Dla uniknięcia upału wybraliśmy się na krótki spacer po
rezerwacie. Oczywiście wypada dodać, że rezerwat Sufraganiec znajduje się tuż
przy granicy Kielc, najłatwiej wejść do niego od strony ulicy Gruchawka. Dawnymi
czasy był też dostępny od strony stacji kolejowej Kostomłoty. Nadal jest.
Problem w tym, że pociągi tam się zatrzymują tak rzadko, że szkoda słów.
poniedziałek, 10 lipca 2023
piątek, 7 lipca 2023
W rezerwacie Barcza i jego okolicach
Szukałam na wycieczkę cienistego miejsca. Wypatrzyłam
Barczę. Szkoda tylko, że na wycieczkę wybrałam upalną środę, bo nawet w cieniu
trudno uciec od upału.
poniedziałek, 3 lipca 2023
I znów wybraliśmy się na Łysicę
To była spontaniczna decyzja. Ela, Zosia i ja wymyśliłyśmy
to wejście. Panowie nie oponowali i w niedzielny poranek wyruszyliśmy ze
Świętej Katarzyny zdobywać najwyższy świętokrzyski szczyt.
skoro wyruszamy ze Świętej Katarzyny, to na początku relacji powinien się pojawić tutejszy kościół i klasztor
piątek, 30 czerwca 2023
W ogrodzie botanicznym
Od pewnego czasu o tej porze roku zwykle zaczynaliśmy
planować mały wypad do ogrodu botanicznego. Oczywiście w Kielcach. I najlepiej
w czasie kwitnięcia róż. W tym roku wreszcie się udało. Ale zanim zajrzymy do
róż, kilka obserwacji z innych zakątków ogrodu.
poniedziałek, 26 czerwca 2023
Wałsnów i Bąków, czyli sielska niedziela
W Wałsnowie wita nas dąb Wałśniak. Nie sposób pomylić go z
jakimkolwiek innym dębem. Nie uwierzycie, ale rośnie na środku drogi! Szosa
rozdziela się przy nim, a znaki drogowe wytyczające kierunek ruchu są
nonszalancko wbite tuż przy ziemi blisko pnia. Wałśniak ma ponad 200 lat, obwód
jego pnia przekracza 500 cm, widać, że stracił jeden konar, a i te, co mu
zostały, są w dziwny sposób przycięte. Ale trzyma się dzielnie i stawia opór
wszelkim próbom usunięcia go z drogi.
czwartek, 22 czerwca 2023
Uciekamy przed upałem
Nadszedł pierwszy dzień lata. Najdłuższy dzień w roku.
Kolejny zapowiadany jako upalny. Dziwnym trafem wszystkim coś w tym dniu
wypadło. Jedynie kolega Ed i ja stawiliśmy się na peronie i o 6 44 wsiedli do
pociągu w kierunku Wąsosza Koneckiego.
Podróż przebiegała zgodnie z rozkładem jazdy, choć nieco nas
zdziwiła wiadomością, że bilet ulgowy jest droższy od normalnego. Wysiedliśmy w
Wąsoszu, skąd raźnym krokiem pomaszerowaliśmy na południe.
poniedziałek, 19 czerwca 2023
Pętelka z Zelejową w roli głównej
Zmienia się nam ta góra przez lata, ale my niezmiennie
lubimy tu zaglądać.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


