niedziela, 7 maja 2023

Umag – moje pierwsze zetknięcie z Istrią

Nigdy nie chciałam jechać do kraju, którego języka nie znam. Obawiałam się, że sobie nie poradzę – zaginę, umrę z głodu lub pragnienia, no lipa będzie. Aż tu nagle pojawiła się możliwość wyjechania na Istrię. Pojechałam. Wróciłam. A skoro piszę tę relację, to znaczy, że żadne z moich obaw się nie spełniły. Jak to było możliwe, opowiem w tej i kilku następnych relacjach. Tak czy inaczej bez spotykania świetnych i pełnych zrozumienia ludzi, mogłabym mieć trochę problemów. 
 
Jak się oprzeć urokowi takiego wybrzeża?
 

piątek, 5 maja 2023

Wycieczka na początek maja

Po deszczowej niedzieli prognozy zapowiadały ładną pogodę na poniedziałek, pierwszego maja. I te przewidywania sprawdziły się w stu procentach.
Wyruszyliśmy przepełnionym pociągiem do Stykowa Iłżeckiego. Większość pasażerów jechała do Sandomierza korzystając ze specjalnego weekendowego połączenia. Nam udało się wydostać z tłumu i spokojnie przejść w kierunku Zalewu Brodzkiego. Po raz enty podziwiamy go w lekkiej porannej mgiełce.
 
mgiełka nad zalewem
 

poniedziałek, 24 kwietnia 2023

Marywil i okolice

5 lat temu pierwszy raz zajrzeliśmy do Marywila (tu link). Już wtedy obiecywałam sobie znów tu wpaść, dowiedzieć się czegoś o historii tego miejsca. No i w końcu mamy powrót.
Zatrzymujemy się przy młynie. 
 
wschodnia fasada młyna ładnie oświetlona porannym słońcem 
 

poniedziałek, 17 kwietnia 2023

Kilka spotkań z Lubrzanką

Czasem się od niej oddalaliśmy, innym znów razem podchodziliśmy do samego brzegu, ale Lubrzanka towarzyszyła nam przez cały słoneczny dzień.
Pierwsze spotkanie na skraju Kielc – w Cedzynie. 
 
Lubrzanka za opłotkami Cedzyny

piątek, 14 kwietnia 2023

Słoneczny spacer w okolicy Zagnańska

Ranek jeszcze nieco mroźny. Skutek – za ciepło się ubrałam i musiałam potem nosić plecak pełen ubrań. Oj, jak ja nie lubię tego czasu letniego…
 
Zagnańsk o poranku
 

czwartek, 6 kwietnia 2023

Lubimy Lubiankę i jej okolice

Urocza ta rzeczka (16 km długości) płynie przez malownicze leśne okolice i dawniej często do  niej zaglądaliśmy. Teraz znów wracamy, a Lubianka wdzięczy się do obiektywu i, choć coraz starsza, nadal jest pełna werwy i zachwyca urodą.
 
oto ona - nasza bohaterka

poniedziałek, 3 kwietnia 2023

Deszczowa trasa w nieznane

Tak się dziwnie złożyło, że w okolicach Małachowa jeszcze nie wędrowaliśmy. Wiele razy zaglądaliśmy nad Czarną w pobliżu tej wsi, ale zawsze patrzyliśmy na rzekę z jej północnego brzegu. Stale też ubolewaliśmy, że most w miejscu obecnego brodu już nie istnieje, bo można by się nim wybrać na drugi brzeg.
I w końcu dotarliśmy na południowy brzeg Czarnej. Tereny dla nas dziewicze.
 
rzeka Czarna widziana od południowego brzegu