Niektórzy
miewają czasem „pod górkę”. I to nie z własnej winy.
Wyobraźcie
sobie, że wymyśliliście fajną wycieczkę, w rzadko uczęszczanym terenie,
wszystko zaplanowane co do minuty. I na peronie słyszycie komunikat, że wasz pociąg
ma mieć 20 minut opóźnienia, które może ulec zmianie. Jak może, to czemu nie? Zrobiło
się pół godziny.
Mimo
wszystko wyruszacie na trasę. My tak zrobiliśmy.
Pierwszy
punkt programu – zwiedzanie rezerwatu Sufraganiec – zrealizowaliśmy z
przyjemnością. W lesie wydawało się niezbyt gorąco, strumyk Sufragańczyk
malowniczy, chociaż wody to on nie miał specjalnie dużo. Nie wszystkie zdjęcia
się udały, bo strumyk płynie w wąwozie i trochę czasem za ciemno było.
stary buk w rezerwacie
stary buk w rezerwacie