Pomyślałam, że poszperam w moim archiwum i sprawdzę, co śliskiego mogę zaprezentować. I oto efekty poszukiwań:
Oczywiście przemiły padalec. Niegroźne to stworzenie (jaszczurka, nie wąż) wygląda nawet ładnie. Jeśli mu się przyjrzeć z bliska, można zauważyć ozdobne błękitne nakrapianie. Jak widać na zdjęciu, padalca można wziąć do ręki, ale lepiej tego nie robić, żeby nie męczyć Bogu ducha winnej zwierzyny. Poza tym, nie jest go łatwo złapać – tu postarał się dla nas przewodnik w Pieninach. Ale po sfotografowaniu zaraz biedaka puścił wolno.