek marszu w prawo. Takie to porządki w tym Ostrowcu. Podążamy za wskazaniem ręki i po nużącym przejściu przez okropnie posępne tereny pełne wielkich hal, rur, bram i innych smętnych obiektów docieramy do niebrzydkiego parku, w którym znajduje się dawny pałac Wielopolskich, obecnie Muzeum Historyczno-Archeologiczne. Historię budowy tego pałacu, który był wianem córki właściciela dóbr ostrowieckich Marii Laskiej późniejszej żony hrabiego Wielopolskiego i wiele innych ciekawostek można znaleźć na stronie internetowej muzeum, więc nie będę nic więcej cytować.

 Ulica na terenie zakładu 

Rajd pełen niespodzianek - 17 lipca (cz.3)

Kolejna przygoda czeka na nas w niepozornym lasku – to rezerwat przyrody Lisiny Bodzechowskie. Dostępu do niego bronią ule z pszczołami zbierającymi tu pyłek rzepaku. 


Rajd pełen niespodzianek - 17 lipca (cz.2)

Wracamy na trasę: przechodzimy przez Brzóstową – brak śladów upamiętniających profesora Raciborskiego; wędrujemy drogami wśród pól. I tu właśnie zauważamy (oczywiście nie ja) ciekawy obelisk wystający nad zbożem – rezygnujemy z podejścia, żeby nie niszczyć przyszłych plonów. Ale od czego są niespodzianki – za kilka minut robimy postój na posiłek przy bocznej drodze z widokami na okolicę. I co panowie odkrywają przy tej drodze? Nasz obelisk! Stoi sobie na niewielkim pagórku, wprawdzie lekko się pochylił, ale można go obejrzeć ze wszystkich stron i sfotografować – to chyba nagroda dla nas za dobre sprawowanie. Później dowiemy się, że ten obelisk na prastarym kurhanie neolitycznym wystawił znany w okolicy ksiądz Wiśniewski – dawny proboszcz kościoła w Ćmielowie.

 Obelisk i pola w jego okolicy